Bra zebys musiala pracowac tak jak ja to mniej by ci się zbieralo na zlosliwosci, uwierz mi bardzo zazdroszcze tym, które maja prawdziwy urlop macierzynski i mogą sobie 5 miesiecy siedziec i pierdziec w stolek, je niestety odpoczywalam tylko 2 tyg po porodzie i od tamtej pory siedze od godz 11.00 do 19.00 non stop przy biurku, mam w tym czasie tylko godz przerwy żeby cos samej zjesc , a już nie będę się rozpisywac ile to mój maz zarabia i ile mamy kredytu, bo niejedna zyjac takim pedem jak ja padlaby trupem...
Wisienka87 o kurde wspolczuje ci....
[FONT="]Ja padam na pyszczek, od 6 rano jestem na nogach i dopiero co usiadlam zesmy chyba z 2 godz stoly ustawiali i przestawiali zebym kurna wiedziala, ze tyle z tym wszystkim zamarachy to tez zrobilabym w lokalu, chociaz szczerze mowiac w domu duuuzo taniej nas to wynioslo. Oj jutro to będę wygladac jak nedza z bieda jak ja dma rade na obcasach godzine czasu w kosciele, tak mnie nogi bola...ide się kapac bo zaraz ciepla wode zabiora[/FONT]