Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
pogoda marna, zimno i co jakiś czas leje. Mały się przeziębił :-( Obiecują, że ma się poprawić, a jak nie to może wrócimy wcześniej. Jolek super, że wizyta się udała.
jolek czyli jednak fajnie było.A Igorek każdego oczaruje swoją grzecznościa, no mówiłam Ci ,że bardzo grzeczny chłopak.Nie to co..;-)
p.s Jest cały gar gołąbków, zjadam właśnie szóstego i zaczynam żałować ale co tam twarda będę, zjem.Lepiej zjeść..
Jolek super, że gościna się udała Do zoo nie pojechaliśmy ale bylismy w centrum i tez bylo fajnie. Marzena witaj ja ostatnio tez myślałam o Tobie co tam u Ciebie słychać. Opowiadaj....
Ale jestem zła bo M. nie dostał wolnego od 20-go tylko od 27-go. A pogoda ma właśnie być teraz wrrrrrr. no nic trudno widocznie los tak chciał. W takim razie może zostaniemy dłużej bo na pewno ceny na koniec wakacji będą tańsze za nocleg.
Oli ostatnio w nocy źle sypia albo będą mu zęby szły albo po prostu odreagowuje brak cyca w dzień i nadrabia w nocy.
Jaipur wakacje... A cholera wie. Planujemy teraz po dwudziestym sierpnia urlop gdzieś. Na dziś Chorwacja. Ale to nie jest pewne. W marcu byliśmy w Egipcie na tydzień, z dziećmi i dwoma kolegami. Fajnie było. Wróciliśmy z upału a tu zaczął śnieg padać :-(
Joluś... nie wiem. Nie wiem czy na stałe czy okazjonalnie. Chciałabym na stałe Zobaczymy czy się znów zakorzenię.
Alex co u mnie? Boziu... Wiele i nic. Dzieci dwoje jak przed kilkoma miesiącami. Więcej nie Mąż ten sam. Kryzys był. Może poszedł a może nie. Zobaczymy.
Pracuję. Ciągle na pół etatu w systemie pół miesiąca na 8 godzin a pół wolne. Pasuje mi ten układ chociaż ostatnio z pewnych względów siedzenie w domu samej bardzo mi doskwiera psychicznie. Od tego miesiąca zostawiła nas niania (wiedzieliśmy, że szuka pracy i byliśmy przygotowani psychicznie). Z Matim zostaje siostra męża...W sumie ok z tą nianią bo z kasą u nas szału nie ma.
Co jeszcze? Proza dnia codziennego