• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Maj 2011

Persefona ja cały czas miałam problemy na łuku. Na mieście jazda mi szła super ale plac manewrowy niestety masakra:(
Fajnie tylko sama ze sobą pisać nie będę:(

Styna tylko się cieszyć że net jeszcze działa:)

Brykam pod prysznic i do spania.
 
reklama
futrzaczku foszek był do wieczora niestety :sorry:
Wszystkiego co najlepsze dla Szymonka.. oj jaki z niego kruszynek był :-)

ypra dobrze że mąż już po operacji a w ogóle szkoda że mały tyle czasu na rekach spędza.. Emka to czasami tylko jak jest markotna przed spaniem czy jedzeniem a jeszcxze nie gotowe :-p to chwile ja na ręke biorę tak to nie ... sama się szwęda po domu ;-) no chyba e jak siedze to wtedy na kolanach sziedzi i sie tuli całuje sciska mizia ... ale na stojaco to ja bym nie wyrobiła z moim klocem :-p

lepi ja mam tak czesto że zaczynam rano a z moimi dziecmi tak wychodzi że posta koncę o 14 jak jedza obiad :-p hehe
pisze i czytam na raty a w miedzy czasie się z nimi bawię :-D
a wieczorem znów na raty bo jak mąż wraca to chce z nim pobyc bo w wakacje niesety mało był w domu więc nadrabiamy stracony czas;-)

karolka gratulacje :*

u mnie dziś tak cieplutko ze dziewczyny biegały w samych bluzeczkach :-) ja koszulka na ramiaczkach i przewiewny sweterek ...
no super pogoda:-) poszłysmy wieczorem na 2 h na spacer- wczesniej miałam gosci .. no i wpadłam do męża do pracy bo akurat konczył.. wrócilismy razem sobie :-) tak fajnie .. wieczorkiem na spacer jesienia a tu takie cieplusie powietrze:-p


 
Witam się z samego rana, bo później to różnie z czasem.

joluś - cały czas mam full roboty, do tego teraz powinnam wczytywać się w ISO, bo jestem pełnomocnikiem:baffled: - nie mam na to ani czasu, ani ochoty, ale powoli muszę się za to zabrać... ech..

karolka - fajnie, że udało Ci się zaleźć pracę. Witamy ponownie:-)
 
reklama
Witam się z roboty.
U lekarza wczoraj średnio, katar nadal jest, mamy już chyba czwarte krople do nosa. Jedyny plus, że Julek tym razem ładnie kaszle, może się w końcu pozbędzie tej wydzieliny.
Dziś pojechał do prababci na cały dzień, jutro też, a w poniedziałek znowu na kontrolę mamy iść. Nie wiem czy we wtorek będzie się już nadawał do żłoba, czy jeszcze nie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry