No padało całą nockę chyba. Przynajmniej się tak oczyściło troche powietrze od tych pyłków no i upał już tak nie dobija.
Mały dzisiaj przespał całą nockę bez większych zakłóceń budził się przed pierwszą i o piątej na cycusia i zmianę pieluszki. Za to teraz znowu mamusia mu do szczęścia potrzebna a łóżeczko jest beee ;/
Jak pośpi jeszcze to dostanie cycusia i ponowimy próbę wyjścia na spacer, bo wczoraj ryczał całą drogę, więc sąsiedzi wyskakiwali żeby zajrzeć co to za syrena jedzie.