eijf
Fanka BB :)
Joaszka-ja po prostu tak jak i wy pokazuje co malej nabylam.nie mam absolutnie na celu chwalenie sie.od gadamy o dzieciach,zakupach o tym co im kupujemy .przyznam ze mam troche swira na punkcie ubranek dla malej,wyszukuje ekskluzywne i nic na to nie poradze.no ale powiem ci ze przy naszych znajomych to tez czesto czuje sie jak uboga krewna
h&m to moim zdaniem bardzo przecietna marka i o ile dzieciom cos da sie kupic to dla siebie niestety nic nie moge znalezc!przewaznie rozczarowuje mnie wlasnie jakosc.
Oczywiscie ze czasem placi sie nie za jakosc (choc czesto jest ona naprawde lepsza) à za marke.nie chodzi tu o sama metke ale o te ekskluzywnosc o to ze nie ma az takiej masowki,o to ze sa piekne detale,o to ze nie chodzi w tym co drugi czlowiek. Naprawde nie ma sensu dyskutowac czy warto czy nie kupowac bo racje maja zarowno ci ktorzy to robia jak i ci ktorzy tego nie robia.sama nie majac dziecka uwazalam swoje znajome za szalone kupujace tak drogie ubranka à dzis tez potrafie zaszalec kupujac malej cos z burberry czy innej takiej firmy.po prostu lubie,po prostu mi sie podoba i tyle.to samo z ta niby wygoda.mnie sie podoba dziecko w kompletnym ubranku à nie wiecznie w rajtuzach,pajacach i nie mam wrazenia ze jej niewygodnie bo sukienki sa miekkie,spodenki nie cisna à inaczej mam wrazenie ze dziecko wiecznie w pizamie lazi.no ale tu tez mama sama powinna decydowac.zreszta jakby malej cos nie pasowalo to na pewno by plakala.
Pewnie ze na razie ubieram ja dla siebie ale chce tez by od najmlodszych lat umiala o siebie dbac bo niestety zyjemy w takim swiecie gdzie "jak Cie widza tak Cie pisza".co z tego ze moj facet jest super inteligentny,ze zna sie na tym co robi i ze solidnie odwala swoja robote ale jak pojdzie do klienta ubrany niedbale,jak to on potrafi (bo jemu w przeciwienstwie do mnie w ogole nie zalezy) to Malo kto wezmie go na powaznie.
Dlatego nie przekonujmy sie kto ma racje à jesli za wiele dyskusji te moje zakupy beda wywolywaly to ja naprawde nie musze akurat o nich pisac.taka juz jestem ze nie szkoda mi wydac (jak mam) 50€ na plaszczyk,buciki czy spodnie dla malej.
À teraz z innej beczki.Moja w nocy byla straszna i myslalam ze ja zamorduje.na szczescie moj zdecydowal sie spac w domu.ona po prostu czula ze nie jest u siebie.kiedys nie miala z tym problemu à dzis robi sie taka ze tylko mama,jej wlasny dom itd.bedzie miala ciezko w zlobku.
Poki co mamy do siebie ze znajoma conajmniej raz w tyg przyjezdzac zeby sie do naszych domow i do nas samych przyzwyczaily.
Po podudzce bylo juz lepiej.nakarmilam je obie owocami i chlebem.teraz sie bawia i tylko przekladam jak ktoras marudzi.mam nadzieje ze obie bez problemu pojda spac po 12!!w sumie corka znajomej jest wiele spokojniejsza.poza tym zazdroszcze jej ze wklada ja o 20 do lozka.rano daje butelke i mala do 10 w lozku zalega.nawet jak sie zbudzi to nie piszczy tylko samemu trzeba sprawdzac czy sie obudzila.
h&m to moim zdaniem bardzo przecietna marka i o ile dzieciom cos da sie kupic to dla siebie niestety nic nie moge znalezc!przewaznie rozczarowuje mnie wlasnie jakosc.
Oczywiscie ze czasem placi sie nie za jakosc (choc czesto jest ona naprawde lepsza) à za marke.nie chodzi tu o sama metke ale o te ekskluzywnosc o to ze nie ma az takiej masowki,o to ze sa piekne detale,o to ze nie chodzi w tym co drugi czlowiek. Naprawde nie ma sensu dyskutowac czy warto czy nie kupowac bo racje maja zarowno ci ktorzy to robia jak i ci ktorzy tego nie robia.sama nie majac dziecka uwazalam swoje znajome za szalone kupujace tak drogie ubranka à dzis tez potrafie zaszalec kupujac malej cos z burberry czy innej takiej firmy.po prostu lubie,po prostu mi sie podoba i tyle.to samo z ta niby wygoda.mnie sie podoba dziecko w kompletnym ubranku à nie wiecznie w rajtuzach,pajacach i nie mam wrazenia ze jej niewygodnie bo sukienki sa miekkie,spodenki nie cisna à inaczej mam wrazenie ze dziecko wiecznie w pizamie lazi.no ale tu tez mama sama powinna decydowac.zreszta jakby malej cos nie pasowalo to na pewno by plakala.
Pewnie ze na razie ubieram ja dla siebie ale chce tez by od najmlodszych lat umiala o siebie dbac bo niestety zyjemy w takim swiecie gdzie "jak Cie widza tak Cie pisza".co z tego ze moj facet jest super inteligentny,ze zna sie na tym co robi i ze solidnie odwala swoja robote ale jak pojdzie do klienta ubrany niedbale,jak to on potrafi (bo jemu w przeciwienstwie do mnie w ogole nie zalezy) to Malo kto wezmie go na powaznie.
Dlatego nie przekonujmy sie kto ma racje à jesli za wiele dyskusji te moje zakupy beda wywolywaly to ja naprawde nie musze akurat o nich pisac.taka juz jestem ze nie szkoda mi wydac (jak mam) 50€ na plaszczyk,buciki czy spodnie dla malej.
À teraz z innej beczki.Moja w nocy byla straszna i myslalam ze ja zamorduje.na szczescie moj zdecydowal sie spac w domu.ona po prostu czula ze nie jest u siebie.kiedys nie miala z tym problemu à dzis robi sie taka ze tylko mama,jej wlasny dom itd.bedzie miala ciezko w zlobku.
Poki co mamy do siebie ze znajoma conajmniej raz w tyg przyjezdzac zeby sie do naszych domow i do nas samych przyzwyczaily.
Po podudzce bylo juz lepiej.nakarmilam je obie owocami i chlebem.teraz sie bawia i tylko przekladam jak ktoras marudzi.mam nadzieje ze obie bez problemu pojda spac po 12!!w sumie corka znajomej jest wiele spokojniejsza.poza tym zazdroszcze jej ze wklada ja o 20 do lozka.rano daje butelke i mala do 10 w lozku zalega.nawet jak sie zbudzi to nie piszczy tylko samemu trzeba sprawdzac czy sie obudzila.

a wszystko przez to,że jak nam się zepsuła kuchenka indukcyjna, to przez prawie 2 miechy, zanim raczyli naprawić, musieliśmy w piekarniku wszystko!