ypra
Fanka BB :)
Witajcie 
Nadrobiłam majowy. Coś nie wyrabiam ostatnio ;( Do tego też mam od wczoraj problemy żołądkowe i nie wiem co to.
Dziś byłam taka padnięta, że jak wróciliśmy z Małym z pobrania krwi, położyliśmy się razem i wstaliśmy po 5 godz. Jestem w szoku, że tyle przespał - od 8 do 13. Ja spałam tylko 2 godz., ale się cieszę, że mogłam nabrać sił.
Wszystkim życzę zdrówka!
jolek ja też się borykam z plamami, głównie po marchewce i jabłkach. Vanish nie za bardzo pomaga.
aina, żelka trzymam kciuki za tak ważne uroczystości, nasz ślub był 3 lata temu - miłe wspomnienia
Ostatnio chodzimy z Krzysiem na wieczorny spacer w chuście. Rozgląda się szeroko otwartymi oczami. Dziś usnął na spacerze i go w sumie przespał. No i był problem przy usypianiu. W końcu leżał w łóżeczku, dałam mu pieluszkę, zasłonił sobie oczy by mama nie widziała czy śpi i w końcu zasnął.
hope świetnie Jagodzianka spała
Cieszę się z nowego, praktycznego tematu.
Głowa mi leci, uciekam. Znowu nie zajrzę na inne tematy, a bardzo bym chciała
Życzę dobrej nocki :-)
Nadrobiłam majowy. Coś nie wyrabiam ostatnio ;( Do tego też mam od wczoraj problemy żołądkowe i nie wiem co to.
Dziś byłam taka padnięta, że jak wróciliśmy z Małym z pobrania krwi, położyliśmy się razem i wstaliśmy po 5 godz. Jestem w szoku, że tyle przespał - od 8 do 13. Ja spałam tylko 2 godz., ale się cieszę, że mogłam nabrać sił.
Wszystkim życzę zdrówka!
jolek ja też się borykam z plamami, głównie po marchewce i jabłkach. Vanish nie za bardzo pomaga.
aina, żelka trzymam kciuki za tak ważne uroczystości, nasz ślub był 3 lata temu - miłe wspomnienia
Ostatnio chodzimy z Krzysiem na wieczorny spacer w chuście. Rozgląda się szeroko otwartymi oczami. Dziś usnął na spacerze i go w sumie przespał. No i był problem przy usypianiu. W końcu leżał w łóżeczku, dałam mu pieluszkę, zasłonił sobie oczy by mama nie widziała czy śpi i w końcu zasnął.
hope świetnie Jagodzianka spała
Cieszę się z nowego, praktycznego tematu.
Głowa mi leci, uciekam. Znowu nie zajrzę na inne tematy, a bardzo bym chciała
Życzę dobrej nocki :-)


(az tyle moja mama nie ma wolnego). Na szczescie jest ktos kto w czasie kursu opiekuje sie dziecioaczkami wiec ide w piatek (poczatek kursu) i sie wszystkiego dowiem, troche sie martwie o malego ale juz podjelam decyzje o kursie i nie chce rezygnowac... a poza tym przyda mi sie ten kurs zeby pozniej dobrze rozumiec a nie tylko co nie co...
oby jakoś przetrwać te początki zbliżającej się jesieni a potem już będzie dobrze organizm się przyzwyczai. :-)