reklama

Maj 2011

styna przynajmniej nie sprzykrzy Ci się szybko mąż , tylko nie popsujcie łóżka, bo nie wiadomo na jakie używanie jest przewidziane. Dziwnie to brzmi- wstyd-ale połamały się nam 2 deski ze stelaża :-D:-D po 2miesiącach.Ale akurat był na ciążę, idealnie wyprofilowany pod pupę i lordozę ciążową.

współczuję Wam dziewczyny, bra i milla - dobrze,że szybko zaczęłąm wychodzić z domu, bo oswoiłam tą rozłąkę i jakoś daje radę pojechać na cały dzień czy to na uniwerek czy do pracy.Ale pierwsze razy były ciężkie,chociaz teraz też myślę o juniorku mniej więcej co 5 minut,a godzinę przed powrotem juz przebieram nogami i pisze smsy z nianią.

Matusia jaka fajna niespodzianka, gdyby u mnie kogoś tak oświeciło.. bo na razie to oddałam ciuszki juniorka koleżance co ma bobo z września.
 
reklama
jaipur ja też szybko byłam zmuszona wychodzić z domu i zostawiać młodą, ale teraz pierwszy raz nie było mnie w nocy,rano i przez cały dzień, a to zawsze mnie Ola widziała na dzień dobry, ale za to dziś rano jak się obudziła i mnie zobaczyła to uśmiech taaaaki szeroki :-D
 
..mmmm te usmiechy z rana sa chyba najpiekniejsze! Az czlowiekowei mniej zal, ze nie pospal czasami..:))

Witam sie i uciekam zaraz, bo dzisiaj intensywnie od rana samego, a rzadko wstaje o 8, brrr
dlugo mnie nie bylo - wiec posylamy z Polinka buziaki dla konczacych kolejny miesiaczek - :*** Basiekk, Ypra, Alex !;-) (chyba to wszystkie szkraby?)

Duuuuzo zdrowka dla chorowitkow... U nas lepiej, ja tylko i moje gradlo cos slabo..

aaaa i Aniu - jaka duma???bosz.... Jak wybuduje Wam duzy domek to moze chodzic dumny!... Nie lubie! Powazna rozmowa by sie przydala, a moze i czyn jakis powazny, stanowczy.. hm, ale wiem, trudno z tego typu 'facetem' sie dogadac.. Trzymaj sie! :*

Styna - ochhh bardzo Cie rozumiem, wiem co czujesz, mialam i ja tak.. i byc moze jeszcze rozlaka nas czeka. Trzym sie ;* Nadinka na pewno daje duzo radosci mimo tego..


Do nas przyjechala dzisiaj moja mama - jakze Polcia sie cieszyla pol dnia, usmiech od ucha do ucha ! :D
Na pewno zostanie do 1-ego listopada.. chce byc tu, w koncu w tym roku to dla nas wyjatkowo trudny czas bedzie... tak swiezy bol jeszcze.. :(((
 
Oglądam Desperatki (pol. Gotowe na wszystko) i sobie myślę, że to już 8 sezon i nie mają już czego tam wymyślać. Uwielbiałam ten serial, teraz oglądam z przyzwyczajenia, a śmieję się już coraz mniej.
 
My jeszcze z Oliwierkiem na dłużej się nie rozstawaliśmy najdłużej to może na 2 -3 godzinki max, ale to tylko dlatego, że my cycowi jesteśmy i młody butelki nie chce w ogóle.
Ale boje się tej rozłąki na dlużej...
 
styna - trzymaj się kochana, jeszcze troszkę i będziecie razem :)
ypra - dużo zdrówka :)
jaipur - oj ładnie ładnie, myślę że wam gwarancja takiego uszkodzenia nie będzie obejmowała :)

U nas od 7.30 hałasy, robią nam nowy balkon, skuwanie i w ogóle. A Mikołaj śpi i ani drgnie.

A w ogóle muszę się pochwalić że mój syn ma już narzeczoną :tak: Na basenie sobie poderwał. Mieliśmy się ustawić w kółku, dzieciaki blisko siebie twarzą do środka żeby miały kontakt wzrokowy. A ten mały łobuz od razu swoich sąsiadów objął za bary, a za chwilę odwraca się w lewo a tam Alicja - najmniejsza drobinka na zajęciach. Od razu ją zaczął obłapiać, już nie było mowy żeby twarzą do środka, a jak ją zagadywał, szok :szok: I bardzo jej się podobało to. Potem jeszcze czekali w kolejce do wyjścia z wody obok siebie to się trochę poobłapiali i pogadali ze sobą. Ja w jego wieku to w ogóle nie myślałam o takich rzeczach a mi taki podrywacz rośnie... Ciekawe po kim to ma.
 
salsera hahaha no pewnie swietnie to musialo wygladac. U mnie Igor ma kolege obok starszego bo ma 7 miesiecy i drogniutki jest ale ja ma maly problem bo on ma na imie tadeusz i jaos dziwnie mowic tadek do takiego malentwa.

U nas spiaco nudno nic mi sie nie chce lenia mam na maksa po prostu a szkrabik razem ze mna ;)
Pogoda beznadziejna wiec nawet chyba na dwor dzis nie wyjdziemy...
 
Salsera uśmiałam się z Twojego podrywacza małego:-D
Mila współczuję rozłąki, wyobrażam sobie jakie to trudne, my z Kluchem praktycznie nie rozstawałyśmy się, góra na 2 godzinki i to dosłownie kilka razy od jej urodzenia. Ale teraz to się zmieni bo mama wraca do pracy, ale póki co nie umiem sobie tego wyobrazić.
Styna trzymaj się kochana, jeszcze chwilka i nacieszycie się z mężem sobą. Biedne łóżko:-D

U nas dzisiaj pochmurno. Nocka nie była taka zła bo tylko 4 pobudki na cyca, także nawet się wyspałam.

A tak w ogóle to się witam:-)
 
reklama
salsera chciałabym to zobaczyć :-) Komicznie to musiało wygladać. U nas też szaro, buro i ponuro...wstaliśmy dziś wcześniej i już zabraliśmy się do roboty, bo później muszę Maluszka zostawić z babcią i jechać na jakieś zakupy, pokupić mu trochę ubranek na zimę. A mój łobuz mnie właśnie czaruje swoim uśmiechem, chyba daje mi do zrozumienia, że pora jedzonka nadchodzi.:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry