reklama

Listopad 2008

CzarnaAnutka a gdzie będziesz rodzić ? Bo ja właśnie chciałam u Was w Świętochłowicach bo chodzę go gina który do niedawna był tam ordynatorem ale jak sama wiesz to się troszkę pochrzaniło:-(. No i chyba Godula wchodzi w grę bo bliziutko.
 
reklama
ANUTKA - no niedlugo juz naprawde.....Haaaa, dobrze mi sie wydawalo.....moja mama jest ze Swietochlowic :tak:, mam tam babcie, dziadka, ciotke itd :-)

Hmm...Świętochłowice... tak najpiękniejsze miasto w Polsce... no zaraz za Chorzowem :D oczywiście żartuję ;).... docelowo pewnie kiedyś będzie Bielsko :)


Dombar - zamierzam rodzić w Świętochłowicach. Chodze do lekarki, która pracuje w tym szpitalu i powiedziała, że się wszystko unormuje i podobno dyrekcja juz zadeklarowała że się podaje do dymisji.
Rozumiem, że chodzisz do dr Pabiana :) może popytaj go na wizycie co i jak z tym szpitalem... wolałabym potwierdzić to co mówi moja lekarka.


Też rozważałam poród na Goduli ale bliżej mam na Raciborską do Katowic, a ten szpital też ma bardzo dobrą opinię :)
 
Bielsko będzie z tego względu, że mój M ma tam bardzo dobra pracę, a mnie się to miasto bardzo podoba... Ale przeniesiemy się tam pewnie jak dziecko trochę podrośnie :)

Hmm ... Wisła... mam cudne wspomnienia z tej miejscowości, jako dziecko jeździłam tam często na wakacje.
 
Anutka to my sąsiadkami jesteśmy;-)
Melduje się 2 w 1:-) jeszcze tylko 6 dni:szok: boje się jak diabli, byłam z M na spacerku z kina niestety nic nie wyszło bo się zjawili teściowie i zabawili do 22:crazy: bo to przecież idealna pora prawda:angry:. Myślałam że nas szlag trafi:no: M też zły bo tak sobie te ostatnie dni zaplanowaliśmy a tu wiecznie coś w weekend wyłańczamy telefony i dzwonek. Przynajmniej kolacyjka nam się udała.
przytulam Was dziewczynki z całego serca musimy się trzymać;-)
 
nik_i - nie miałam pojęcia, że ze Świętochłowic jesteś :) Powiedz mi moja droga w jakim szpitalu będziesz rodzić???

Hanus - powodzenia!!!!! i trzymam kciuki za Ciebie i maleństwo :)
 
Ostatnia edycja:
Cześć dziewczynki!
Pogoda za oknem do bani i mój humorek też:-(Nie odzywam się do męża, jestem niewyspana bo wstrętna sąsiadka znowu całą noc się trzaskała ( aż na policję dzwoniliśmy), remont nawet nie zaczęty i coś mi się wydaje, że mój chłop go nigdy nie zacznie ( nawet pownosiłam wszystkie szpargały na swoje miejsce). Już mam dosyć wszystkiego. Mój mąż ostatnio jakiś dziwny się zrobił - przestał w domu pomagać, o wszystko muszę się prosić, nawet żeby śmieci wywalił:wściekła/y:Wczoraj mieliśmy jechać na zakupy - wypadałoby już torbę do szpitala szykować a ja nie mam połowy rzecza. a on z kolegą się umówił na meczyk na playstation - jak małe dziecko:wściekła/y::angry:A o spacerach czy wyjściu gdziekolwiek mogę zapomnieć. Jest mi źle i smutno.
Mam nadzieję, że nikogo nie dołuję takim użalaniem się. Sorry dziewczyny ale nawet nie mam z kim pogadać:-(
życzę Wam super miłego dnia:tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry