reklama

Kwietniówki 2010!!!

poszperałam w czapkach z daszkiem z tamtego roku i o dziwo są dobre. Spodenki też, zwłaszcza, że M. schudł i się wydłużył. Za to adidaski, które kupiliśmy miesiąc temu wyglądają jak zeszłoroczne:szok:,ale co ten mój dzieć na podwórku nie wyrabia, to ja się nie dziwię.
Idę korzystać póki M. śpi, pogoda cudna, nic tylko grill i leżakowanie
 
reklama
wiecie jakie moje dziecko jest sprytne??
pisałam wam, ze moje dziecko na nocnik nie chce w ogole patrzec... na nakladke na toalete tez... a tutaj nagle dowiaduje sie, ze moje dziecko w zlobku chodzi bez pieluchy i zalatwia sie SAMO na naconik...
he he, prawdziwe z nich bliźniaki - Sebi dokładnie tak samo ma z toaletą (bo smoczka już nigdzie nie używa). W domu ucieka gdzie pieprz rośnia na samo słowo toaleta, nocnika na oczy nie chce widzieć (no chyba że do zabawy może posłużyć, ale na to ja nie pozwalam) a w żłobie - siada na nakładkę na sedesie i robi co potrzeba! co prawda zdarzają się jeszcze wpadki, ale mniejsza z tym. Ważne że można, tylko się nie chce! ależ te dzieciaki nasze są niedamowite:)


kurcze, letnich butów to i my nie mamy dla Małolata. ubranka są, jeszcze na 2 najbliższe lata będzie miał, ale z butami kiepsko. nie więcej jak miesiąc temu kupowaliśmy mu trzewiki, a tu proszę, trzeba już po sandały się wybrać. pewnie jutro się za to weźmiemy...
 
Ostatnia edycja:
My już po zakupach, uff.. Upał jak cholera, przez co Lenka marudna na maksa, ale jakoś daliśmy radę.
Najlepsze jest to, że musiałam na zakupy z M. i Leną iść, bo mamuśka pojechała moją 28-letnią siostrę z PKS-u odebrać, bo ta ma problem z przejechaniem tramwajem 5 przystanków:no: Nadmienię tylko, że jak się z chłopakiem raz umówiła to potrafiła na PKS dojechać i że trasę ma prostą bo wsiada na PKS-ie a wysiada u nas 300m od domu. Wkurzyłam się na maksa, bo myślałam, że mama z Lenką zostanie, ja z M,. na zakupy skoczę a Anka sama dojedzie. Teraz przyjechały i siedzą w drugim pokoju, zajefajny klimat:no: tylko nerwy mam:wściekła/y:
Lecę pranie wieszać, kolejne do pralki wrzucać i biorę się za szmatowanie, M. mi pomoże, bo rodzinka właśnie wybiera się na spacer:cool:
 
Dzieńdoberek :-)

Wreszcie mam czas na kawkę:tak:
Plany nam się pozmieniały, jutro mamy gości i niestety wypad w góry trzeba przełożyć ale fajnie będzie się spotkać bo to znajomi jeszcze z czasów technikum więc będzie co wspominać.
Placki upiekłam, Aniez dzięki za przepis na biszkopt, miałaś rację zawsze wychodzi nawet takiej sierotce jak mi :-D
Gyros zrobiony i tylko Emilo sałatkę kończy więc mogę stwierdzić że się wyrobiłam. Małż grilla przyszykuje no i ognisko koniecznie dla dzieciaków więc jakby któraś Kwietniówka miała czas to zapraszam do nas na wieś :tak:

Temat sandałów jestem przerażona :szok: Emil ma od zeszłego roku właściwie na styk więc muszę kupić Helence i Mańkowi ale o tym pomyślę w poniedziałek bo maszynkę do robienia pieniędzy trzeba będzie z piwnicy wyciągnąć ;-)

Filonka szczęśliwej podróży.

Elvie ech ta twoja rodzinka ;-) Pomyślałam o tych majtkach dla Lenki może spróbuj jej gdzieś wyszukać takich ze świnką Pepą bo wiesz że ona ją uwielbia może jak będzie takie majteczki miała to chętnie je założy :-)

Aniez Emilo też nie chciał na siedząco robić siku więc kupiłam mu podest pod kibelek i tak robił tylko wiadomo trzeba wtedy dziecia asekurować :tak:

Kamisia jak już się rozpędzisz z tym balkonem to mój też nieciekawie wygląda i jak byś bardzo chciała to zapraszam ;-)

Gosiek ty nie żartuj z tymi urodzinami Ami, nie ważne że impreza we troje, zrób torcik to ma być wyjątkowy dzień dla waszej córeczki , fotki proszę zrobić coby cioteczki mogły ocenić twoje dzieło ;-)

Pozostałe kobietki pozdrawiam , miłego popołudnia :-)
 
To mój pierwszy wolny weekend od świat więc korzystamy byliśmy dzisiaj całą rodzinka na kwietniowce majowce. Jutro też jedziemy ale w inne miejsce. Pogoda cudna ja od wczoraj mam inny kolor włosów miedziany brąz. A i juz zdążyłam się opalic
 
Ojej, alez zazdroszcze Wam pogody...U nas rano bylo tylko 4 stopnie... Cale szczescie dzis nie pada. Mzylo tylko chwile, teraz sucho. Co z tego, skoro zimno.
Na zakupach spotkalam sie z kumpela z pracy(hehe -kumpela, fajnie powiedziane, bo babka w marcu 65 lat skonczyla, ale ze w Uk wszyscy po imieniu, to i inaczej sie relacje ze starszymi ukladaja) pogadalysmy troche, i tak mi stopy w baletkach zmarzly, ze trzesaca sie doszlam do samochodu. O kant d... taka pogode roztrzasc.
Jutro staruszki sie melduja, to szok termiczny przezyja.

Polka poki co na pytania czy sie cieszy, ze baba przyjedzie odpowiada, ze tak, ale pewnie nie kuma o co kaman. Ciekawa jestem jej reakcji jak ich zobaczy.

Z angielskich nowosci jezykowych mojego dziecka- przestalam byc Mama. Od kilkunastu dni jestem Mummy....
 
reklama
Witams się i ja.

co z tego, że pogoda piękna, jak moja H niewiadomo skąd zapalenie gardła załapała...niestety dostała antybola, ale cały czas się waham czy podać. Myślicie, że zapalenie gardła można wyleczyć tantum verde ?
Teraz poszła z tatusiem 'ziuuuuuuuuuuu', czyli na zjeżdżalnię.
A w ogóle to dziś szok przeżyłam, kiedy to Hania poszła po swoją sąsiadkę-koleżankę dwuletnią Helenkę i dowiedziałą się, że Helenka nie wyjdzie dziś na dwór, bo wiatr wieje. Matko! Zefirek mały a oni wiatr...nie muszę chyba mówić, że Helenka chucherko, no ale jaka ma być jak wiecznie w domu siedzi...

Apropo's butów, to u nas chyba rekord...miesiąc temu kupiłam L balerinki, rozmiar 37 i właśnie mi oświadczyła, że nie będzie w nich chodzić, bo za małe :szok:. Matko, aż się boję, jaką ona będzie mieć nogę!

Gosienka
, nie kuś, bo wiesz, że mam niedaleko!

Elvie, ja czekam :-)

Katik - Mummy ;-), don't worry, u nas od środy tez ma być chłodniej...

jutro mamy 12-tą rocznicę ślubu...z tej okazji dziś w ogrodzie znalazłam 12 pięknych tulipanów i ukochane perfumy...ech ten mój Dziubek :-)

PS. teraz muszę coś wymyśleć, bo nieprzygotowałam się wcale na jutrzejszy dzień :sorry2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry