reklama

Kwietniówki 2010!!!

Witam wieczorkiem

Wszystkie pewnie objedzone słodyczami od Mikołaja ( Aniam na pewno ;-):-D) dlatego taka mała produkcja:tak:

Pasowanie się udało, Helenka nas mile zaskoczyła i ładnie śpiewała i tańczyła, wszyscy się z niej śmiali bo śpiewała najgłośniej i po swojemu a po każdej piosence wołała" mamusiu, tatusiu śpiewałam" a gdy na salę wszedł Emil to zawołał " cześć Eme " :-D

Nasza szafa ze słodyczami pęka w szwach :szok: zapasy mam do Wielkanocy :-D

Zielona to czekam na wyniki :tak: Podpisuję się pod stwierdzeniem , że nie rozumiem mężczyzn, mam w domu trzech i wiem coś o tym ;-)

Filonka nie pomogę bo w tych sprawach to ciemna jestem :zawstydzona/y:

Agnieszka zdrówka, widzę że kurację czosnkową robisz, pomyślałaś jak męża w domu nie ma nie ;-)bo pewnie by ci buziaka nie dawał :-D

Anna u nas zawsze był problem u kogo ma być Wigilia, więc od początku robiliśmy wigilię u siebie potem pierwsze święto u jednych a w drugie u drugich :tak: Teraz od kilku lat jeździmy na święta do męża siostry albo oni do nas:tak:

Maonka a my szukaliśmy Mikołaja :-)

Miłego wieczorku kobietki
 
reklama
umieram - nie wiem o co chodzi, ale tak bolą mnie żebra z prawej strony, nawet jak dotykam to miejsce to umieram z bólu.
Masakra. Nie wiem skąd - obudziłam się z bólem.

Julka wczoraj pochłoneła wszystkie słodycze które dostała - naszczęscie nie było tego kilka kg tylko liczone w sztukach, ale i tak wieczorem latała jak nakręcona.
 
Dzień Bobry ;-) Natalka po mikołajkach uradowana i o to chodziło :tak:
Nata może twój organizm nie może przyzwyczaić się do urlopu i tak reaguje na brak pracy ;-) a tak na serio to lepiej przejdź się do lekarza i sprawdź o co chodzi
Zielona co się dzieje ?? chłopy ach te chłopy...
Gosienko cudnie to musiało wyglądać :tak: Mała Hela tańcząco-śpiewająca SŁODZIAK
 
Dzieńdoberek :-)

Zasypało nas, śniegu pełno i szukam chętnego do odśnieżania ;-)

W domu mam szpitala, Emilo mi się rozłożył, temperatura, kaszel i ból gardła, Helenka z gilemposampas tylko Mateusz jakoś się trzyma i do szkoły pojechał. Leki podałam , inhalacje zrobione i teraz moje żuczki leżą pod kołdrą i Reksia oglądają ( biedny Emil będzie zmuszony bajki siostry oglądać :-))

Mamusia mamy wszystko na kamerce nagrane ale ja ni w ząb nie potrafię filmików tu wrzucać :zawstydzona/y:

Nata to mogą być nerwobóle, tyle miałaś ostatnio stresów i teraz organizm tak odreagowuje :no: Może lekarz coś zaradzi.

Zielona przytulam bo nic więcej nie mogę zrobić, trzymaj się jakoś.

Agnieszka to nowy wystrój sypialni musisz zrobić;-) cały obłożony czosnkiem :-D To się będziecie razem leczyć i zarażać jak małżon przyjedzie :-p

Idę po kawkę bo zasypiam na stojąco.
Miłego dnia kobietki :-)
 
Mamuska, Gosienko, dzieki kochane. Nic sie nie dzieje. Ja po prostu nie rozumiem o co kaman i dlaczego. Jest pozytywnie - to 7 lat, ktorych jakby nie bylo, tylko cala reszta jest pokrecona. Kiedys moze napisze o co biega. Musze tylko sie zdystansowac.

Poki co ide narysowac sobie twarz i gnam do doktorka i do paszportowego. Snieg sypie, mloda czuje sie lepiej, to na sanki pojdzie.
 
hejka
Ależ pięknie na zewnatrz, tak to ja lubie, chciałabym takie Święta. Już się troszkę na nrty nakręcam:-)
Dzieciaki wczoraj całe popołudnie spędziły bawiąc się prezentami mikołajowymi, o dziwo nawet razem zgodnie się bawili. Igor mi troszkę nadal pokasłuję, mam nadzieje, że to tak po tym przeziębieniu.
Zielona przytulam, bo wiem, że nic nie mogę pomóc.
Filonka można ściągnąć program, który odzyskuje dane, jak będę w domu to sprawdzę Ci nazwę.
Gosieńka zdrówka dla dzieciaków i oby Mateusz nie podłapał.
Nata sio do lekarza.

ale mnie chłop przez ostanie dni wkurza:wściekła/y::wściekła/y:
wybieram się wieczorkiem z koleżanką do kina, to się odstresuję
 
Witam.
W nocy tyle śniegu nasypało że dobre 20 cm go leży jak nic :tak:
Na drogach od razu puściej :-D i jest git.
Mąż mi wrócił tak chory że ledwo się rusza a oni nie z mamlasów i byle kaszel go nie połozy. Także dzisiaj siedzi w domu i na 15.30 umówilam go już do lekarza.
Z M. też gorzej więc na 15.40 go umowiłam tylko musze wcześniej J. z przedszokla odebrać... będzie ciekawy weekend nie ma co :no:

Zielona pozytywnej energii ci posylam i dobre myśli :tak: obyś sie szybko zdystansowała do tego :tak:

Wczoraj dzieciarnia poszła spać dopiero o 20:30 tak byli zaaferowani mikołajkami :-) ale dzisiaj o 6 już na nogach byli :szok: OBOJE:szok::szok:

ide się ogarnąć...
 
reklama
Kawę zrobiłam, ale niedoczas mam okrutny :(

Zima- super :-) kocham śnieg :-) w sumie nie lubie tylko jak jest dajmy na to -30 i takiej pozimowej ciapy, co mnie do szału doprowadza :-)

Dzieciaki przeszczęśliwe, też się wczoraj nawtykali słodyczy, ale co tam... skończyło się na zestawie ciastoliny dla Bartka i grze dla Kubusia, bo matka nie miałą kiedy do księgarni pojechać (sie zgapilam, a potem stary mnie zrobił w kuku i wyjechał, w zasadzie z dnia na dzień). Ciastolina bawili się wczoraj 2 h :-D więc niejako dzieci nie miałam i sobie mogłam odpocząć.

Gosieńka- a jakieś foty z występu masz? Helenka musiała być przezabawna z tymi okrzykami.

Zdrówka dla chorowitków.

My dzisiaj chyba pójdziemy na Jarmark... albo jutro... jeszcze nie wiem, ale skoro R. wrócił, to jakieś rozrywki muszą być :-D poza tym w weekend mam przechlapane, bo Kubula bierze udział w konkursie pt. ozdoba świąteczna i zgadnijcie kto tą ozdobę będzie robił... hehehe... ponieważ ja jestem raczej antytalent niż talent, to ostatnie miejsce ma synek jak w banku... chyba że go tatuś podratuje, bo mój mąż ma większe zdolności plastyczne niż ja...

Dobra... uciekam dalej do kieratu, dobrze, że dzisiaj piąteczek... a do tego kalendarze które dla rodziny zamówiłam mają przyjść, już nie mogę się doczekać :-) mam nadzieję, że będą cudnej urody...

A! Zielona Ty nam tu nie pitu-pitu tylko dawaj kawę na ławę o co chodzi, bo ja baba jestem i ciekawość mnie zjada o co chodzi :-P

Aniam- mam nadzieję, że już dzisiaj nie miałaś takiej przygody jak wczorajsza, którą na FB się dzieliłaś... współczuję... szczególnie, że Ty zimna nie lubisz...

Qurcze a moi rodzice sobie zarezerwowali Maderę... wylot z Wro... muszę to rozważyć... tzn. jakiś w czerwcu chyba lecą, ale mają czym "żyć"... nie wiem czy bym chciała, ale może się z nimi zabiorę na tydzień chociaż :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry