kittek
Fanka BB :)
Hej dziewczyny!
U nas wesoło,pogoda jest sympatyczna więc cały czas na dworku spędzamy. Tatuś nam niespodziankę zrobił i zamówił dużą drewnianą huśtawkę więc lenistwo cały weekend uprawiamy.
Szukamy wczasów i powiem wam,że znaleźć hotel który oferuje apartament rodzinny z ODDZIELNYMI sypialniami w Grecji albo w na Wyspach Kanaryskich to nie lada sztuka. Zabieramy mamę a w większośći hoteli oferują duży pokój rodzinny z optycznie wydzieloną częścią sypialną. Chyba ich porąbało,że zapłacimy ponad 10tys za tydzień i będziemy się w jednym pokoju kisić.
W Turcji czy Egipcie za tą cenę byłby pewnie apartament z 2 sypialniami i salonem,ale mamy tam nie zabierzemy bo bidula ma problemy z jelitami i nie chcę ryzykować, ze względu na inną florę bakteryjną.
Liczę na to,że coś fajnego jednak znajdziemy
Marta zdrówka dla Oleńki!
Aniam witaj w Polszy! Piękne wczasy mieliście
Aga fajnie,że udało ci się teściową naprostować. Mam nadzieję,że już tak zostanie
Gosieńko suuuuuper! To może tak miało być,że przyjadę w innym terminie? Będziemy przyjemne z pożytecznym w ogródku łączyć. Np sadzenie warzywek z opalaniem? Oj ty się kochana masz z tymi plecami. Musisz się chyba w końcu zapisać na basen
Zielona oj wesoło masz z dziadkami;-)
Kamisia gratki dla Antolka!! Oby poszło z górki!
Elvie myślę,że Lenka rzeczywiście nie jest gotowa na odpieluchowanie.Ja bym na Twoim miejscu spróbowała delikatnie podchodzić do tego tematu. Jak nie będzie chciała siadać to nie nalegaj. Próbowaliście z nakładką? Może będzie jej pasować. U nas tak jak pisałam działało czytanie książeczek jak się uczyła robić siusiu na nocniczek.
Maja wprawdzie nie protestowała z siadaniem na nocnik (no chyba,że inne dzieci się fajnie bawiły, a ja ją chcialam posadzić),ale gotowa na odpieluchowanie z pewnością nie była. Załapałam jednak, że jak miała niecały roczek to budzi się z suchym pampkiem i ją wysadzałam, prawie zawsze robiła co trzeba. 2-3 razy dziennie robiła siusiu na nocnik, czasami się posikała,ale lato było więc nie było problemu. Na wyjścia miała pieluchy wielorazowe, albo pampki, na noc też. Nie wiem czy dobrze robiłam,ale grunt,że jak miała 1,5 roku to odpieluchowała się zupełnie.
Teraz przed antybiotyk bidulka po 3-4 razy dziennie biegała kupę robić bo biegunkę miała.
My się śmiejemy,że Maja ma mocne zawory bo jak się położy spać to do rana się nie budzi na siusiu więc czasami nawet 11 godz wytrzymuje.
U nas akacje są natomiast z tym,że ona wszystko sama chce. Idzie więc do toalety, robi co potrzebuje i chce się ubierać., nasza Zosia samosia. Muszę ją więc pilnować bo pupę też sobie sama chce wycierać.
AnnaOj jak będziesz chciała to zawsze możesz u mnie pranko zrobić jak przyjedziesz bo spakować ubrania na 3tyg to mega wyzwanie, dla mnie to nie problem a i tak u nas będziecie to zapakujesz sobie pralkę, jak będzie pogoda to wyschnie w mig
Beti bidulko mam nadzieję,że dziś już lepiej. Zdrówka kochana!
Monia z tymi dwoma stronami medalu trafiłaś w sedno. U nas jest optymalnie, babcia jest blisko,ale nie za blisko
Czeg i i Tobie życzę
Choć z drugiej strony brakuje mi tego,że nie mamy na co liczyć ze strony drugiego dziadka... eh Maja z nim wcale kontaktu nie ma i chyba mieć nie będzie...
Zmykamy na spacerek.
ps. Spóźnione życzenia urodzinowe dla Kubusia! Sto lat!
U nas wesoło,pogoda jest sympatyczna więc cały czas na dworku spędzamy. Tatuś nam niespodziankę zrobił i zamówił dużą drewnianą huśtawkę więc lenistwo cały weekend uprawiamy.
Szukamy wczasów i powiem wam,że znaleźć hotel który oferuje apartament rodzinny z ODDZIELNYMI sypialniami w Grecji albo w na Wyspach Kanaryskich to nie lada sztuka. Zabieramy mamę a w większośći hoteli oferują duży pokój rodzinny z optycznie wydzieloną częścią sypialną. Chyba ich porąbało,że zapłacimy ponad 10tys za tydzień i będziemy się w jednym pokoju kisić.
W Turcji czy Egipcie za tą cenę byłby pewnie apartament z 2 sypialniami i salonem,ale mamy tam nie zabierzemy bo bidula ma problemy z jelitami i nie chcę ryzykować, ze względu na inną florę bakteryjną.
Liczę na to,że coś fajnego jednak znajdziemy
Marta zdrówka dla Oleńki!
Aniam witaj w Polszy! Piękne wczasy mieliście
Aga fajnie,że udało ci się teściową naprostować. Mam nadzieję,że już tak zostanie

Gosieńko suuuuuper! To może tak miało być,że przyjadę w innym terminie? Będziemy przyjemne z pożytecznym w ogródku łączyć. Np sadzenie warzywek z opalaniem? Oj ty się kochana masz z tymi plecami. Musisz się chyba w końcu zapisać na basen

Zielona oj wesoło masz z dziadkami;-)
Kamisia gratki dla Antolka!! Oby poszło z górki!
Elvie myślę,że Lenka rzeczywiście nie jest gotowa na odpieluchowanie.Ja bym na Twoim miejscu spróbowała delikatnie podchodzić do tego tematu. Jak nie będzie chciała siadać to nie nalegaj. Próbowaliście z nakładką? Może będzie jej pasować. U nas tak jak pisałam działało czytanie książeczek jak się uczyła robić siusiu na nocniczek.
Maja wprawdzie nie protestowała z siadaniem na nocnik (no chyba,że inne dzieci się fajnie bawiły, a ja ją chcialam posadzić),ale gotowa na odpieluchowanie z pewnością nie była. Załapałam jednak, że jak miała niecały roczek to budzi się z suchym pampkiem i ją wysadzałam, prawie zawsze robiła co trzeba. 2-3 razy dziennie robiła siusiu na nocnik, czasami się posikała,ale lato było więc nie było problemu. Na wyjścia miała pieluchy wielorazowe, albo pampki, na noc też. Nie wiem czy dobrze robiłam,ale grunt,że jak miała 1,5 roku to odpieluchowała się zupełnie.
Teraz przed antybiotyk bidulka po 3-4 razy dziennie biegała kupę robić bo biegunkę miała.
My się śmiejemy,że Maja ma mocne zawory bo jak się położy spać to do rana się nie budzi na siusiu więc czasami nawet 11 godz wytrzymuje.
U nas akacje są natomiast z tym,że ona wszystko sama chce. Idzie więc do toalety, robi co potrzebuje i chce się ubierać., nasza Zosia samosia. Muszę ją więc pilnować bo pupę też sobie sama chce wycierać.
AnnaOj jak będziesz chciała to zawsze możesz u mnie pranko zrobić jak przyjedziesz bo spakować ubrania na 3tyg to mega wyzwanie, dla mnie to nie problem a i tak u nas będziecie to zapakujesz sobie pralkę, jak będzie pogoda to wyschnie w mig
Beti bidulko mam nadzieję,że dziś już lepiej. Zdrówka kochana!
Monia z tymi dwoma stronami medalu trafiłaś w sedno. U nas jest optymalnie, babcia jest blisko,ale nie za blisko
Choć z drugiej strony brakuje mi tego,że nie mamy na co liczyć ze strony drugiego dziadka... eh Maja z nim wcale kontaktu nie ma i chyba mieć nie będzie...Zmykamy na spacerek.
ps. Spóźnione życzenia urodzinowe dla Kubusia! Sto lat!
Ostatnia edycja:








chyba macie multiroom, czy jak tam go zwał
a może to dlatego, że najczęściej jest tak, że jak przygotowujemy się na najgorsze, czeka nas miłe zaskoczenie