witam się już prawie weekndowo
muszę jeszcze tylko dwa maile spłodzić, zbieram się od rana i przujmuję, że mam weekend. B dzisiaj znika na imprezkę, mieliśmy jutro się wybrać razem, ale teściowa oczywiście odmówiła (nic nowego niestety), a moją mamę trochę mi szkoda jeszcze w weekend wykorzystywać.
Aniez, Gosieńka narobiłyście mi smaka na szparagi, chociaż odkąd jadłam na wakacjach to nasz juz mi tak nie smakują, ale mimo wszystko ślinka mi cieknie. Na szczęście dzisiaj mam na obiadek młode ziemniaczki z koperkiem i z kefirkiem, prawie jak Gosieńka, więc jakoś przeżyje brak szparagów.
Elvie fajnie, że Lenka nie robi problemów. mam nadzieje, że tak będzie dalej.
oczywiście znowu mi przerywają, zajrzę później