reklama

Kwietniówki 2010!!!

gosienko, dziękuję. Z Matim niestety na razie nie jest lepiej, ale gorączki nie miał wcale, tylko katar i kaszel. Inhalujemy się i zobaczymy co z tego wyjdzie.
Wychodne,mh...a co to w ogóle jest? zazdraszczam:-D
Ciasto marchewkowe, Aga i jaki przepis wybrałaś? ja się przymierzam i chyba zrobię to z przepisu Aniez, już i ślinka leci.


ps. Elvie stawki podobne jak u Annyoj, dla dwójeczki nie mam pojęcia, również nie znam nikogo kto do dwójeczki ma opiekunkę.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Mąż kończy szmatowanie, a ja chyba zaraz poczłapię sobie małe SPA zrobić :-)
Dzisiaj mamy bal... Kubula będzie szeryfem, Bartulek ponoć Kotem w w butach... albo Muszkieterem... jeszcze nie podjął decyzji... mąż ma ciekawą koncepcję, ale nie wiem, czy niesbędne elementy dostanie ;-)
Rodzice i brat z rodziną też mają się przebrać. Także będzie wesoło ;P

Szarlotkowa tarta kończy się piec. Zmodyfikowałam przepis (Gosieńko dzisiaj na bank ten na szarlotkę wrzucę) i dodałam na górze bezę i sama nie wiem, co z tego wyniknie... ale znając moją rodzinę i tak pochłoną w całości.
Potem jeszcze pizzę zrobię, bo tacie obiecałam.

Gosia- ciasta marchewkowe są bardzo bezpieczne, niezależnie od przepisu zawsze wychodzą. Zdrówka dla Matiego!
Mogę Wam jeszcze wrzucić przepis na murzynka, też zawsze się udaje.

Elvie- ja też pracuję online i dzwonię, do tego czasem w obcym języku muszę się dogadywać i bywa zabawnie, jak jednocześnie uciszam stonkę ;-) ale tak, jak napisałam, oni są starsi.

Gosieńka- no to niezła impreza się szykuje :-) udanej zabawy!
 
WItam:)

Casting na nianię trwa. Rano była jedna z polecenia, znajoma naszej znajomej, sama ma 4 dzieci (5-16lat), przesympatyczna babka, po ASP, ale kurcze ona z Wrocka i bez auta. Musiałaby do nas autobusami dwoma z przesiadką dojeżdżać. We wtorek o 9:00 z domu wyjedzie i zobaczymy o której dotrze. To zadecyduje..

O 15:00 dziś przyjeżdża jakaś z portalu, która sama zadzwoniła i się zgłosiła. Jakaś taka flegmatyczna w rozmowie jak dla mnie, ale zobaczymy na żywo.

Jedną wynalazłam od nas ze wsi, sympatyczna dziewczyna i da mi znać jutro wieczorem. Generalnie na nią najbardziej liczę i byłoby super, bo mieszka rzut beretem od nas.

Lecę coś pichcić.
 
Gosiu tym razem poszło to z pierwszego linka które wrzuciła Aniez na kulinarny. A wcześniej robiłam z przepisu Kwiatuszkowej (25 str kulinarnego :-)). Ten dzisiejszy stygnie dopiero :-) ale pachnie bosko...tylko coś mi mało wyrósł :eek: nic to i tak pochłoniemy jak nie powiem co :-D
 
Laska która miała być na 15:00 wysłała mi SMS o 14:55, że przeprasza ale dzisiaj być u nas nie może i że pozwoli sobie zadzwonić w poniedziałek i się umówić ponownie.Podziękowałam, odmówiłam.

Zgłosiła się telefonicznie następna(Kamila), mieszka bardzo blisko, z mojej kuchni widzi swój dom. Ma 7-letnią córkę i poranne godziny pracy jej odpowiadają, stawka też super, bo 900zł za miesiąc (4h dziennie będzie się dzieciakami zajmować), wychodzi 10zł/h. Dziewczyna ma 29lat, doświadczenie jako niania zarówno w Polsce jak i w Anglii, planuje otworzyć prywatne przedszkole. Póki co jej mąż na to marzenie w Anglii zarabia.

Mamy jeszcze 2 na jutro umówione, ale jedna już przez tel. mi powiedziała 15zł/h i tylko do 13:00mogłaby pracować, bo po południu ma kolejną dwójkę starszych już dzieci pod opieką. Druga jakaś starsza, ma być jutro o 16:00, zobaczymy.. Póki co stawiam na Kamilę. dzieciaki ją polubiły, zwłaszcza Maciek. Lena natomiast trochę fochy strzelała z zazdrości o brata, ale za2-3dni jej przejdzie- zawsze to po wyjeździe babci przerabiamy;)

Zmykam łazienkę sprzątać i się szykować. Idziemy dziś z M. do kina na 21:00 :) Cieszę się, bo sto lat nie byłam.
 
Obaj lubią klocki wszelkiej maści w zasadzie a najbardziej plastikowe (i lego i zwykłe takie). A M. miłościa niezmierną kocha samochodziki wszelkiej maści... rano jak wstanie to pierewsze co to idzie po autko a potem do lodówki po jogurt...

Ide spokojnie zjeść śniadanie... czyli resztę placków...

Szymek to nawet z autkiem idzie spać . Zwykle codziennie z innym

aniam chętnie pozbyłabym się pieluchy tylko że nie mam na to alternatywy bo on jak widzi nocnik to robi się sztywny i za nic na nim nie usiądzie a jak próbuję na toaletę posadzić to jest taki wrzask że szok - pomysłów brak jak go zachęcić:-(

To masz jednym słowem przerąbane , a na słodycze się nie da naciągnąć ? Czekolada za siku :P ?

Leonek jest już na świecie :-):-):-):-)

Waży 4700 i ma 58 cm

wow kawał byka . Maonka ogromne gratulacje .

Hej ja na sekunde sprawdzić co u Maonki... widze ,ze się wielki poród szykuje ;-) Maonka 3mam kciukasy, juz nie ważne jaka drogą synek przyjdzie na swiat oby szczęśliwie i zdrowo.!!!

Laski nie wiem co juz mam począć, Kacper jest juz tak nieznośny ze brakuje mi juz sił, łez i wogóle humoru do życia. To ze beczy nam w nocy od 3 lat to juz wiecie, ale teraz to i w dzień co chwila, ciagle zwraca na siebie uwagę, wymusza płaczem, on wogóle tylko by płakał i nic wiecej, juz mam dość tego, sorry ale powiem szczeże ze ja go z dnia na dzień co raz bardziej mam dość. Jeszcze troche a zastanawiam sie nad pójsciem do psychologa i z nim i ze sobą. To reakcja na braciszka nie wiem... najgorsze jest to ze my z K naprawde cały czas sie nim zajmujemy, maluski tylko spedza ze mna czas kiedy je piers to wszystko, wiec nie zawiele go z nami jest bo ciagle śpi. K i ja ciagle a nawet bardziej niz zwykle spedzamuy z nim czas a on jest co raz gorszy w swoich szantazach , wymysłach. Żadna prośba, rozmowa, tłumaczenie, kara nic nie daje. Ja juz na jego płacz trace nerwy.Chodze podwóie niewyspana.Kacper nie ma złego nastawienia o brata, opiekuje sie nim, sam go kołysa jak zaczyna mruczeć,gada do iego, aluje, mówi ze go kocha a jednak jego zachowanie wobec nas jest okropne.Pomózcie doswiadczone mamy.Bo sie psychicznie wykończe.

Ja swojego do przedszkola wysłałam . Dzieć miał co robić , a ja w spokoju się Olką mogłam zająć . BYła wiosna więc jak go odebrałam , to jeszcze jakiś placyk czy spacer i nie miał kiedy być zazdrosny .

Filonka - a ja jestem zbulwersowana tym "sama se to jedz" - wg mnie gdzieś to musiał wcześniej usłyszeć i teraz małpuje. Konsekwentna być musisz mimo bólu serca. U nas cyrków aż takich nie ma, ale Lena też zaczynała pazurki pokazywać - szybko jej jednak pokazaliśmy, że nie tędy droga. Ważne też byś z mężem miała jedno zdanie. Warto też w necie poszukać info, może ktoś coś podobnego przeżywał i pomoże.

Uff.. żyję. Maciek od godziny śpi, lenka bajkę ogląda a ja szperam na niania.pl Chyba sobie abonament wykupie, by mieć dostęp do ofert niań z okolicy, ich telefony i maile. Póki co zmieściłam ogłoszenie + ogłoszenia na lokalnych dwóch portalach. Jeszcze nikt nie zadzwonił. Trzymajcie kciuki. Aha i jaka stawkę za godzinę powinna taka niania przy mojej dwójce potworków otrzymywać, będzie u nas regularnie po 4-5h dziennie. Będzie pilnować dzieci i spacerować z nimi. Nie będzie gotować, sprzątać, prać itp.

od 10 zeta w górę to na bank . I dowiedź się bo teraz opłacają niani zus . i można je bez problemu rejestrować .

Dzieciarnia kima , mąż też już polazł spać :-D
Cho,mik tylko kilometry na kołowrotu tłucze :-D
Kurde ja to w kinie sto lat nie byłam , ale daleko mam strasznie to i jakoś mi się nie chce
 
bry niedzielnie,

Elvie
, 900 plnów to normalna akceptowalna cena...trzymam kciuki aby się powiodło...

pytaj kandydatki o znajomość pierwszej pomocy, to ważne aby wiedziały co zrobić gdy dzieć się zakrztusi...

no i szczerze, to nie będziesz mieć latwo, bo najgorzej jest gdy mama pracuje w domu, a dzieci muszą z nianią siedzieć...z doświadczenia wiem, że to nie działa, bo dziecko ciągnie do matki i nie chcą współpracować...

Maonka, gratuluję...

ja też upiekłam wczoraj marchewkowe z drugiego przepisu Aniez, jest tak pyszne, że dziś chyba druga blaszka pójdzie :-)

Hanka wiecznie chora, w styczniu była 5 razy w przedszkolu, teraz tydzień siedziała znów w domu...M i L również walczyli z wirusami...

ja już chcę wiosnę, 20 stopni, piękne słoneczko i kwitnące krokusy....
 
Witam niedzielnie:-)

Wreszcie się trochę rozerwałam na tych wczorajszych imieninach... no i niestety pofolgowałam sobie trochę z jedzeniem... dzielnie się trzymałam, aż do momentu gdy wnieśli ciasto:zawstydzona/y: niestety moja szarlotka okazała się niewypałem, dzięki czemu dostałam 1/3 z powrotem do domu... dziewczynki padły po 10, a Justi wstała już po 8:tak:

Magda, no rzeczywiście fajne atrakcje w czasie ferii w mieście:tak: a widzę, ze Zosia bardzo dobrze radzi sama... Justi jakoś sama na długo nie zajmie się niczym... a kaczki jeszcze nigdy nie robiłam, a narobiłaś mi na nią smaka:-) a widzę, że i indyk w alternatywie:-D
Filonka, ciesze się, że Kacperek powoli się przyzwyczaja do nowej sytuacji... oby tak dalej:tak:
Agnieszka, współczuję tak wczesnej pobudki... dobrze, że młody dał sie zająć na te 2 godziny:tak:
Gosia, skoro Mati kocha bałagan, to pozostaje Ci go nauczyć po nim sprzątać:-D
Gosienka, nie ma to jak poranne sprzątanie a potem wieczorne szaleństwo:-D za to przebój "Ona tańczy ze mną" uwielbiają moje dziewczyny... staram się im go nie włączać, ale Jolka zawsze go znajdzie w necie:cool2:
Annaoj, widzę, że już czujecie się lepiej... to i wyjazd Wam nie przepadnie:tak:
Aniez, fajna rodzinna impreza sie odbyła... czekam na fotki, bo ciekawa jestem za co Ty się przebrałaś:tak:
Elvie, jak narzekałaś, że nić się nie dzieje, to teraz jesteś w centrum poszukiwań... oby wszystko się ułożyło zgodnie z Twoimi planami:tak:
Monia, taki okres chorobowy jest też u nas... oby do wiosny:-D właśnie zobaczyłam jaka masz zdolną córkę... poczytałam i ciekawa jestem czy Ty troszkę pomagasz Laurze redagować te teksty? nawet wciągnęła mnie ta historia:tak:

Dobra, dziewczyny sobie zażyczyły frytki, które robię po raz pierwszy z przepisu tak jak w McDonaldzie oraz nuggetsy:tak: ja to lubię eksperymentować jak jestem w domu, bo jak pracuję to mi się nie chce:-)
Miłej niedzieli:tak:
 
Witam,
niania Kamila wybrana. Osobowościowo i cenowo nam odpowiada. No i bardzo chce pracować. Zaczyna już jutro:)
Zszokowana jestem jednak napływem ofert, muszę zobaczyć jak usunąć ogłoszenie, bo ciągle piszą lub dzwonią. Napisała do mnie ofertę agancja opiekunek, inna laska oferuje prasowanie każdej ilości z odbiorem i dostawą do domu. Szaleństwo jakieś.

Zmykam na orbitrek póki mały Mać śpi.

Miłej niedzieli!
 
reklama
Beti, małego palca nie przykładam do pisania Laurki...sama wymyśla historie i je redaguje...mnie pozostaje kontrola, czy wszystko jest ok...ale jestem z niej mega, mega dumna :tak:
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry