reklama

Kwietniówki 2010!!!

M ma dzisiaj niezły zamęt, bo i mecz i formuła w jednym czasie lecą...nawet biedak nie ma czasu zajarać

To zupełnie jak ja :-D tyle że ja zamiast zajarać to do kibla nie umiem dojść :-D a że małż nie ma możliwości śledzenia bo ma czas tak zroganizowany że nie może patrzeć (u niego jest teraz 15:46) to ja śledze i smsem wyniki posyłam :-D

Aniez to może i mojego brata spotkałaś :-D bo z narzeczoną byli :tak: ale kiedy wychodzili na śnieżkę to nie wiem ...
 
Ostatnia edycja:
reklama
Ale ja w Karpaczu w zasadzie byłam tylko na parkingu pod Kopą :-p mam do Karpacza sentyment, ale ilość luda mnie tam przerasta i przeraża, więc albo bywam na chwilę, albo wcale, a bazę mamy kolo Karpacza... cisza spokój i psy doopami szczekają :) i o to chodzi!

Moje dzieci na szczęście śpią rewelacyjnie, nigdy do nas nie przychodzą, budzą się w normie, czasem B. obudzi K. czasem odwrotnie... na wyjeździe ustalili chyba godzinę 8.00 jako godiznę 0 i to dało się znieść.
 
Zielona, koszmarny dzień za Tobą... oby nocka nie była taka... oby Twój małżonek szybko przybył, bo Ty psychicznie i fizycznie nie wyrobisz w roli mamy i taty dla Kostki
unhappy.gif

beti, ja wlasciwie od poczatku jestm niczym samotna matka. W ciagu ostatnich 24 miesiecy szesc spedzilam z Konstancja w Polsce. Z pozostalych 18 jakies dwa do trzech malzon spedzil na wszelkich rozjazdach zwiazanych z praca. Normalnie pracuje calymi popoludniami, wiec wraca z pracy jak mala juz spi. Rano czyms sie zajmuje, w zaleznosci od tego, co zrobic trzeba. A ja w tym czasie jestem dla Konstancji i matka i ojcem, a poza tym sprzataczka i kucharka i czym tam jeszcze. Nie wiem ile jeszcze wytrzymam. A tutaj... Musze przyznac, ze sa momenty kiedy moge sobie odpoczac choc przez chwile i nie padam na twarz ze zmeczenia jak tylko Konstancja zasnie. Natomiast od starych wyprowadzilam sie 14 lat temu i to tylko dlatego, ze nie moglam wczesniej ;-) Mysle sobie, ze po takim czasie mieszkanie z rodzicami pod jednym dachem byloby katorga dla kazdego. Ale jakos to bedzie. Zawsze jest jakos. :tak:
 
Aniez fajnie że wyjazd się udał i wszystkiego naj naj dla Kubulka .


Salamandra - Gratulacje bo jeszcze nie składałam . jakoś sobie wszystko ułożycie po malutku .


Zielona - ja czasem też sama dzieciaki chowam , bo mojego J potrafi cały tydzień nie być . teściowa czasem się więc przydaje :-D


Marta fajnie że widać efekty pracy z Olą . Oby tak dalej i oby do przodu


Pizga piorunami że aż miło i gdzie ta pogoda ?
Przyjaciółka u mnie z dzieciakami była cały dzień . schabowczaków narobiłam , bo jakoś mi się za nimi stęskniło .
 
Witam
Jestem z powrotem w domku. :-) Dzisiaj nie nadrobię. Jak zwykle po powrocie 3 prania, jutro czeka jeszcze jedno lub dwa.
Znajomi dopisali i pojechali z nami. Ciężarna znajoma dała radę na takim wyjeździe. Miejsce jej się podobało, warunki może trochę mniej, ale najważniejsze, że obie odpoczęłyśmy na łonie natury. Alicja jak zwykle na takim wyjeździe była grzeczna, ludzie na ośrodku nie mogli się nadziwić, że takie małe dziecko w takim miejscu. Wszystkim odpowiadałam, że ona jest już tu 4 raz, a pierwszy była tam jak miała 4 miesiące. :-D Na co wszyscy w szoku. Po grillowaliśmy, chłopaki nałowili ryb, mecz polska-grecja obejrzany.
Od jutra wracamy do normalności, mąż pierwszy raz od 1,5 miesiąca do pracy, a ja przyzwyczajam się do siedzenia w domu.
Pozdrawiam wszystkie kwietnióweczki
 
witamy.gifwczasowiczów

Natalka już o niebo lepiej się czuje , został tylko kaszel ale już odkrztusza więc jest dobrze

co do teściów, rodziców, dziadków to nie mogłabym z nimi mieszkać na co dzień ale to, że mam ich wszystkich w promieniu 10km jest rewelacyjne zawsze mogę Natalkę do kogoś podrzucić, babcia codziennie przyjeżdża po N i zabiera do siebie na wieś mała się wybiega wyszaleje i wiem że ma najlepszą opiekę jaką mogę jej zapewnić chociaż niektóre metody wychowawcze doprowadzają mnie do szału i ich nie trawię to doceniam pomoc jaką od nich dostaję.

Kubusiu sto lat !!! Zobacz załącznik 473682
 
Witam serdecznie Was wszystkie :tak:

Nastał czerwiec i tj. wspominałam jeśli mogę, to wracam na forum-?;-)
Wróciliśmy z wyjazdów kilkudniowych, wesel itd i planuję być już regularnie a nie z doskoku. Za tydzień zwalniam moje szalone tempo życia bo zaczynamy "spełniać marzenie" i planuję dołączyć do zafasolkowanych ;) ale to sie jeszcz eokaże.

Tymczasem kontynuuje wielkie nadrabianie co się działo (dobrze, że mam na komorce fb to śledziłam co tam u niektórych chociaż :)
Mam po wyjeździe tonę fotek Julisi, jak się przekopię to pokażę :)

To czytam dalej co się dzieje u Was...
 
Dzieńdoberek :-)

Ufff rocznica komunii zaliczona i mam spokój do przyszłego roku ;-) Fajnie wszystko się udało potem pojechaliśmy na obiadek i do znajomych na kawkę i nawet małż w domku nocował :-p ale dzisiaj znowu poniedziałek i trzeba wracać do rzeczywistości :no:Tydzień napięty na maksa , wycieczki chłopaków, muszę Mateuszkowi urodziny wyprawić i powiem wam że dziwne to moje dziecko, chciałam zrobić urodziny w centrum zabaw z animatorem i co i dziecko nie chce, woli w domu a najlepiej na wsi z ogniskiem :tak:no cóż damy radę , chata jakoś wytrzyma najazd 15 dzieciaków :rofl2:

Mamusia super że z Natalką lepiej.

Maonka fajnie że sobie odpoczęliście, ciekawe jak twój małż w pracy po takim urlopie a ty przynajmniej będziesz miała czas na forum i nie będzie ci się nudzić;-)

Aniam na słoneczka nie przywiozłaś ;-) nie ma to jak polskie żarełko :-D jak tam Szymek lepiej?

Aniez ale wam tego wypadu w góry zazdroszczę:tak: i też stwierdzam że wariatów w górach nie brakuje.Swego czasu przyjechała do mnie koleżanka jeszcze z czasów szkolnych i poprosiła żebym ją w góry z rodzinką zabrała bo ona chce na Śnieżkę wejść. Kurcze maraton sobie wymyśliła jednodniowy bez żadnego przygotowania , zaliczyliśmy Śnieżkę , fotki porobiła, piwo wypiła , 5 minut posiedziała i dale chciała iść , Strzechę akademicką i Samotnię też zaliczyła i pędem na dół do świątyni Wang :szok: oczywiście butki na koreczku bo nie dała sobie przepowiedzieć :no: Najważniejsze że na drugi dzień fotki na nk były :-D

Beti coś w tym jest że niedzielna praca nie popłaca wie o tym mój małż bo zawsze sprzęty mu się psują w niedzielę :no:

Monia co ty chcesz zrzucić na tym orbitreku :-p chudzielcu jeden. S nic nie powiedziałam o panu ratującym mnie przed upadkiem ;-)Jak już się do domku wprowadzimy to zapraszamy do nas, spotkanko zamiast we Wrocławiu zrobimy u nas:tak:

Magda super że weekend udany i dzieciaki grzeczniutkie i mamusi dały odpocząć :tak:

Salamandra nacięcia nie zazdroszczę , niech się szybko goi i nie dokucza. Miałam to samo jak z Helenką do domu przyjechałam to starszaki miały takieeeeee duże łapki :-)

Marta brawo dla Olki.

Kittek super wam tatuś niespodziankę zrobił, przyjadę to huśtawkę wypróbuję:-D Mam nadzieję że coś fajnego upolujecie i się wygrzejecie na wakacjach:tak:

Elvie odpuść Lence , wiem ze swojego doświadczenia że nie tylko dziecko musi być gotowe do odpieluchowania ale i rodzice , zresztą tak jest ze smoczkiem, samodzielnym zasypianiem. Przyjdzie czas to się pieluchy pozbędzie zobaczysz:tak: Tak czułam że ci się od Moni oberwie że w Radwanicach byłaś i się u niej nie zameldowałaś :-D

Agnieszka ja wczoraj z trójcą też w kościele byłam bo Helenka z tatusiem na dworze nie chciała stać wolała w kościele i tak wędrowała od Emil do Mateusza potem do mnie i do taty ale spokojniutko bez żadnych wariacji;-)

Filonka super że Kacperek czuje się już lepiej i niech katar też szybko minie , a jak tam twoje gardło?

Kamisia brawo dla Antolka, najważniejszy pierwszy krok :tak:

Miłego dnia kobietki:-)
 
reklama
Witam samotna bardzo:-(
dzisiaj tak pusto rano w domu było.
Czekam na sygnał, że dojechali i się rozlokowali.
Jakoś wytrzymam do końca tygodnia. Nie wiem jak będzie z B, bo oczywiście pracoholizm mu się uaktywnił i nie wie czy da radę na 2 tyg jechać.
Kamisia gratulację dla Antosia.
Dzieńdoberek :-)

Ufff rocznica komunii zaliczona i mam spokój do przyszłego roku ;-) Fajnie wszystko się udało potem pojechaliśmy na obiadek i do znajomych na kawkę i nawet małż w domku nocował :-p ale dzisiaj znowu poniedziałek i trzeba wracać do rzeczywistości :no:Tydzień napięty na maksa , wycieczki chłopaków, muszę Mateuszkowi urodziny wyprawić i powiem wam że dziwne to moje dziecko, chciałam zrobić urodziny w centrum zabaw z animatorem i co i dziecko nie chce, woli w domu a najlepiej na wsi z ogniskiem :tak:no cóż damy radę , chata jakoś wytrzyma najazd 15 dzieciaków :rofl2:
moje dziecko też miało takie pomysły, ale wyperswadowałam, bo my za dużo placu nie mamy.
Kittek dzięki, ale mam nadzieje, ze damy radę. Wszystko od pogody zależy.

znikam, bo nie "w sosie jestem":baffled:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry