reklama

Kwietniówki 2010!!!

Bardzo leniwy dzien :)
Bylismy na urodzinach u kolegi Kubusia, mlody sie troche ofochal, ale jakos sie spionowal, jak sobie pojadl cukierkow :) zas.Barteq...hm...ten to nie zginie :))) pieknie sie bawil i dostarczyl ludziom radochy, jak zainstalowal sie przy stole i jadl, i pil...

Gosia jesli wg lekarzy tak bywa to kontroluj, ale nie stresuj sie, bo stres moze zaszkodzic bardziej, niz polip.

Gosienka no chlopaki daja rade i jakie poklady litosci dla rodzicow.
 
reklama
Marta, super wieści o Oleńce. Cieszymy się z Tobą :-).

Gosia23, wejdź na spotkaniowy wątek...

Hej dziewczyny!
Komp mi znów padł...podczytuję was,ale cpiszę ze starego laptopa,ale kiedyś Maja wyrwała nam dwa klawisze i nie mam i i z więc muszę kopiować pojedynczo z neta. a zajmuje to wieki.
Wczoraj pisałam z Judysią na gg, ale wyglądało to tak,
źe źamjast tych ljter uźywałam j oraź ź wjęc komjcźnje to wyglądało, nje będę was męcźyć takjmj hjerogljfamj :))
Boję sje tylko,źe tym raźem sję nje uda oźywjć komputera...

3majcje sję kochane, będę was podcźytywać,
mjłego weekendu.
My dźjś wybywamy do włoskjej na kolacyjkę a późnjej na jmpreźę, Maja będźje na słuźbje u babcj.

ja tam dałam radę z tym czytaniem j na i i poszło nawet gładko...więc Kittek, do mnie możesz pisać :-D


Gosienka
, zazdraszczam tańców...z moim sztywniaczkiem niestety to niemożliwe :-(

u nas też bunt dwulatka w pełni ...Hooliganna przechodzi czasami samą siebie, dzisiaj jej ulubione ulubione słowo to była "doopa". i tyle, tłumaczenia nic nie dają :-)
 
Agnieszka - Lenka świetnie brata przyjęła, pomaga mi we wszystkim, tylko jeszcze te jej nagłe okrzyki radości trzeba utemperować, ale to z czasem. Dzisiaj przy kąpieli szykowała dla Maciusia ręcznik i podawała pieluchy, patrzyła jak go ubieramy. Najlepsze jak zobaczyła go gołego i na widok pępka krzyczy: "Mama! Kupa! Tu!":-D


M. mi przywiózł z Rio ubranka po Lenie, oczywiście większość dziewczyńska, ale i tak 4 pralki neutralnych się uzbierało, więc pralka poszła w ruch.


aniam - wiesz jak w tej niani wyłączyć monitor oddechu? Chciałabym z samej niani korzystać i rozpracować tego nie mogę, a z monitorem jest lipa, bo jak młodego z materaca podnoszę to wyje dziadostwo na cały dom:baffled: M. pudło z instrukcją do piwnicy wyniósł, więc nie mam jak przeczytać:sorry2:
 
gosia - ja nie miałam, ale skoro lekarze twierdzą, że po porodzie zejdzie to się nie martw na zapas. Dobrze, że z Maleństwem wszystko ok, a drugi poród jak dla mnie nie był jakiś mniej bolesny, bo bolało jak cholera i wszystko było zupełnie inaczej niż przy Lenie, ale warto było:happy2: No i drugi poród miałam o połowę krótszy, więc tego samego Ci życzę!


M. zakupy zrobił, nawet truskawki polskie mi kupił i galaretki w cukrze, bo czekoladowego nic nie mogę a ochota na słodkie nadal jest:zawstydzona/y: Wymyśliłam sobie na obiad młode ziemniaczki i pulpety w sosie koperkowym, do pulpetów starłam marchewkę i dałam natkę pietruszki, aby kolorowo na talerzu było. Szybko się to robi, więc teraz pewnie często z pulpetami będę eksperymentować.
Dzieciaki śpią, Maciek już chyba 2h a Lenka ponad godzinę. Dziwna ta cisza w domu:szok::-)

Elvie truskawek też nie powinnaś jeść .

Hejka
Już dziś wywiało nas z działki, lało od rana, zimnica się zrobiła, dzieciaki niby zawsze sobie jakieś zajęcie znajdywały ale bałam się, że po lodowatej nocy mi się poprzeziębiają, więc już dziś wróciliśmy.
Wczoraj za to bosko było, cieplusieńko, do 21 w krótkich rękawach latały

Marta brawo dla Oli, super, że ćwiczenia przynoszą efekty, humorek od razu masz lepszy, a to też na Olę się przekłada

Gosieńka ho ho mistrzowie parkietu z was będą:tak:

Agnieszka może co do ogrodu mojego P podesłać, on z wykształcenia ogrodnik, uwielbia się w ziemi grzebać, w przeciwieństwie do mnie, ja nie wiedziałabym pewnie którą stroną roślinkę do ziemi wsadzić:zawstydzona/y::-p

Elvie przy dwójeczce nawet nie zauważysz jak kilogramy spadają.
Poród to normalnie :szok::szok:

Nie chcesz chłopa pożyczyć na weekend kiedyś ? Trawnik nam trzeba od nowa zrobić

Agnieszka - Lenka świetnie brata przyjęła, pomaga mi we wszystkim, tylko jeszcze te jej nagłe okrzyki radości trzeba utemperować, ale to z czasem. Dzisiaj przy kąpieli szykowała dla Maciusia ręcznik i podawała pieluchy, patrzyła jak go ubieramy. Najlepsze jak zobaczyła go gołego i na widok pępka krzyczy: "Mama! Kupa! Tu!":-D


M. mi przywiózł z Rio ubranka po Lenie, oczywiście większość dziewczyńska, ale i tak 4 pralki neutralnych się uzbierało, więc pralka poszła w ruch.


aniam - wiesz jak w tej niani wyłączyć monitor oddechu? Chciałabym z samej niani korzystać i rozpracować tego nie mogę, a z monitorem jest lipa, bo jak młodego z materaca podnoszę to wyje dziadostwo na cały dom:baffled: M. pudło z instrukcją do piwnicy wyniósł, więc nie mam jak przeczytać:sorry2:

Elvie nie mam pojęcia moze na necie gdzieś znajdziesz instrukcję ? Musisz wyłaczyć zanim go z wyra wyjmiesz .


Gosieńka gram i nic cholera nie mogę wygrać . Jak by mnie tydzień na forum nie było to znaczy że to już ... znaczy że na jakiś malediwach już jestem . super że na tańce dalej idziecie .
 
Gosieńka gram i nic cholera nie mogę wygrać . Jak by mnie tydzień na forum nie było to znaczy że to już ... znaczy że na jakiś malediwach już jestem . super że na tańce dalej idziecie .


no, a jakby mnie w tym czasie tez zabraklo, znaczy wygrana tak duza, iz Szymek narzeczona wraz z tesciowka na wyprawe zabral. Czego wszystkim z calego serca zycze ;-)
 
Witam,
Trochę mnie nie było, a oczywiście wszystko przez moje lenistwo, ale ja już chyba taka jestem że czekam do ostatniego dzwonka, a potem wszystko załatwiam na wariata i nie dosypiam… na szczęście diagnozy zakończone, podsumowane, cenzurki wypisane, rozdane na zebraniu… teraz już czekam wakacji :P
Pogoda ostatnio dopisywała, więc jak tylko przychodziłyśmy do domku z dziewczynkami to do 19 siedziałyśmy na dworku… dziewczyny słowo „dom” traktowały jak zło konieczne czy karę… dzisiaj za to już miała więcej czasu, więc się wzięłam za sprzątanie, a teraz A. na pifku, więc ja weszłam na moje „uzależnienie”

Gosieńka, jeszcze raz dziękuję kochana za info :) rzeczywiście Was wciągnął taniec… oby tak dalej
Elvie, jeszcze raz gratuluję :) widać, ze świetnie sobie radzisz i organizujesz z nowym domownikiem… niech tak trwa
A i z tego co pamiętam to Jola też dużo pomagała mi przy Justysi, ale też starałam się jej poświęcać jakaś godzinę czasu tylko dla niej, bo bałam się, ze będzie robiła problemy
Anna, i ja czasami tak zakładam, że dłużej pośpią jak później pójdą spać i zazwyczaj nici z tego, a np. mamuśka siedziała do późna na BB
Marta, nawet nie wiesz, jak się cieszę z postępów Oli… do tego jak się czyta taki pozytywy post, to aż serce rośnie… małymi kroczkami do przodu kochanie :) widać, że poprawa humoru zakupkami działa jak zwykle niezawodnie ;)
Agnieszka, no to zaszalałaś… ale niestety ceny ubrań wizytowych dla dzieci osiągają już ceny takowych dla dorosłych, wiec nie ma się co dziwić… zaraz ide luknąc na sukienkę
Gosia, skorzystaj z rad dziewczyn i się nie przejmuj polipem (choć i tak będziesz)… dobrze, ze z maleństwem wszystko dobrze
Kittek, początek posta w normie reszta ;D miłego wieczoru
Magda, szkoda, że nici z działkowania… jakoś jak człowiek wreszcie ma weekend, to pogoda się psuje :/
Aniez, widać, że Kubie spadł na urodzinach cukier :D brawko dla Bartuli
Monia, ja pamiętam jak Jola miała faze na mówienie ku***, po prostu nie zwracałam jej uwagi i jakoś szybko przestała… oj, te dzieciaki najlepiej załapują takie słowa i jeszcze potrafią ich użyć w dobrym kontekście :)
Aniam, z niecierpliwością czekam na twoją wygraną :D
 
aniam - czemu truskawek nie powinnam? Już się najadłam:zawstydzona/y: Mam nadzieję, że małemu nic nie będzie.

monia - z doopy się uśmiałam:-D

beti - mam nadzieję, że jak codziennie Lence zorganizuję czas tylko dla niej to atrakcji nie będzie. Póki co córcia zaskakuje nas tylko na plus, a Maciek dużo śpi, więc z czasem dla Lenki nie powinno być problemu. No i mam ten komfort, że M. w domu jest i bardzo dużo mi pomaga:tak:


Pospałam od 22:00 do północy z dzieciakami i teraz spać nie mogę. Maciek 1.5h aktywny był, dwa razy cycał, dopił łącznie 80ml mm, nie mam pojęcia gdzie mu się to mieści:szok: Jak tak dalej pójdzie to on się kwadratowy zrobi, bo okrągły już jest:-D Przed chwilą zasnął, więc i ja wskakuję do łóżka, bo nie wiadomo jaka noc przed nami;-)
 
Elvie, bo truskawki podobnie jak orzechy czy mandarynki uczulaja. Jedna ze szkol karmienia mowi, ze nie powinno sie jesc tego co uczula. Ja jednak wychodze z zalozenia, ze jesc trzeba wszystko i obserwowac reakcje malucha. Od poczatku jadlam truskawki, cytrusy, orzechy, czekolade i chili - mloda nie miala kolki, wysypki ani niczego w tym stylu. Nie martw sie, tylko obserwuj :tak:
 
reklama
Gosia23s ja mialam polipa w ciazy. Zaczelo sie od okolo 7-mego tygodnia ciazy jasno brazowymi plamieniami. Oczywiscie bardzo sie wystraszylam, ale lekarz mnie uspokajal, powiedzial mi to samo co twoj lekarz tobie i rzeczywiscie polip po porodzie zniknal.
Polip przysporzyl mi oczywiscie stresu:wściekła/y:, cieszylam sie gdy kilkudniowe plamienia ustawaly, ale po kilku tygodniach znow sie pojawialy i tak do konca ciazy. Raz nawet pojawila sie krew, wtedy lekarz polipa czyms posmarowal i stwierdzil, ze jezeli polip nie przestanie krwawic, skieruje mnie do szpitala na jego usuniecie. Cale szczescie potrzeby takiej nie bylo, ale stres z tego powodu i owszem. Sprobuj sie tym nie przejmowac, bo wszystko na pewno bedzie dobrze:tak:, nawet jezeli trzeba bedzie tego niechcianego usunac.

Elvie a ty sie waga nie przejmuj i nie waz sie za czesto, raz w tygodniu wystarczy:tak:, wtedy bedziesz widziala efekty. Ja w czysie ciazy przytylam 18kg, ze szpitala wyszlam o 9kg lzejsza, a potem wlasnie tak co tydzien ubywlo mi srednio po kilogramie, mimo ze jadlam dosyc obficie, az doszlam do wagi sprzed ciazy. Czytalam, ze karmiac piersia spala sie 500-750kcal dodatkowo, karmiac piersia bedziesz wiec spokojnie tracic wage bez ograniczania sie w jedzeniu:tak:

Marid ja nie mam plamień, nie miałam ani razu. Denerwuje mnie uczucie kłucia w kroczu. Pojawia się nawet w momencie kiedy przewracam się w nocy z boku na bok. Miałaś tak może?
dziewczyny dzięki za pocieszenie, niestety nie da się o tym nie myśleć i się nie denerwować.

Elvie widzę, że sobie świetnie radzicie. Oby tak dalej, trzymam kciuki. Nie ma się co dziwić, że mały dopija, wielki chłop, to potrzebuje zjeść.
beti u nas dom, to również zło konieczne. Muszę się nagimastykować, żeby poszedł a i to idziemy na sygnale.
uciekam na kawę, pozdrawiam wszystkie kwietnióweczki
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry