Witam i ja
Dziękuję wszystkim za urodzinowe życzenia dla Justki… niestety mała wciąż budzi się w nocy jakby cos ja bolało… najlepiej zasypia na piersiach mamy na naszym łóżku… a i mam pytanie: czy dajecie jeszcze mleko Waszym maluchom wieczorem i w nocy? Ja już chciałabym zmienić, ale moja taka zacięta, że jak daję jej wodę, to ryczy i woła „AM”
Gratki dla Weronisi…
Aniam, a jakieś namiary na Twoją firmę podasz?
Mówisz, ze nawet dla 2-latków są atrakcje… no, to ja się pewnie przejadę, ale chyba podobnie jak Ty sama, albo z siostrą…
Czerwona papryczko, witaj
Kostka&Alicja, gratki odpieluchowania… też musze się przyłożyć, bo Justka jak chce to woła, a czasem jak się zatnie to nawet koniem jej nie zaciągnę na nocnik… ucieka i już
Elvie, jak czytam jak się zachowuje Twoja mama, to myślę, że masz jeszcze jedno dziecko do opieki… no i jak tu liczyć na pomoc po porodzie??? Ale może będzie lepiej…
A co do spaceru, to mi taki długi, ponad godzinny pomógł w ten sposób, że o pólnocy mi wody odeszły… no, ale u Ciebie się nie zapowiada
Katik, no ja przy Tobie to się chowam… kiedy ja ostatnio przeczytałam coś conie było żadnym poradnikiem czy czasopismem? Nie pamiętam
Marta, świetnie że wyprawa do lunaparku taka fajna… zawsze to jakaś rozrywka… oj przydałaby się nam, przydała…
Zielona, no widzę, że się jeszcze się nie zdecydowaliście… mam nadzieję, ze mąż szybko się skontaktuje… nawet nie jestem w stanie sobie wyobrazić jak się czujesz… przytulam mocno… poza tym szkoda, że tyle papierologii jeszcze przed Wami
Gosienka, ale się uśmiałam z Twoich wpadek językowych… no, cóż chyba ta pora tak na Ciebie podziałała… no i jakby jakies spotkanie w centrum, to dawaj znać…
Sonia, przy okazji czytania o imprezce spojrzałam na suwaczek i spóźnione życzenia dla Kubusia :*
Uwielbiam takie prezenty
Mamusia, bo podobno takie rozgrzanie gardełka nie poprawia jego staniu… nie tak nawadniamy ;P najlepiej coś do ssania i płukanie gardziołka… polecam
J
Aniez, mniam… a ja ostatnio non stop wcinam cos słodkiego… no, a przecież nie powinnam… czekam na fotki
Kici, fajnie że udało Wam się poimprezować w weekend… no i skoro zakazałaś komentować to się powstrzymam… choć ledwie…
Annaoj, a co to za próba? Występujesz czy coś?
Kittek, fajnie, że impreza się udała… ja się na swojej popłakałam, bo tu już goście się schodzą, a ja jeszcze nie mam udekorowanego tortu… siostra pomogła, a impreza rozpoczęła się godzinę później… no, ale tak jest jak samemu musisz wszystko robić i mówić co inni mają robić…
Wracaj szybciutko
No i tyle napisałam, przez 2 godziny z przerwami na zatankowanie Justki i nasmarowanie Jolci kaszlącej strasznie… a jutro jeszcze zebranie w przedszkolu mnie czeka…