reklama

Kwietniówki 2010!!!

wszystkim chorowitkom życzę zdrówka!

gosienka - hahaha no kup mężowi pamikon albo bilobilk ;-)


wiecie jakie moje dziecko jest sprytne??
pisałam wam, ze moje dziecko na nocnik nie chce w ogole patrzec... na nakladke na toalete tez... a tutaj nagle dowiaduje sie, ze moje dziecko w zlobku chodzi bez pieluchy i zalatwia sie SAMO na naconik... wywalilam galy... patrze na tego mojego gnoma a on sie szczerzy jak anioleczek... mysle sobie tak? no to w domu bez pieluchy bedziesz... oczywiscie dziecko zrobilo scene... ciagle lazilo do szafki z pieluchami pokazywalo palcem i domagalo sie jej zalozenia... jak powiedzialam, ze nie... a tutaj ma nocniczek to byl wrzask i scena... no i co zrobil? dwa razy zsikal mi sie na podloge... :-p z czego raz obsikal mi nogi jak sprzatalam kotom kuwete i stal obok... moze zwirek go pobudzil? :rofl2: w kazdym razie juz wiem, ze nie ustapie gnomowi :-)

aaaaaaa i wyobrazcie sobie, ze w zlobku moje dziecko chodzi i spi bez smoka... a w domu co? tak tak... awantura na maxa jak smoka nie ma :-p jeszcze chodzi i pokazuje do buzi i krzyczy nie ma...
cwaniaczek z niego na maxa...
 
reklama
Elvie- Bartek nie chciał majtasów, mamy zwykłe, bawełniane, bez udziwnień :-) jak był foch, to dokonaliśmy prezentacji, że my nie mamy pieluszki tylko odpowiednia bieliznę i schowaliśmy pieluszki, że niby nie ma, a cos trzeba założyć :-) i to przeszło, z oporami, ale dał radę.

Marta- :szok::szok::szok:
 
Ja tez dzis dzieci w czapach welnianych, swetrach, buciorach za kostke i czym tam jeszcze widzialam. A mamuski oczywiscie polnagie... Meksyk, co? ;-)

Na silce bylo OK. Byloby lepiej gdyby jakies kwoki nie przylazly, TV w kijowa muzyka na full nie puscily i nie pytlowaly jak przekupki na targu... A moze ktos chcialby mi orbiterka na imieniny sprezentowac? ;-) Wymeczylam sie na nim, ale teraz czuje sie zacnie.
 
Wróciłyśmy z letniego spacerku :-) Helenka szama zupę a ja musiałam sobie zrobić kawkę bo oczy mi się zamykają.
Na dworze cudnie, cieplutko i drzewa już się zazieleniły od razu chce się żyć.
Helenka w krótkim rękawku szalała na placu zabaw i dopiero propozycja że kupimy loda spowodowała że zechciała wskoczyć do wózka:tak:

Zielona, Marta też parę takich meksykańskich dzieci widziałam dzisiaj u nas :szok::no:

Elvie przytulajcie się z M ale niech to ma jakiś skutek :-p Ja mam dla Helenki zwykłe majteczki bez żadnych wynalazków i nic jej nie przeszkadza, kiedyś fajne były majtki dla dzieci z Atlantica ale ta firma chyba teraz Arcado się nazywa, super bawełna.

Kici to ci Kubuś mały spryciarz :-D a co się będzie mamusi chwalił ;-)

Maonka super że z nogą lepiej a kierowniczką się nie przejmuj najważniejsze twoje zdrowie. Ortopeda na pewno pomoże Alicji.

Aniez współczuję nocki:no:

Idę naleśniki smażyć bo trole głodne już jadą ;-)
 
aaa chciałam się jeszcze z wami podzielić tym, że wczoraj o godzinie 23:20 wisiałam na balkonie na pierwszym piętrze próbując ściągnąc mojego kota... mina kolesia który otworzył balkon i usłyszał: "dzień dobry ja tylko po kota, szukam go od 1,5h bo nam uciekł" bezcenna... po krótkim milczeniu powiedział, że znaleźli ją pod balkonem na dworze i wzięli bo widać że domowy... a że biła się z ich kotem to wzięli ją na balkon... ja dalej wisząc na okratowaniu grzecznie spytałam czy mogę prosić o zniesienia kotka na dół przed klatkę, bo ona się boi zejść ze mną w dół :rofl2: po balkonach... chłopczyk (14-15 lat) ależ oczywiście już znoszę... a ja sobie spokojnie zeszłam jak spiderman :-p cud że nikt policji nie wezwał... grochów grochowem, ale chyba baba wisząca na pierwszym piętrze na zewnątrz balkonu to nie jest normalny widok nawet w tej dzielnicy :-p
jak wróciłam do domu i powiedziałam mężowi co zrobiłam to powiedział, że jestem kosmitką i spytał czy powinniśmy się wyprowadzić zanim nas sąsiedzi pozwą za łażenie im po kratach i darcie się o 23 "BOBO, KICI KICI" :-p
 
ależ tam pięknie na zewnątrz
Beti zdrówka dla dziewczynek. W poradni byliśmy. Panie zdecydowanie lepsze, takie widać, że z powołania. Spotkanie trwało bardzo długo, ponad 2h. Zupełnie inaczej niż w tej drugiej. Panie stwierdziły, że intelektualnie super i że szkoda byłoby go w przedszkolu zostawić. jeśli utworzyłaby się klasa z 6latkami to super. No i wszystko od podejścia nauczyciela zależy, bo jest żywy, ale inteligentny. Jeden zaakceptuje jego temperament i będzie ok, a drugiego będzie irytował.
Marta fajnie, że Olka się rozgaduję.
Aniez współczuję nocki
Maonka u mnie też L4 niemile widziane, zawsze się przejmowałam, ale od jakiegoś czasu mam to gdzieś. Jak wycinałam migdałki prze 3 tygodnie mnie nie było i w domu postanoiwłam tez nic nie robić, bo zawsze vczułam się w obowiązki i jakoś świat się nie zawalił. najważniejsze, żeby z nogą było ok.
Moja Alicja też nogę do środka daję, mamy zalecenie nie kupowania butów z wkładką i podobno jest już lepiej.

Kici mały cwaniak urabia was i tyle
uciekam pracować
 
Kittek Ty się nic nie martw , mój mąz i tak mało rozrywkowy jest , a zresztą on kocha gotować więc wyślemy go do kuchni to nam obiadek zrobi :P

Jestem w końcu, popijam kawkę, Alicja ogląda bajkę, więc chwila wolnego.
Z nogą już dobrze, palce są sine, ale opuchlizna zeszła. Zwolnienie mam do poniedziałku. 1 maja wolne, 2 urlop, 3 wolne. Więc wracam do pracy dopiero w piątek. Palce muszą dojść do siebie do tego czasu. Na IP oczywiście nic mi nie pomogli, wysłali do innego szpitala oddalonego o kolejne 20 km. Tam przywitała mnie niemiłą pani dr. Chyba miała w planach spanie. Zrobili rentgena, kazała kupić altacet, dała wypis i do widzenia. Palce nie złamane, tylko stłuczone. Na następny dzień poszłam do rodzinnego lekarza. Zwolnienie dostałam na tydzień, przepisała maść, dała skierowanie do przychodni ortopedycznej, gdyby coś się z tym działo. W pracy kwas, jak mogłam iść na zwolnienie, jak mogłam zostawić samą moją kierowniczkę. :eek: Wysłałam jej smsa czy miałam w takim razie przyjść w kapciach, bo to jedyne obuwie, które mogłam założyć i kustykać? W mojej pracy niestety zwolnienia lekarskie są źle odbierane, ludzie są tak nauczeni, że przychodzą z gorączką, zresztą sama chodziłam przed świętami wielkanocnymi chora. Ale czy ktoś to docenia, nie, więc mam już to w nosie, i teraz za każdym razem będę brać zwolnienie.
Wczoraj byłyśmy na bilansie, waży 11,2kg, 83cm. Niestety tak jak się spodziewałam, Alicja ma problemy z prawą nogą, układa ją do środka podczas chodzenia. Mamy skierowanie do przychodni ortopedycznej w Opolu. Oprócz tego wszystko w porządku. Lekarce nie spodobało się, że robi do pampersa.
Szykujemy się na majówkę, kupiliśmy w końcu naszą wymarzoną przyczepę kampingową i to będzie pierwszy wyjazd, gdzieś nad jezioro. Idziemy dzisiaj ją czyścić, zasłonki już wyprane, kanapy też, teraz tylko środek do czyszczenia.
Relacja zdana z ostatnich dni. Teraz idę poczytać co u Was.

dobrze , że noic groźnego a szefostwo olej .

Dzieńdoberek:-)

Uśmiałam się dzisiaj z małża bo wczoraj to on kład Helenkę spać, przedtem latała na golasa bo u nas to problem aby wpakować ją w piżamę:tak: poczytał jej bajeczki w tym czasie ja się kąpałam, przychodzę dzieć śpi przykryty dałam buziaka i wyszłam, jakież było nasze zdziwienie rano kiedy Helenka wskoczyła nam do łóżka znowu na golasa, małż zapomniał wieczorkiem założyć jej piżamkę :-D

.

:-D:-D pewnie mój by był w stanie podobnie zrobić :-p

Elvie jeszcze kilka dni w sumie to masz do terminu :-D

Ale pogoda jak w raju się czuję , tym bardziej że w pracy mamy otwarte wrota i jest bosko :-D

Zielona widzę że sezon kapielowy otwarty
 
reklama
Czesc babeczki.Jakos ciezko mi w tym tygodniu wpasc dluzej na bb.Amelia daje tak popalic ze szok.Rano wstajemy jemy ubieramy sie godzine(normalnie ubrac ja to jest jakis koszmar.To samo jest po kapieli.Szamotanina taka ze szok)Pozniej obiad gotujemy i reszta dnia na dworze.Za nic w swiecie nie da sie ja wciagnac do domu.Jak ja wolam to grozi mi palcem i krzyczy:Nie cie do domu!
Poza tym to mam straszna zmule bo z mezem jakis kryzys znowu mamy i wszystko jest do duuupy.:-(
Byle przetrwac jeszcze ten miesiac i jak pojade do domku to moze troszke nabiore sil emocjonalnych bo narazie humor kiepski.
Wpadam jak tylko mala mi daje was poczytac no i oczywiscie codziennie szukam wiadomosci o Maciusiu.
Pozdrawiam wszystkie mamusie.
Pouzalam sie jeszcze troche.Mialam robic urodzinki Amelci ale nic z tego bo nie bardzo mam dla kogo.Kontakty pourywalismy ze wszystkimi.Takie dziki sie zrobilismy ostatnio.Tylko w domu siedzimy.
Torcika mialam robic aniezowego ale stwierdzilam ze kto go bedzie jadl.Pewnie jutro pojade i kupie jej jakiegos gotowego zapalimy swieczke i takie beda jej urodziny.Kurcze zmule mam bo w Polsce bym jej imprezke zrobila z dziecmi i w ogole a tutaj nie mamy nikogo.
Dobra tyle moich zalow.Uciekam do szoguna bo taka niedobra ze szok.Nic jej nie pasuje.Moze to wszystko na zeby.Mam nadzieje ze w koncu jej zaczna wylazic te kielki bo na dole nawet dwojek nie ma jeszcze.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry