reklama

Kwietniówki 2010!!!

Elvie no to są uroki maluchów :-) mają swoje prawa i kropka :-) poukładacie to jakoś.

Anna oj
my oboje mieliśmy poranek pt. mrówka nie tup, bo wczoraj zabalowaliśmy ze znajomymi :-) rano się uśmiałam, bo paluszki zostały na stole w kuchni i jak chłopaki wstały o 7:00 to się "obsłużyli" :-) a jak cichutko siedzieli :-D póki nie wciągnęli wszystkich.

Teraz Kuba rysuje a Bartek mopuje chatę.
 
reklama
Aniez wy przynajmniej oboje, a mój sam, a teraz my na palcach mamy chodzić. Dałam mu czas do 11, a teraz z Młodą walczy. Ona albo ma bunt dwulatka w wersji hard albo upór wrodzony, ale mix tych dwóch. Czasem są dni, że wytrzymać się nie da.
Marta super. Ola robi postępy i to najważniejsze.
uciekam coś na obiad machnąć
 
hej dziewczyny,
u nas taka zadyma w domu, że czasu na bb brak:-(
poza tym wczoraj pojechałam do lekarza na IP, bo coś mnie w kroczu pobolewa. Byłam w czwartek u mojego lekarza, ale stwierdził, że nic nie powinno mnie boleć, wszystko w porządku, a chodzić nie mogę, więc pojechałam do szpitala. Lekarka na IP stwierdziła, że jest dobrze, szyjka długa itp. dała mi nospę na ból jak nie przejdzie będę musiała działać dalej. Mam pytanie czy któraś z was miałam polipa w ciąży? mi ponoć wyrósł:wściekła/y:jestem podłamana. Lekarze twierdzą, że ruszać go nie trzeba, ponoć zejdzie po ciąży, że takowe wyrastają pod wpływem hormonów ciążowych.
Marta super, że Olcia idzie do przodu, oby tak dalej, trzymam kciuki.
Elvie zazdroszczę porodu, pomimo przygód poszło ekspresowo. Też tak chcę:tak: Nasze szpitale pozostawiają niestety wiele do życzenia...
mój pierworodny przeżywa bunt dwulatka do potęgi, sił brak. Chodzi i bije wszystkich, nie wiem jak mam mu tłumaczyć, bo wygląda tak, jakby był z tego dumny.
pozdrawiam wszystkie babeczki
 
gosia - ja nie miałam, ale skoro lekarze twierdzą, że po porodzie zejdzie to się nie martw na zapas. Dobrze, że z Maleństwem wszystko ok, a drugi poród jak dla mnie nie był jakiś mniej bolesny, bo bolało jak cholera i wszystko było zupełnie inaczej niż przy Lenie, ale warto było:happy2: No i drugi poród miałam o połowę krótszy, więc tego samego Ci życzę!


M. zakupy zrobił, nawet truskawki polskie mi kupił i galaretki w cukrze, bo czekoladowego nic nie mogę a ochota na słodkie nadal jest:zawstydzona/y: Wymyśliłam sobie na obiad młode ziemniaczki i pulpety w sosie koperkowym, do pulpetów starłam marchewkę i dałam natkę pietruszki, aby kolorowo na talerzu było. Szybko się to robi, więc teraz pewnie często z pulpetami będę eksperymentować.
Dzieciaki śpią, Maciek już chyba 2h a Lenka ponad godzinę. Dziwna ta cisza w domu:szok::-)
 
Anka wpadaj kobieto! Masz przeciez niedaleko a u mnie miejsca na wybieganie całej szarańczy tyle że łochocho! Także kombinuj kiedy ci pasuje i daj znać :-)

Elvie i ja Ci energii zazdroszczę... ja ostatnio wogole jakies zmeczenie materialu przechodze...

Wogole Zapomnialam Wam napisac ile dobrych rzeczy o postepach Oli uslyszalam. Ole w czwartki cwiczy pani ktora na samym poczatku z nia zaczynala, jest wspolwlascicielka osrodka, wyklada na uczelni, jest diagnosta i terapeutka SI. No i chwalila Ole ze raczki ma bardzo sprawne, ze nasladuje ladnie, ze rownowage ma super, ze nadwrażliwośc wzrokowa znacznie mniejsza, ze ma teraz swiadomosc ruchu i jest taka ogarnieta:) miod na moje serce normalnie. Do tego w ostatni czwartek p. danusia prowadzila Ole pchajaca krzeselko i pierwsza rundke musiala jej nozki przekladac a w kolejnych juz Ola sama naprzemiennie wystawiala nozki:):):) Lzy w oczach mialam:) oczywiście zeby nie bylo zbyt rozowo to jest problem z sekwencjami i w czworakach i w "chodzeniu" ale to juz malo wazne, bo Pani stwierdziła ze Olka bedzie kiedyś chodzic:) musimy troche podkrecic teraz zajecia na tyle na ile z kasa damy rade. 27Go zaczynamy turnus w Elblagu, juz sie nie moge doczekać:)
Skupilam sie na tych dobrych rzeczach, bo wszystko poza jedzeniem Idzie do przodu, powolutku i pod gorke ale do przodu...
Jak w jedzeniu jeszcze zrobimy jakis postep to wogole bedzie super...
Marta REWELACJA!!! Jesteśmy z mężem tacy dumni z Olki!! Ucałuj ją od nas!!

Elvie poczekaj aż Maciek podrośnie to zatęsknisz za ciszą w domu :-D

Mam nadzieję że mój mąż szybko wyciągu z banku nie zobaczy :zawstydzona/y: pojechałam dzisiaj do miasta i kupiłam i ubrania dla chłopców na wesele (znaczy kamizelki i spodnie garniturowe) i dla siebie 2 kiecki zaraz je na zakupowym pokarze :-)


spadam bo obiecłam zająć się dziećmi żeby móc się z wami we wrocku spotkać
 
kurcze jakis czas temu, kolo 2tygodni jakos, zaginal 28letni pilkarz naszego Jezioraka, w zeszlym tygodniu kilkka dni szukali jego ciala w Jezioraku, bo jasnowidz rodzinie powiedzial ze Iwo jest pod woda no i ostatni jego slad byl wlasnie tam, nic nie znajdywali, a dzis jego ciało wyplynelo i rodzina go zidentyfikowala...jakas super fanka pilki nie jestem, ale pare lat temu trzymalam sie z kilkoma chlopakami z naszej druzyny, zal chlopaka, mlody, dosc dobrym pilkarzem byl...
 
[FONT=&quot][/FONT] Gosia23s ja mialam polipa w ciazy. Zaczelo sie od okolo 7-mego tygodnia ciazy jasno brazowymi plamieniami. Oczywiscie bardzo sie wystraszylam, ale lekarz mnie uspokajal, powiedzial mi to samo co twoj lekarz tobie i rzeczywiscie polip po porodzie zniknal.
Polip przysporzyl mi oczywiscie stresu:wściekła/y:, cieszylam sie gdy kilkudniowe plamienia ustawaly, ale po kilku tygodniach znow sie pojawialy i tak do konca ciazy. Raz nawet pojawila sie krew, wtedy lekarz polipa czyms posmarowal i stwierdzil, ze jezeli polip nie przestanie krwawic, skieruje mnie do szpitala na jego usuniecie. Cale szczescie potrzeby takiej nie bylo, ale stres z tego powodu i owszem. Sprobuj sie tym nie przejmowac, bo wszystko na pewno bedzie dobrze:tak:, nawet jezeli trzeba bedzie tego niechcianego usunac.

Elvie [FONT=&quot][/FONT]a ty sie waga nie przejmuj i nie waz sie za czesto, raz w tygodniu wystarczy:tak:, wtedy bedziesz widziala efekty. Ja w czysie ciazy przytylam 18kg, ze szpitala wyszlam o 9kg lzejsza, a potem wlasnie tak co tydzien ubywlo mi srednio po kilogramie, mimo ze jadlam dosyc obficie, az doszlam do wagi sprzed ciazy. Czytalam, ze karmiac piersia spala sie 500-750kcal dodatkowo, karmiac piersia bedziesz wiec spokojnie tracic wage bez ograniczania sie w jedzeniu:tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry