reklama

Kwietniówki 2010!!!

reklama
Poczytałam...

O kasie się nie wypowiem, bo dżentelmeni i damy o kasie nie rozmawiają hehehe ;-P Podpisuję się pod ZIeloną, Abiga, jak masz to daj :-) może na leki, książki dla dziecka, ubranka... wiadomo to zjada budżet, a bez tego ani rusz. Zabawki dla dzieci też są wazne :-)

O zachowaniu się... Monia no Hanka niezła jest ;-) charakterna znaczy się :-) ale ma kobitka rację, wykończy mamusię, ale nie da sobie w kaszę dmuchać. U nas bunt jest, ale jakoś tak mnie nie wykańcza. Kuba na szczęście się uspokoił, to jest luzik, bo Bartek mu do pięt nie dorasta w buntach, krzykach i innych atrakcjach akustycznych, chociaż mameja z niego nie jest.

Pięknie mówi moje dziecko, no i definitywnie odpieluchowany podczas spania zarówno w domu, jak i w żłobku. Także możemy spalić ostatnią paczkę pampków, którą stary jeszcze w sierpniiu na promocji zakupił... żartowałam, oddamy mojemu bratankowi :-)

Teraz szukam prezentów świątecznych. Dla chłopaków Lego City, oraz dźwig sterowany, bo Kuba mi już żyć nie daje :-) Z Lego małżonek forsuje zestaw "kopalnie", ale sama nie wiem... chociaz oni w zasadzie bawią się tylko klockami, resorakami i sterowanymi autkami... kredki, farbki i książki jeszcze mogą być... no i Ziuta... :-D Ziuta ledwo dycha, ale oni się nią zajmują hehehe.

Poza tym ciocią zostałam (w tym roku już niejako podwójną), bo moja kolejna kuzynka powiła córeczkę :-) długo się starali, więc to świetne wieści... mimo, że po terminie, to kruszynka 2900... przy moich smokach maleństwo :-)

Wszystkich pozdrawiam i uciekam :-)

A! Gosieńka, Monia- szkoda, że na mieście się nie umówiłyście, bo przed zajęciami akurat miałam dzisiaj chwilę na kawę :-(
 
Dopiero ranek, a stary juz mnie wkurzyl. Dziad bierze leki na nadcisnienie i na serce (jakies pozawalowe) i kladzie je na stole, gdzie mloda moze w mgnieniu oka je dostac i polknac. Mowie mu zeby schowal leki i nie pokazywal malej, a ten zasapal sie. Nie odzywa sie dzaid do mnie teraz, bo przeciez jak smiem mu uwage zwracac. Jakis czas temu upadla mu tabletka, a ten kretyn zamiast jej szukac na czworaka z latarka w zebach, polazl do innego pokoju... No jebnac mu tylko.
Jeszcze w dodatku chodzi wsciekly, bo Obama wygral wybory. No jak tak, czarnuch? Jebnac mu - znaczy staremu? Jebnac!


Pogoda gowniana, dobrze ze chcociaz mloda dala do 6:30 pospac.
 
hejka
u nas wietrznie, że głowę urywa.
Muszę z moją psiną na zabieg usunięcia przepukliny pępkowej się umówić:-( Okazało się, że wmasowywanie niewiele daje, a jak ją chcemy wystawiać kiedyś to lepiej, żeby teraz zabieg przeprowadzić, troszkę się boję.
Anna mogę Ci kupić w hurtowni choć nie wiem kiedy będę .


. :tak:
dzięki, ale chyba zajrzę do tesco dzisiaj. Zależy mi na czasie, bo nie chce mi się prania tak często robić, szczególnie, że to co mam są białe.
Aniez też chyba w lego zainwestuję, chociaż nad COBI się zastanawiam, słyszałam, że są ok, ale sama nie wiem.
Zielona wewnetrznego spokoju Ci życzę;-) Dorosły, żeby nie powiedzieć stary facet i nie pomyśli..

uciekam pracować
 
hejo

umieram, coś w rurach pod moim biurkiem zdechło smród !!!!! a ekipa z kamerką dopiero jutro przyjedzie kurczę do końca dnia zaczadzieję ale nabawię się bólu głowy .
Dziecię wyprzytulało się z ranan i grzecznie powędrowało do przedszkola

zielona ty to się masz z tym swoim tatusiem kurczę współczuję

annaoj biedna ta twoja psinka

aniez jak ja ci zazdroszczę tego odpieluchowania mi się twarda sztuka trafiła która w żadnym zakresie nie chce ze mną współpracować, chociaż zaczyna sam jeść i przymierza się do zdejmowania i zakładania bucików. Ale reszta katastrofa nie da sobie nawet nic pokazać.

Co do prezentów to ja czekam na początek grudnia ale to tylko z tego względu że kupię dopiero jak dostanę talony na święta co zawsze następuje w pierwszych dniach grudnia - narazie myślę co by tak kupić dzieciakom.
Mojej 13 letniej siostrzenicy raczej dam pieniążki bo ona na tablet zbiera. Ale muszę coś kupić 6 letniej i czteroletniej a nie mam najmniejszego pojęcia co - bo obie mają tych zabawek multum no i mojemu chyba taki komputerek zabawkowy kupię
 
bry...
Zielona .... nie skomentuje bbo szkoda nerwów...
basia smrodku współczuje
Anna biedna Karen....ale będzie dobrze :tak:

A ja szał ciał :-p pranie zrobione (pan ładnie mi ją naprawił i tylko 120zł dałam :-)). umówiłam się z J. na oglądanie szkoły i zajęć lekcyjnych na jutro na 9:50. Idziemy do klasy mojej byłej wychowawczyni z kas 1-3 :-D już się ciesze. Wczoraj bylam na zebraniu i było malutko rodziców dzieci 5letnich. A Pani Ewa mnie tak czule przywitała że aż bylam zaskoczona. Wyściskała mnie :-D ehhh wspomnienia ....

zmykam pracować
 
Piszę tego posta od 8 rano, może teraz się uda........!

gosia - w tym Ramiszowie to mają tak powaloną numerację, że prawie godzinę szukaliśmy tego przedszkola. Tam chyba nadawali numery zgodnie z tym jak stawiali nowe domy, bo jest 65 a obok 120 i taki bajzel wszędzie. Masakra.

Tak właśnie. Nr domów są nadawane tak jak powstają. Można się zakręcić.
Ile macie km z Ramiszowa do domu?




a u mnie @ w natarciu. cycki mnie bola jak diabli. i jeszcze z tydzien pobola :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: do tego zre jak prosiak. po bigosie poszlaa prawie cala tabliczka czekolady i jeszcze orzechy do tego, a na kolacje pasztet. Sledzie marnowane kusily z lodowki, ale sie im oparlam. Udalo mi sie to dzieki wyobrazni - tak bylam pelna, ze zwizualizowalam sobie ogon tego sledzia wystajacy mi z paszczy i od razu mi chec przeszla.

biore lapa do wyrka poczytac jakas ksiazke, choc tak naprawde mam chec na jakis oglupiajacy film.

zielona, haha, dobry pomysł, takie wizualizacje. Muszę czasami zastosować, może mi apetyt przejdzie:-D
Wierzę, że ojciec cię wkurza. Tak jak pisze Anna, dorosły facet, a za grosz taktu.
Aniez szybka jesteś z prezentami świątecznymi, ja nawet jeszcze nie pomyślałam.
U nas bez zmian, do tego pogoda mnie dobija, nienawidzę listopada, szaro buro i ponuro.
Mateusz dziś rano przed żłobem się ze mną droczy: Mamo ty nic nie rozumiesz, ja chcę zostać w domu, będę oglądał Dorę, ona szuka domku! i pomaszerował z pałaczem.
Wczoraj pisalismy list do św. Mikołaja, moje dziecko stwierdziło, że chce dostać żółtego balona, bo ten co miał mu pękł. Na pytanie czy coś jeszcze stwierdził, że on wszystko ma:szok: Także kasy zbierać nie muszę:-D
Basia smrodu współczuję.
Aga super, że udało cisię spotkać z byłą nauczycielką, czas leci nieubłaganie.
 
Cześć!
wpadam na chwilę, między obiadem a porządkami.
Mały właśnie mi zwiał z kuchni i cicho siedział w pokoju, wiec pytam co robi z ciekawości, bo jak cicho to pewnie coś broji, a on mi odpowiada "coś czytam" i biegnie do mnie niosiąc w rękach mój kodeks cywilny:eek::-)

Maonka
- niby norma jest do 140. Nie wiem ja mysle ze bede musiała powtórzyc to badanie bo naprawde zaszalałm ze słodkościami przed, poprostu wyleciało mi z głowy i dopiero wieczorem w niedz sie opamietałam .A wogóle to jak Ty sie czujesz, bo ja co raz gorzej, cięzko mi chodzić jak juz teraz chodze to boli mnie w kroczu za kazdym krokiem, brzuch mi wylazł teraz strasznie jakby mi piłkę wsadzili, no i przy tym nieprzyjemne swędząca rozciągająca sie skóra.małemu jest juz ciasno i kazdy jego ruch sprawia małą bolesność.Czasami myślę ze strasznie sie spieszy juz do wyjścia.
Zielona - Ty to masz cyrk na kółkach ze swoim Tatą.Ale ja myśle ,że w niektórych spr to on poprostu chyba juz zapomniał jak to jest mieszkać w domu z małym dzieckiem.
Gosieńka- co do koloru pokoju to jest tak ze K położył na ścianach taki tynk koloru jasny zielony groszek. jak bede zgrywac fotki z aparatu to wstawie.
ANNA OJ - biedna psinka.
Basia- współczuje niemiłych zapachów.
Agnieszka- to musiało być swietne spotkanie.
Gosia- ale masz wspaniałomyślnego syna co by Mikołaja nie naciagać za bardzo w koszty.

Resztę pozdrawiam Panienek
 
reklama
Filonka ja przy M. miałam podwyższony wynik i położyli mnie na 3 dni na obserwacji krzywej cukrzycowej
Okazało się że mój organizm na tym etapie nie tolerował glukozy :tak: więc głowa do góry! Będzie dobrze.
A tak na marginesie to przez ten podwyższony wynik po glukozie trafiłam na bb :-) i tak się to zaczęło :-P
Widze że zdecydowaliście że będzie Alan :-)

Prezenty... dla J. mam już 2 rzeczy. Atlas grzybów ze zdjęciami i puzzle z biedronki ze spidermannem :-) i co ciekawe zamknęłam się w 40 zł za wszytko :szok: może mu jeszcze coś dokupimy
Dla M. nawet pomysłu nie mam...ehhh musze się ciężko zastanowić...bo nie chcę samej zabawki kupować. puzzle dla niego to czarna magia (chyba że na tablecie tam to je rozwala w mig)... no nic przyjdzie mi poszperać za pomysłem...

Obiadek już gotowy :szok: wysprzątane... poprane...jeszcze prasowanie mi zostało ale już mi się teraz nie chce. Zabieram się za naprawianie podartych książek...M. to taka psuja :no: a potem musze dalej robić porządek w zdjęciach...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry