reklama

Kwietniówki 2010!!!

Witam,

Katik - mało jesz, ale bezsensowne rzeczy, więc nie schudniesz. Najważniejsze jest śniadanie, by zjadać w ciągu 45minut od przebudzenia się i by było nakręcające organizm czyli zawierające dużo błonnika. No i nic o piciu wody nie napisałaś, a picie to nawet ważniejsze niż jedzenie. Ruch zakładam, że masz;-)

Możemy się zbiorowo odchudzać jak urodzę:-)

Zielona - nadal zaraza Cię nie opuszcza? Długo już..

gosienko - Tobie SPA rzeczywiście dobrze zrobi, ja teraz nie mam jak, a chętnie bym pojechała..

U nas nocka spokojna, Lenka już bez gorączki wstała, ale apetytu nie ma, 1/3 porcji kaszki wypiła, może później się rozkręci.
Spadam na wyniki, pobierania krwi szczególnie nie znoszę, ale mus to mus.
 
reklama
Witam się wtorkowo...

dzisiaj idę po pracy na jakies piwko z ludźmi którzy kiedyś pracowali u mnie w firmie, ale teraz lepiej im się powodzi ;-) (dobra perspektywa w razie zmian) :-)

miłego dnia kwietniówki.
 
Elvie, no trzyma... Chyba juz zaczyna byc lepiej, bo ostatniej nocy nie mialam ataku kaszlu, a teraz juz kaszel jest ewidentnie mokry.

Filonka, dzieki. Mloda juz jest wlasciwie odpieluchowana. Ona w mig zalapala zeby wolac. Jedyny problem to niechec do robienia kupala. Zobaczymy jak dzis bedzie.
 
hejka
wstałam dzisiaj barzdo wcześnie, bo na 7 do pracy jechałam, żeby o 15 wyjść. Oczywiście jak rano półprzytomna jadłam śniadanie, o Nacie myślałam. Nie wiem jak Ty to robisz. Szacun.
Dzisiaj jedziemy z Igorem do gastrologa, także proszę o trzymanie kciuków. Od kilku tygodni, poza tym, że ze 2-3 razy skarżył się na ból brzucha, to ekscesów już nie było i nawet mi troszkę przytył, wczoraj u teściów się okazało, że 20 kg waży, więc szał.
Anna oj- a moze Ty sie dasz w koncu namowic na przyjazd do Wrocka?
czekam aż termin ustalicie, ale nie będę nic planować, tylko jak coś to pełen spontan. Wtedy może się uda.;-)

Anna może być zdradziła w końcu w jakim hotelu byłaś ? I czy fajny ?

.

do końca tygodnia obiecuję, że wkleje link i wszystko poopowiadam

Gosieńka zdrówka

Beti bierzemy udział w przedstawieniu "brzydkie kaczątko", u Igora zwyczaj taki, że na na dzień dziecka rodzice dla dzieci robią. Z racji planów wakacyjnych "aktorów" przedstawienie już 23.05, więc intensywny próby;-) bardzo fajnie jest, zawsze się uśmiejemy. Ja jestem gęsią, a B indykiem. Wczoraj planowaliśmy nasze stroje.

znikam prcaować
 
Gosieńka- zdrówka! Do SPA ja mogę :-) już tu o tym pisałam :-) antybola czasem trzeba, byle bez przesady.

Beti- co dziecko, to inaczej z tym jedzeniem/ niejedzeniem w nocy. Moje dzieci nie jedzą w nocy od skończenia 6 miesięcy, ale to się dzienne żarłoki :-) np. Bartek wczoraj po powrocie do domu ze żlobka (gdzie go głodem nie trzymali) zjadł talerz krupniku (i mówił je-szcze po skończeniu), oraz 2 kromki chleba na kolacje z serem żółtym, szynką z indyka i pomidorem (popite wodą). Zupa była o 17:00 po powrocie do domu, kanapki o 19:30 ;-) nawtykany jak bąk padł i rano zjadł 1,5 talerza owsianki... bez komentarza...

Katik- już Ci mówiłam, że Ty mało jesz! Widziałam. Jednak problemem nie jest to co, tylko jak. Powinnaś jeść w robocie lunch i większe śniadanie rano :-)
Ja przy Tobie jem, jak smok, chuda nie jestem, ale nie tyję :-p np. wczorajsze menu:
2 kromki chleba z sałatą, szynką i ogórkiem oraz z jajem i pomidorkiem
1 sok pomidorowy
1/2 melona+ garść orzechów włoskich
Razowa kasza kus-kus (pół szklanki)+ indyk w sosie warzywnym
I to było do 16:00 :szok:
Jabłko i cappuccino :-p
Serek wiejski ze szczypiorkiem

Zupy są świetne, na pewno macie jakieś mrożone bez "syfu", jak nasze Horteksu. Zrób Ty sobie taką zupę, do termosa i dygaj z nią do pracy :-) możesz zblendować, jak nie masz czasu jeść jej łyżką.

Elvie- no właśnie, co jadłaś, że Cię pogoniło?
Maonka- i jak po wizycie na izbie?
Zielona- a Ty niby co chcesz w diecie zmieniać i po co??????
Kici- czasem lepiej coś zmienić :-) np. pracę.
Anna oj- &&& Kuba waży 21 kg, ma około 120 cm wzrostu. Moj mąż zawsze był szczupły, jego mama i siostra też (szczęśliwcy), więc niektórzy tak mają, ale lepiej sprawdzić.

A'propos nocnika u nas wielkich sukcesów nie ma :-) młody czeka aż mu się pampka do spania założy, czasem jest wypadek, ale zazwyczaj trzyma, jakiś ma problem z siuraniem na siedząco chyba. Za to po śnie i przed domaga się nocnikowego posiedzenia, ale ja nie mam mega ciśnienia, albo się uda, albo się odpieluch.ujemy na wakacjach i tyle :laugh2:
 
Ostatnia edycja:
Też nie mam ciśnienia na odpieluchowanie bo planowałam na wakacje go w majtach puścić jak bedzie gorąco... a że teraz zdarza mu sie zakomunikowac to go sadzam i udaje się :tak: no oczywiście sa wielkie brawa i nagroda w postaci żelka które uwielbia. Wczoraj w ramach czakania aż J. się wykąpie usiadł na nocniku więc szybko zdejmowałam pampka i zrobił i qpsztala i siku na nocnik...a jaką radochę miał bo i brat mu brawo bił :-D może załapie... szkoda mi J. bo on biedny jeszcze w nocy sie moczy...lekarze póki co stwierdził że do 7 roku życia jest to normalne nawet jeśli dziecko noc w noc jest zasikane... więc na razie się tym nie przejmuję i nie karcę go. On w ogóle ma takie spanie że :szok: nawet wrzeszczący obok M. go nie budzi :szok:
A co do wagi to J. warzy 19.400 i ma ok 110 cm. Nie wiem dokładnie bo dawno go nie mierzyłam
 
Zielona- a Ty niby co chcesz w diecie zmieniać i po co??????

bo ostatnio sie zaokraglilam...

więc na razie się tym nie przejmuję i nie karcę go.
Agnieszka, ze tez Ci pomysl z karceniem w ogole przez mysl przeszedl... Ja wiem, ze kiedys tak sie dzieci chowalo, ze wszystko klamstwem, zastraszeniem lub osmieszeniem sie egzekwowalo - i nie sugeruje, ze tak robisz. Natomiast dzieciak karcony za moczenie najprawdopodobniej bedzie moczyl sie jeszcze bardziej, ze wsydu, ze strachu, ze stresu...
 
No więc dokładnie się z tobą zgadzam :tak: efekt przeważnie jest odwrotny od zamierzanego a do tego dziecko ma blokade potem. Bo skoro przy sikaniu w nocy się z niego naśmiewali, zastraszali czy co tam kto jeszcze wymyślił to zrobią to samo jak coś innego mu się nie uda. I takie dziecko potem nawet nie próbuje bo po co? Jak efekt będzie wiadomy...
My jak się J. uda nie zasikać w nocy pampka to go chwalę pod niebiosa i w ogóle... ale widze że jest mu głupio że ma problemy z nocnym wstawaniem...chciałby juz nie sikać. Wspieramy go ile możemy, nawet prosił o budzenie go w nocy ale jego się dobudzić zwyczajnie nie da :no: A jak już go obudzilismy w końcu to wył jak ranny zwierz bo on chce spać więc odpuściliśmy... A co do karcenia to teściowa miała takie zapędy, poza tym J. jest bardzo nieśmiały i strasznie uczuciowy i wszytko mocno bierze do siebie i jak przychodza goście to się zwyczajnie chowa i wstydzi i nie chce się przywitać a ona go przy tych ludziach wtedy dziwadłem nazywa :no: dostała już parę razy zjebkę ale nie skutkuje :no: :-( my z A. obstawiamy podłoze psychologiczne w tym moczeniu nocnym...
Przyszły mi podkłady ochraniacze na materac :-) więc jak tylko bedzie ładnie i J. wyrazi taką chęć to bedzie spał bez pieluchy a kocykami go bedziemy przykrywać i zobaczymy. Jak bedzie go to dołować bardziej to sobie darujemy aż przestanie sam z siebie i tyle...
 
Agnieszka a czy ten wasz lekarz zlecił Jankowi jakieś badania bo generalnie moczenie nocne z jednej strony może być na tle nerwowym a z drugiej strony mogą być problemy w układzie moczowym.Powiem ci że pierwszy raz słyszę że do siódmego roku życia dziecko ma prawo moczyć się w nocy nawet noc w noc :szok:

Mateusz jak się Helenka urodziła to też zaczął się w nocy moczyć, powiedziałam pediatrze że pewnie to zwiazane jest z pojawieniem się siostry ale ona zleciła badanie moczu i krwi oraz usg nerek.Wszystko było ok więc uznała ze to na tle nerwowym, kazała spokojnie do tego podejść, nie zwracać uwagi , nie wypominać dziecku i tłumaczyć że to się zdarza.Problem szybko minął więc pewnie to było na tle nerwowym.
 
reklama
Wróciłam z pobierania krwi, wyniki jutro, ciekawe jak tam moja hemoglobina..? Pani pobierająca krew już mnie poznaje, pyta o Lenkę i wie, że czekam na Maciusia - miłe to:-) Powiedziała mi dzisiaj, że chłopcy to się na świat nie spieszą i sama syna przenosiła 10dni, a ja mam wg niej brzuch wysoko i tydzień co najmniej w ciąży jeszcze pochodzę, a mnie się już mega nisko wydaje, więc nie kumam jak z tym brzuchem jest.
Mama wyjechała, ale siostra dała się namówić i o 13.15 przyjeżdża, więc jakby się coś działo to Lenka opiekę zapewnioną ma:happy:
Lecę się szykować, bo na 12:00 mamy spotkanie w sprawie szeregówki, a później towar muszę z ori odebrać i Ankę z PKS-u.

annaoj kce - kciuki dzisiejszą wizytę Igora i czekamy na relację urlopową, a jeszcze bardziej na foty z przedstawienia:-D

Agnieszka - ja również nie słyszałam, że moczenie się w nocy do 7rż jest normalne. Ostatnio mi przyszły jakieś próbki pieluch dla dzieci moczących się w nocy i z tego co pamiętam to one aż do 35kg są,co mnie zdziwiło bardzo:szok:

aniez - to Ty się bardzo zdrowo odżywiasz:tak: Nie wiem skąd u mnie ta biegunka, może po świeżym soku marchewkowym.. Na szczęście akcja jednorazowa;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry