eijf-no to chłop zaszalał:-)
znam ten ból, kiedy mnóstwo wydatków, a tu jakieś chece wychodzą. Styczeń jest najgorszy-dużo rachunków, wyrównania czynszów i dopłaty za wodę, prąd (zwroty rzadko)...a teraz musiałam bulić za ubezpieczenie składkę, i zaświadczenie o niekaralności do pracy muszę(50 zł) i ratę za szkołę....
A zasiłku 217 zł ....
a tak poza tym-boski filmik z Lily i kotem:-)
Ja dziś miałam szkołę i kolokwium-zaliczone na 5:-)a mała wczoraj nie chciała spać, jak się uczyłam...
Był u nas dziadek Zu, a mój tata-po pół roku zobaczył wnusię.
I zabrał przy okazji prezent dla siebie i babci-kubki ze zdjęciami wnusi:-)wczoraj i dziś święto dziadków.
za 2 tyg wracam do pracy. byłam wczoraj w szkole i dogadywałam szczegóły.i jednak umowę do sierpnia dostanę:-)
Tyle, że teściowa ma iść na wycinek jajnika, bo coś jej wykryli, no i nie wiem jak z tą jej opieką nad Zu będzie...
Mam nadzieję, że to nic poważnego i w ogóle, ale chyba trzeba wpisowe wpłacić do tego prywatnego żłobka i jak coś to na godziny oddawać.
Ja godziny pracy mam ok-2 razy w tyg od 8 do 12 i 3 razy od 11.45 do 15.45. czasem wyjdzie tak, że może ze 2 h posiedzi, bo M na 12 będzie miał do pracy a ja o 13 już będę w domu.
Także myślę, że przeżyjemy. Zaraz w kwietniu święta i trochę wolnego, weekend majowy-też trochę wolnego...
sasanka-jak poszukiwania sukni?:-)i jak Julcia?
Skrzat-jak BoBaśka i jej mama?:-)
piszcie dziewczynki...na liście nas tyle: mama_Wiki, cocount, i reszta Lipcówek:-)