reklama

Maj 2011

reklama
cześc kochane, przepraszam, że nie nadrobię, ale jestem tak styrana , że chcę się chociaż przywitać i tam gdzie mogę cus napisać.
zimno u nas jak cholercia, ale na szczęście zaliczyłyśmy mały spacerek rano. głowa mnie boli, zwalili nam się siostra ze szwagrem i siotrzenicą, która robiła takie zamieszanie , że nie mogłam uśpic małej. jak to sie szybko zapomina jak to jest mieć małe dziecko w domu...
 
Muszę się pochwalić, że mam dobry humor dziś:)
Po pierwsze, zakończyliśmy trzeci pełen dzień bez smoka:)
Po drugie, kupiłam dwie pary butów:) Oficerki na zimę i cichobiegi do codziennego latania z wózkiem:)
A po trzecie - najważniejsze, nie muszę Julka od stycznia do żłobka oddawać!!!! Jupi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Moja siostra nie zaczyna magisterki w tym roku, a dopiero od przyszłego października i zamierza wtedy wyjechać gdzieś na drugi koniec Polski, więc jakoś specjalnie nie będzie szukała fascynującej pracy na ten czas, więc zgodziła się popracować u mnie i zająć się siostrzeńcem:) Matko jaka ulga:)
 
Madzik grtulacje i bardzo się ciesze, że Julek zamiast w żłobku będzie urzędował z ciocią!
U nas był mega marudny dzień, który zaowocował pierwszym zębalem :) 2 jedynka też się już pojawia ... więc nieźle Tymek przypiłuje matke :/
 
reklama
Gratulacje Żelka dla Tymka :-)
Madzik super , że z tym smokiem Ci się udało. Moja nadal potrzebuję, nie zasnęła by bez, chociaż spróbuję jej się przyjrzeć, może akurat się uda. I super,że Julek zostanie z ciocią:-)
U nas też dzisiaj marudny dzień, dobrze, że już się skończył i Kluch śpi, wymęczyła mnie dzisiaj okrutnie, więc też zaraz zmykam spać. Dzisiaj pierwszy dzień gondola poszła w odstawkę, jeździmy już w spacerówce rozłożonej na płasko.
Dobrej nocki wszystkim :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry