reklama

Kwietniówki 2010!!!

reklama
Kici, pewnie, ze obraczka jest gwarantem swietego spokoju.

Kurde, ze tez w pipidowie wszystko wczesnie zamykaja. Musze sie z moja kumpelka na pogaduchy umowic i na jakies odprezenie tez, bo o resecie chyba lepiej zapomniec, coby dystansu nabrac i zmusic szare komorki do roboty...
 
A ja się dzisiaj lenię cały dzień, tylko siedzę na necie, o porodach wszystko wyczytuję albo leżę i tv oglądam.Lenka ma dziś dzień tatusiowy, więc mam spokój;-) Chińszczyznę na obiadokolację zamówiliśmy i pyszna była, młoda mi 1/3 porcji zjadła a porcje wielkie.

Pamiętam, że jak się Lenka rodziła to M. zakatarzony był a po po porodzie to go rozłożyło tak, że izolatkę w domu miał 2 noce jak ze szpitala wróciłyśmy. Dzisiaj pojechał na trening, grał w deszczu i już pociągający, więc go ratuję, bo nie chcę sama rodzić.
 
hehe, Kici, czuje, że poszłybyśmy w dłuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuugą, że hoho :-)

H nie ma śladu poparzenia, przestało boleć - plasterek wszak czyni cuda :-)

w taką deszczową pogodę, to tylko mogliśmy do centrum handlowego się wybrać, H szalała w kinderplanecie, a mamusie zaliczyła ulubione sklepy...

L męczy mnie o kolonię konną, więc czas zacząć poszukiwania...

Elvie, ja przed porodem Hanci naoglądałam się porodów na youtube i miałam stresa, że hohohohoho....NIE RÓB TEGO, please...

a biegasz na KTG ? bo jak masz podejrzenia, że cóś tam się dzieje, to KTG powinni Ci bez łaski w każdej przychodni zrobić....

ja pamiętam, że 3 ostatnie tygodnie co dwa-trzy dni chodziłam...ale H się nie śpieszyło....
 
Monia moja kumpela prowadzi stadninę i organizuje tygodnie w siodle. Wiem że to nie to samo co kolonie ale może kiedyś... Zresztą Kaśka to super dziewczyna i ma laska dar. Zarówno w stosunku do koni jak i do ludzi :tak:
Jakby co to zerknij sobie tutaj Gospodarstwo Agroturystyczne

Elvie nie czytaj i nie oglądaj tych bzdur bo i po co??

dobranoc
 
laski jakaś niemoc nade mną siedzi dzisiaj :no: normalnie zasypiam na stojąco, siedząco i w każdej innej pozycji... leń taki że nic go nie może porzegonić. Do tego głowa mnie pobolewa, @ znowu się spóźnia... masakra jakas normalnie... ja nie wiem co to się dzieje że mi się tak @ rozregulowała :no: W przyszłym tygodniu dzwonie po wyniki cyto bo jeszcze nie mają...
L E Ń...L E Ń...L E Ń...:no::no::no:

ja taką niemoc dziś miałam, wczoraj z K posiedzieliśmy do póżna, a dziś S wstał o 5:30...

Elvie
najgorzej jest do roczku .

u mnie do roczku to był lajcik, nie licząc scen zazdrosci oczywiście...za to teraz masakrycznie się bija, S już jest na tyle silny, że się nie daje i J ma przechlapane

Gosia gratuluję ruchów!

mykam do spania, bo zupełnie dziś jestem nie do życia...
 
Laski ja porodów nie oglądam,nerwów bym do tego nie miała. Bardziej wyczytuję info o tych odchodzących/sączących się wodach płodowych, kiedy do szpitala powinnam wyruszyć skoro rodzę po raz drugi i mam do Trzebnicy 40min. samochodem (już wiem, że jak skurcze będą co 10minut, w Rio to czekałam aż były co 5), opozycjach porodowych wyczytuję i jakieś nowe odkryłam a w tym szpitalu w którym chcę rodzić takie praktykują i nawet stołek porodowy mają, więc sobie wygooglalam jak to cudo wygląda;-) No i o unikaniu nacinania czytam:-)

Dzisiaj to moje lenistwo uspokoiło też Maćka, leniwy się chłopak zrobił. Poza tym drugi raz fragment czopa odkryłam, ale póki co bez krwi, więc się nie stresuję.
 
reklama
gosia gratuluje pierwszych kopniaków
elvie - porodowo się zrobiło, ale nie ma się co dziwic :)

ja mam chwilkę przed basenem - potem z czasem może byc ciężko - także witam się i zyczę udanego dnia :)

my mamy remont - u dzidka robimy malej pokój - więc biaganiny jest sporo
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry