reklama

Kwietniówki 2010!!!

Cześc!
No i mnie rozkłada, gardło zawalone, zapchane, i dusić sie zaczynam jak zwykle.
Obiad juz mam zrobiony zupke i 2 danie, tylko ziemniaczki potem wstawie jak K wróci z pracy.
Właśnie pisałyscie o gotowaniu, nie wiem co sie stało ale chyba ta ciąza tak na mnie wpływać juz zaczęła, ale kiedys niegotowałam zup tylko porzadne 2 danie, zupke to tylko małemu, a teraz od tygodnia zaczęłam robic obiadki jak sie należy z 2 dań. Az K sie zapytał co to za zmiany, choć powiedział ze mu to bardzo pasuje.Chyba postanowiłam sie lepiej odzywiać.

Pocztam i nadrobie później jak mały pójdzie spać, bo teraz mi wisi na kolanach i upomina sie bajek, co dla niego wskazane nie jest.

Buzki miłego dnia.
 
reklama
wow ale super wieści Helenko słodkiego miłego życia !

filonka proszę mi tu nie chorować!!
aniez, annaoj dołączam do was mój weekend zaczyna się dzisiaj o 15 a kończy w poniedziałek o 7 :-)
agnieszka co to są te policzki zapiekane ??

u Natalki choroba nie odpuszcza rano kaszel ją męczył aż zwymiotowała biedulka moja oby jej na płuca nie przeszło :-(
 
dobry dzień

elvie-dzięki, że tak błyskawicznie wkleiłas info od salamandry- ja nie mogłqam do teraz się zalogowac do neta
salamandra- raz jeszcze wielkie gratulacje. Całusek w czółko dla Helenki
filonka- zdrówka życze, że też Ci się chce obiad dwudaniowy robić- chociaż ja w weekend też taki miałam- pierwszy raz od hoho....zawsze poprzestaje na jednym- tyle że w wekendy zawsze jakiś bardziej wypasiony
Anna, Dorotka- mój mąz też wedkarz- matko bosko on dał by się pociąć za godzine z kijem nad wodą. Pół mojej zabudowy w przedpokoju, i 1,
3 bagażnika oraz niemalże cała piwnica to jego sprżety wędkarskie- od niezliczonej ilości wędek, kuferków i przyborników z haczykami i innymi ustrojstwami, po wodery,płaszcze,krzesła i inne gadżety wszystko w jego ulubionej zgniłej zieleni :/taaa....to się nazywa pasja:)Gdyby tak z chęcią odkurzał podgłogi jak odkurza te swoje szkatułki z wabikami to byłoby extra
Marta- trzymaj się- ja tez czekam na @ ale u mnie to bezbolesna, szybka i znośna
Sonia- zdrówka dla rodzinki
Elvie- biedny Maciuś- wiem co czujesz...Antek do dzisiaj ma problem z kupą- złatwia się co 4 dni i to z wielkim trudem:(
Salamandra- niezły byczek z Adasia-Antol wazy 11.800 i mierzy 88 cm
Gosia- mam nadzieje że załapiesz się na macierzyński- zawsze to jakaś kasa przez kilkanaście tygodni.
Gosieńka- Antek tez przylepa, chodzi tuli się, mówi moja mama, całuje, głaszcze po buzi i mówi cacy mama ( chociaz wczoraj mi powiedział że jestem brzydal i na dodatek czarna- myśle ze chodziło mu o włosy).
Dziś rano jak się obudził o 6 przytulił się do mnie jak małpka, a że miałam taką koszulke gdzie mi się ściagałą i cycki miałam gołe to młody sie tak w nie wtulił zamknął oczka i mamrotał moje cycy :-]cwaniak....cyckownik z niego mały jak nic-

Fajny ten tydzień- w poniedziałek miałąm szkolenie, wczoraj wolne, dzisiaj względny spokój jutro wolne w piątek w pracy- ale napewno lajtowo...ale od poniedziałku POLKA GALOPANKA bo stara wrca po 3 tygodniach urlopu a plan maja niezrealizowany i Region na przedostatnim miejscu w rankingu....
 
Kamisia mój też kiedyś tyle sprzętu miał, ale jak się przeprowadzaliśmy to wywiózł w góry gdzie domek mają teściowie i tam sobie leży. Kupił teraz na dzień dziecka Igorowi małą wędkę i był szał.
wow ale super wieści Helenko słodkiego miłego życia !

filonka proszę mi tu nie chorować!!
aniez, annaoj dołączam do was mój weekend zaczyna się dzisiaj o 15 a kończy w poniedziałek o 7 :-)
agnieszka co to są te policzki zapiekane ??

u Natalki choroba nie odpuszcza rano kaszel ją męczył aż zwymiotowała biedulka moja oby jej na płuca nie przeszło :-(
to ja nieststey nie mam tak dobrze, musze w piatek być, bo moja szefowa na wakacjach
 
Mamusiu paliczki zapiekane to nic innego jak te doły z udek. O takie
palki_z_kurczaka_w_przyprawie_popup_watermark.jpg

tylko że ja posypałam to przyprawą do kurczaka i czosnkiem mielonym lekko podlałam olejem i do piekarnika... mniam :-)
M. w końcu zasnął... ehhh a musze z nim jechać po J. do przedszkola bo teściowa ma od przedwczoraj muchy w nosie... ale zasłużyła na to co usłyszała...bo nie pozwolę podważać mojego zdania jeśli wcześniej głośno i wyraźnie mowiłam że dziecku czegoś absolutnie nie wolno. Tymczasem jak tylko zniknęłam z widoku ona dziecku pozwoliła... wściekłam się bo dzieciak miał w nosie moje zakazy i ustalenia bo przeciez babcia mi pozwoliła... a ja się dziwię że dziecko mnie nie słucha ... jak ona taką wojne podjazdowa robi to usłyszała przy dzieciach że sobie nie życzę aby podważała moje zdanie bo przez nią dzieci mnie i męża dzieci nie słuchaja i maja w nosie to o co prosimy... wyprosiła mnie z dziećmi z mieszkania :szok: a ja mam to w doopie i mi to zwisa i powiewa...dzieciaki nie rozumieją o co chodzi albo nie chcą rozumiec i domagają się pójścia do babci a ja nie pozwalam. Dopóki nie zacznie ze mną rozmawiać jak z równym i póki nie będzie akceptować moich decyzji co do wychowania i postępowania z dziećmi będzie wojna...
 
agnieszka hehe nie znałam tej nazwy ;-) a udka pieczone też robię
anna oj oj szkoda ale za to później się wybyczysz za wszystkie czasy ;-)
kamisia uroczego masz synusia Natalka ostatni też sobie przypomniała o cycku i się przytula, zagląda chce possać a takie maślane oczy przy tym robi :-)
 
anna- jeśli Cię to pocieszy ja w piątek pracuje

mamusia- Antek też by z chęcią possał, ale jest przytym taki mega zawstydzony...śmiesznie to wygląda
Aga-narobiłas mi smaka na pieczonego kurczaka
 
reklama
Weszłam kontrolnie i takie wieści :-) GRATULACJE SALAMANDRA, WITAJ HELENKO:-)

My już po SI a za 2 godzinki do logopedy zmykamy, od przyszłego tyg mam już SI w czwartki więc nie będę 2 razy dziennie tłuc się przez miasto. W piątek przeprowadzka ośrodka niedaleko mojego bloku:-p

Gosieńka strasznie Cię łapią te bóle, niestety wiem co to za ból, możemy sobie łapki podać. Siły na dzisiejszy maraton o zdrówka.

Zmykam na razie sałatę do obiadu skręcić.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry