elvie3
Fanka BB :)
Mateuszku, Kubusiu - wszystkiego, co dobre z okazji I Komunii!
basia - może jakieś nagrody za siusianie na nocnik obiecaj? Coś co bardzo lubi. U nas to były żelki haribo misie.
isabela - ja teściów rozumiem, my z M. też zawsze małżeńskie sobie życzymy. Nie chcemy, aby nam się rozjeżdżało
Agnieszka - mnie się ogródek podoba, ale nic poza thujami i trawą w nim mieć nie chcę, bo pracować w ogrodzie nie lubię. Mam thuje podsypane korą, daliśmy za Twoją radą tą agrowłókninę, aby chwastów nie było i trawę w rolkach, bo ze mnie taka ogrodniczka, że sama widzisz. Thuje też od razu duże kupiłam i wzięłam szmaragdowe, bo one najmniej pracochłonne, chorób nie łapią, podlewać raz w tygodniu je wystarczy. Podziwiam tych, co to w ziemi dziubać lubią. Mój M. to wychodzi z założenia, że on nie kura, w ziemi grzebał nie będzie, więc zgodni w temacie ogródka jesteśmy.
Maciek pięknie pospał po południu, reszta trójki też wwyrku wylądowała i spaliśmy ile młody nam pozwolił. Lenka śpi nadal, bo zasnęła ostatnia a kaszel ją meczy i biedna taka, więc niech lula.
Grilla mieliśmy z M. robić, ale lenistwo nas ogarnęło.
U mnie dziś o 22:00 koniec katalogu, więc punkty sprawdzam i premii pilnuję.
basia - może jakieś nagrody za siusianie na nocnik obiecaj? Coś co bardzo lubi. U nas to były żelki haribo misie.
isabela - ja teściów rozumiem, my z M. też zawsze małżeńskie sobie życzymy. Nie chcemy, aby nam się rozjeżdżało
Agnieszka - mnie się ogródek podoba, ale nic poza thujami i trawą w nim mieć nie chcę, bo pracować w ogrodzie nie lubię. Mam thuje podsypane korą, daliśmy za Twoją radą tą agrowłókninę, aby chwastów nie było i trawę w rolkach, bo ze mnie taka ogrodniczka, że sama widzisz. Thuje też od razu duże kupiłam i wzięłam szmaragdowe, bo one najmniej pracochłonne, chorób nie łapią, podlewać raz w tygodniu je wystarczy. Podziwiam tych, co to w ziemi dziubać lubią. Mój M. to wychodzi z założenia, że on nie kura, w ziemi grzebał nie będzie, więc zgodni w temacie ogródka jesteśmy.
Maciek pięknie pospał po południu, reszta trójki też wwyrku wylądowała i spaliśmy ile młody nam pozwolił. Lenka śpi nadal, bo zasnęła ostatnia a kaszel ją meczy i biedna taka, więc niech lula.
Grilla mieliśmy z M. robić, ale lenistwo nas ogarnęło.
U mnie dziś o 22:00 koniec katalogu, więc punkty sprawdzam i premii pilnuję.
Sama nie wiem...
kawał drogi pojechali z jego bratem, a na miejscu okazało się, że auto po stłuczce, oczywiście w ogłoszeniu zaznaczone, że bezwypadkowy

ogólnie się wybawiłam , ludzi fajni , żarełko pyszne . Głowa nie boli , bo autem byliśmy . J jak zwykle miał fuchę wiezienia młodych do ślubu , a potem ktoś tym autem do domu wrócić musiał .


ale z przestawianiem tez nam się zejdzie więc z doskoku bedę zaglądać