madzik, gratki zębulka.
Maja, ale km masz przed sobą! Muszą auto zrobić na cacy na taką podróż. Przypomnij mi gdzie mieszkasz i dokąd zmierzasz.
Jolek, dziś jest handlowa niedziela, może dziś na zakupki.
Hope, bigos śmierdzi? No proszę Cię!
Wisienka, to już takie kilkudniowe wielgachne zębolki.
Majowa buźki dla Kubusia
Ojojoj, co nam się wczoraj porobiło! Oj porobiło! Nie miałam sił już tu zajrzeć.
Dopiero co się cieszyłam, że zaoszczędziliśmy na X boxie, to ja już powinnam wiedzieć, że jak na czymś zarobię, to na innym stracę.
Pracowaliśmy od rana w pocie czoła, mąż duży pokój sprzątał, a ja kuchnię i nagle wpadł na pomysł, żeby telewizor na ścianę powiesić, bo mieliśmy na nóżce. Pojechał do sklepu po ten wieszak i poprzykręcał do telewizora i na ścianę powiercił, przykręcił i nie mógł tej nóżki zdjąć. Ja pomagałam i nic, obdzwonił kilku kumpli i nic. Ja obdzwoniłam kilka serwisów LG i nikt nie pomógł nam dopiero gościu z allegro, który takimi stojakami handluje. Udało się, TV zawisł. Ale się cieszyliśmy, bo był plan że jak już skończymy sprzątać, to sobie chłopaki pograją. Ja tu sprzątam i słyszę krzyk, mąż włączył tv i się okazało, ze jest w środku cały popękany! Jakby ktoś kamieniem walnął. W ogóle nie było tego widać. Co cię okazało, pod kocem na stole na którym leżał, leżała mała śrubka i to prawdopodobnie ona zaszkodziła. Mi waliło serce, a mąż się autentycznie poryczał. tyle roboty na nic i na święta bez telewizora. Pół dnia walki ze stojakiem a tu takie coś. Facet to zaraz załamka maksymalna, ze z własnej głupoty itp, ale go pocieszałam że wezmę nowy na raty i że to nie koniec świata, musiałam go otrząsnąć. Przez pół godziny się nie odzywał, tylko łaził po domu. W końcu wpadł na pomysł że kumpel jest w Poznaniu na zakupach i nam kupił nowy i przywiózł. My obczailiśmy w gazetce media markt jakiś i go przywiózł. Ale ile w plecy, tyle w plecy :-(. Ale już 3D mamy :-) za to.