reklama

Kwietniówki 2010!!!

zielona - oby to była szczęśliwa siódemka! Tak o tej kawie pisałaś, że i ja drugą zrobiłam:)

Uff.. moja babka z leasingu nareszcie umowę wysłała, więc przesłałam do prawnika i czekam na odzew. Jak wsio będzie ok to dziś ją jeszcze podpiszę. Pan z salonu był tak miły, że zlecił zamówienie tablic zanim umowę dostał, więc w tym tygodniu wszystko się zamknie. Myślałam, że to wszystko w 3 dniach się zamknie, a tu takie klocki. Niedoświadczona ja:-D
 
reklama
witam się i ja - widzę, że choroby zadomowiły się w Waszych domach. U nas podobnie od piątku do dzisiaj byłam dwa razy z Julką u pediatry - nie dajemy sobie rady z gorączką. W piętek była tylko gorączka (osłuchowo czysto) dzisiaj w nocy przypałętał się silny bolesny kaszel i bolące ucho. U pediatry okazao się, że osłuchowo czysto, kaszel jest (dostała syrop rozrzedzający), a na ucho taki sperj do oczyszczenia kanału kanału ucho - nosowego (czy jakoś tak).

Chorowitką zdrówka życzę.
 
Gosieńko - też chętnie kupowałabym takie mięsko, ale tutaj nie wiem od kogo - Ci co mieszkają blisko - mają na własny użytek i nie sprzedają, a znowu z ubojni to wiadomo ze z fermy.
 
nata - nasza na ucho to antybiotyk daje. Zdrówka dla Julki!

A ja się wściekłam, bo normalnie mówić i pisać do babsztyla a ta swoje. Powiedziałam, że nie chcę żadnych dodatkowych opcji, bo mam pełne w Allianz i one się pokrywają, a ta mi oczywiście w dwóch punktach w ustaleniach dodatkowych ten ich syf wrzuciła + rachunek platinum jeszcze dodała. Zadzwoniłam, opieprzyłam i będzie parafować jak przyjedzie o 19:30:baffled: Jest dokładnie tak, jak piszą na forach, że ustalenia to jedno, umowa wstępna przesyłana na maila to drugie a ta ostateczna do podpisu często jest jeszcze inna - oczywiście każda mniej korzystna i trzeba sto razy czytać zanim się podpisze.
 
Elvie- czasem nie trzeba antybiotyku na ucho. My tak się z Kubulą teraz bujaliśmy- było wcześniej chwycone i na razie jest zaleczane. Antybiotyk to ostateczność, więc pewnie Naty lekarz zaglądnął do ucha. Chociaż wiadomo, że jak temperatura się pojawia, to różnie może być.
A w leasingu wciepała Ci "dodatki", bo oni na tym zarabiają. Ja u znajomego czasem biorę kartę, bo za samo wpisanie jej on dostaje % a ja grzecznie potem dzwonię do banku i ją dezaktywuje i jest po klockach. A wiadomo, że umowy się czyta przed podpisaniem, a w takim wypadku jak leasing, czy ubezpieczenia, czyta się cały ten drobny maczek, bo tam jest pies pogrzebany... od razu mi się przypomniał stary dobry skecz z sękiem i pieskiem :P ... Rapaport? A jak Rapaport to kto mówi... ;-)

Gosieńko- dobry nastrój miałam póki do centrum nie pojechałam, bo ja nie wiem, co tam dzisiaj było... Armagedon, jak nic... do tego @ ma przyczłapać, gardło boli, coś mnie strzyka i inne takie, znaczy się maruda też jest ;-)
U mnie tzw. kura chodzona na rosół dostępna jest w sklepie na zamówienia, ale faktycznie na czym innym to jest cienizna, a na chodzonej kurce to rosołek pierwsza klasa.
 
Ja się tylko witam na chwilkę bo jeszcze 328057 ileś tam rzeczy do zrobienia. Zachciało mi się zadać maturzystom rozprawki i opowiadania napisać to mam co chciałam do sprawdzenia.
Maja dziś z T była u pediatry, w tym tygodniu nie kazała jej puszczać do przedszkola, ze względu na brzydki kaszel. Inhalujemy, do tego bactrim, flegamina, pulmex do smarowania oraz druga dawka broncho-vaxom.
Bida do przedszkola chce iść, ale jeszcze jutro z tatą posiedzi, a od środy do babci ją będziemy wozić.

3majcie się ciepło,
zdrówka dla wszystkich!
 
Witam
Ależ się porobiło, tyle bąbelków chorych:-( duuużo zdrówka!!!
Padnięta jestem na maxa, dzisiaj byliśmy z Kubą w stolicy na konsultacji u logopedy, p. dr bardzo sympatyczna, kompetentna więc myślę że będzie dobrze, mamy trochę ćwiczeń na rozruszanie jęzorka, później dojdą nam na panowanie nad oddechem, póki co musimy odwiedzić ortodontę i psychologa.
Po powrocie zgarnęłam syna i wyruszyliśmy na grzyby, przytargaliśmy prawie całe wiaderko, więc wyprawa udana:-D
Potem pędem po Olcię do szkoły, obiad, lekcje i obrabianie grzybków większość suszę ale trochę udało mi się zrobić w słoiki, już M na nie czyha:-D
Uciekam spać a miałam jeszcze perfekcyjną obejrzeć
Spokojnej nocki życzę
 
Sonia a gdzie ty mieszkasz ?

Aniez ja tam nic nie polecałam , pudełko mi tylko mignęło w rosmanie :-D a tam wiadomo zawsze co najlepsze mają .

Ale chorowitów . U nas to cholerstwo bostońskie panuje , babka była dziś u mnie po tym własnie Mówi że 7 dni to z bańki miała , a syn bardzo łagodnie przeszedł , bo na rota szczepiony . Ponoć przy tym wirusie ta szczepionka ma znaczenie . Oby mi tego dzieciaki do domu nie przytagrały , bo syn babki z naszego przedszkola jest .
Jutro ogarnianie domu :-D:-D

Gosieńka no ja też bym kurczaka nie ubiła , a fajnie że pieniądz jakiś jeszcze z tego masz . :tak: U nas na rynku można kupić i kurę i dobre jajka też mają , serry swoje itp .
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry