reklama

Lipcowe Mamusie 2010

Joaszka-ja po prostu tak jak i wy pokazuje co malej nabylam.nie mam absolutnie na celu chwalenie sie.od gadamy o dzieciach,zakupach o tym co im kupujemy .przyznam ze mam troche swira na punkcie ubranek dla malej,wyszukuje ekskluzywne i nic na to nie poradze.no ale powiem ci ze przy naszych znajomych to tez czesto czuje sie jak uboga krewna:)

h&m to moim zdaniem bardzo przecietna marka i o ile dzieciom cos da sie kupic to dla siebie niestety nic nie moge znalezc!przewaznie rozczarowuje mnie wlasnie jakosc.
Oczywiscie ze czasem placi sie nie za jakosc (choc czesto jest ona naprawde lepsza) à za marke.nie chodzi tu o sama metke ale o te ekskluzywnosc o to ze nie ma az takiej masowki,o to ze sa piekne detale,o to ze nie chodzi w tym co drugi czlowiek. Naprawde nie ma sensu dyskutowac czy warto czy nie kupowac bo racje maja zarowno ci ktorzy to robia jak i ci ktorzy tego nie robia.sama nie majac dziecka uwazalam swoje znajome za szalone kupujace tak drogie ubranka à dzis tez potrafie zaszalec kupujac malej cos z burberry czy innej takiej firmy.po prostu lubie,po prostu mi sie podoba i tyle.to samo z ta niby wygoda.mnie sie podoba dziecko w kompletnym ubranku à nie wiecznie w rajtuzach,pajacach i nie mam wrazenia ze jej niewygodnie bo sukienki sa miekkie,spodenki nie cisna à inaczej mam wrazenie ze dziecko wiecznie w pizamie lazi.no ale tu tez mama sama powinna decydowac.zreszta jakby malej cos nie pasowalo to na pewno by plakala.
Pewnie ze na razie ubieram ja dla siebie ale chce tez by od najmlodszych lat umiala o siebie dbac bo niestety zyjemy w takim swiecie gdzie "jak Cie widza tak Cie pisza".co z tego ze moj facet jest super inteligentny,ze zna sie na tym co robi i ze solidnie odwala swoja robote ale jak pojdzie do klienta ubrany niedbale,jak to on potrafi (bo jemu w przeciwienstwie do mnie w ogole nie zalezy) to Malo kto wezmie go na powaznie.
Dlatego nie przekonujmy sie kto ma racje à jesli za wiele dyskusji te moje zakupy beda wywolywaly to ja naprawde nie musze akurat o nich pisac.taka juz jestem ze nie szkoda mi wydac (jak mam) 50€ na plaszczyk,buciki czy spodnie dla malej.

À teraz z innej beczki.Moja w nocy byla straszna i myslalam ze ja zamorduje.na szczescie moj zdecydowal sie spac w domu.ona po prostu czula ze nie jest u siebie.kiedys nie miala z tym problemu à dzis robi sie taka ze tylko mama,jej wlasny dom itd.bedzie miala ciezko w zlobku.
Poki co mamy do siebie ze znajoma conajmniej raz w tyg przyjezdzac zeby sie do naszych domow i do nas samych przyzwyczaily.

Po podudzce bylo juz lepiej.nakarmilam je obie owocami i chlebem.teraz sie bawia i tylko przekladam jak ktoras marudzi.mam nadzieje ze obie bez problemu pojda spac po 12!!w sumie corka znajomej jest wiele spokojniejsza.poza tym zazdroszcze jej ze wklada ja o 20 do lozka.rano daje butelke i mala do 10 w lozku zalega.nawet jak sie zbudzi to nie piszczy tylko samemu trzeba sprawdzac czy sie obudzila.
 
reklama
W sumie poranek z dwoma niemowlakami minal ok.do sukcesu zaliczam to ze zadna nie plakala à w okolicach 12 wypily butle i obie bezszelestnie poszly spac!oby jak najdluzej!!pozniej mam nadzieje pospacerowac ze znajoma bo pogoda ladna à ona wraca juz do domu

joaszka-moja to normalnie na plecach nie ulezy i ogolnie strasznie ruchliwa jest ale w lozeczku na szczescie wie ze ma spac.spi na plecach,na samym materacu w spiworku.przykrywam ja ciasno nawet bardzo ciasno kocem ,wciskajac go po bokach materaca.poduszki zadnej nie ma à materac ma specjalne otworki przeciw uduszeniu
 
Ostatnia edycja:
tak na szybko...
eijf-nie bierz tego rak do siebie (w kwestii ubranek):-) po prostu człowieka czasem łapie dół, że chciałby, a nie może, bo kasy brak..i pożalić się na forum musi.
a "pochwalić" to każda z nas się lubi-czy ciuchem czy dzieckiem:-)i nie jest to nic strasznego, ot, ludzka natura:-)

właśnie poznaje, co to jest jak dziecko ząbkuje:-(
piszczy non stop, sama nie wie co chce,popłakuje, a ślina litrami się leje...
pierwsze 2 wyszły bezboleśnie, ale nie mogło być tak pięknie...
 
Joaszka-nie nie,nie chce tylko wywolac jakichs burzliwych dyskusji czy wyjsc na snoba.ja tez ludziom zazdroszcze pewnych rzeczy bo przewaznie " trawa u sasiada wydaje sie bardziej zielona";)

ja jeszcze nie wiem co to zeby ale obawiam sie najgorszego
 
na snoba na pewno nie wyjdziesz, spokojnie:-)a "burzliwe dyskusje" jak najbardziej wskazane!forum musi "żyć":-D
byle nikt nikogo nie obrażał, a jak widać-nic takiego się nie dzieje:-)
 
Aha,to w takim razie bede czasem prezentowac tez swoje " zdobycze":)zaraz nawet wybieram sie tu do jednego sklepu.dawno nie bylam i ciekawa jestem co maja.mam nadzieje ze otwarty bo roznie to w pn jest.
Poza tym dodam ze sama uwielbiam ogladac co kto gdzie wypatrzyl
 
Eijf pisz pisz i pokazuj, ja po prostu powiedzilam co mysle o tych wszystkich "metkach" podoczepianych do ubranek, nie bierz tego do siebie, o ktore czesto ludzie robia tyle szumu. Sama Basi kupuje ubranka i w spiochy nie ubieram, bo dbam by kolory pasowaly i wygladal ladnie, ale ladnie na swoj wiek, a nie jak 30latka w mini ubrnkach:P Bo zaraz mi sie przypomina scena z C&A jak dziewczynka 3-4 letnia ubrana w plaszczyk, kozaczki skorzane, spodniczke skorzana, szalik koronkowy pyskowala mamusi (ubranej tak samo tylko rozmiar dorosly) jakie jeszcze ciuszki ma jej kupic:P Pani pewnie w glowie bylo tylko strojenie;P i nic wiecej a potem rosna takie male pustaki myslace tylko o wygladzie;(i znam takich ludzi co nie ubiora nie markowego ciucha, albo nie zakoleguja sie z kims takim bo wstyd - masakra jakas! A dzieci sa szczere do bolu niestety i potem mamy sytuacje w szkolach ze wytyka sie te dzieci ktore nie maja na sobie kozaczkow Emu tudziez adidasów. Wazne jak wychowa sie swoje dziecko:D Pewnie ze to nie regula ale ja cenie inne wartosci w zyciu..a niestety czasem coraz wiecej ludzi je zatraca:( Mam kumpele, ktorej bardzo dobrze zawsze sie powodzilo i to najskromniejsza osoba jaka znam, mimo ze ubrana zawsze w dobre gatunkowo rzeczy ale zawsze skromnie! Uwazam ze to sukces jej rodziców, ze mimo kasy wychowali ja na taka osobe, a mam i taka ktora wysmiala pierscionek zareczynowy za 500 zł...niestety:(
Ja za to kupilam dzis sobie spodniczke i kozaczki:P A co tam;)
 
a mi dziś właśnie przyszedł rachunek za prąd...nic, tylko w łeb sobie strzelić!:wściekła/y:a wszystko przez to,że jak nam się zepsuła kuchenka indukcyjna, to przez prawie 2 miechy, zanim raczyli naprawić, musieliśmy w piekarniku wszystko!
i w ogóle ta indukcja to mi też potrzebna...no ale koleżanka od której wynajmujemy tak sobie wymyśliła...

wkurzają mnie, że te rachunki to prognozowe są. i takim to sposobem, przez pół roku płaciliśmy po 20 zł, a teraz wyszło widać więcej i już po 100, a na dzień dobry w lutym-500...
powinno się płacić co miesiąc-za tyle ile zużyjesz!
 
U nas w sumie niezly balans jesli chodzi o te ubrania.mamie zalezy,tacie w ogole:)

à rachunki styczniowe przyprawiaja o zawrot glowy.na dodatek ten cholerny mandat i dookola wszyscy urodziny maja.w tym tyg moj i po raz pierwszy wybral sobie prezent ktory musze mu kupic.w nastepnym tyg urodziny obchodzic bedzie jego brat ( polaczone z parapetwowa).kupujemy in grill do ogrodu

ide klasc mala do lozka
 
reklama
my wszytsko mamy na prad od zarowki po ogrzewanie, na indukcji tez gotuje - jest super, bardzo ekonomiczna;) wiadomo zimą to nawet ponad 1000 za 2 miesiace jak zimno:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry