reklama

Maj 2011

nie moge kupowac Prenalenu, bo wypijam w dwa dni, strasznie mi smakuje.No ale jestem od zawsze fanem czosnku.
Poza tym lubie takie niestandardowe słodkości, np słone karmelowe cukierki itd, czekoladę z chilli itd
 
reklama
Hej :happy:
Wczoraj byłam u Teściowej i dostaliśmy masę ubranek po Braciszku Miśka ale dopiero od roczku i to dopiero początek bo na bieżąco będziemy dostawać
Poza tym dostałam laktator także nie muszę kupować:happy:

A teraz siedzę i leniu****ę. Na obiad nic w lodówce nie ma także nie wiem co dzisiaj będziemy jeść:happy:

Co do Prenalenu to piłam i chyba mi pomógł poza tym też mi smakował :happy:
 
Sama napiłabym się takiego syropku ale tu w Niemczech chyba go nie ma, a mój M coś załapał i chodzi cały czas z kaszlem, boję się żeby na mnie nie przeszło....
 
A ja mam do Was takie pytanie odnosnie spedzania czasu z dziecmi po ich urodzeniu.
Do jakiego czasu macie zamiar siedziec z dzieciaczkiem w domu? Ja myslalam o tym zeby nie wracac do pracy do momentu az mala ukonczy 3-4 latka i pojdzie do pszedszkola, ale coraz bardziej zaczyna przytlaczac mnie mysl ze P bedzie utrzymywal caly dom i ze mu finansowo nie pomoge... U mnie (pelnoetatowa)pomoc babc nie wchodzi w gre, o moja mama pracuja, mama P tez nie da rady. Nie chcialabym oddawac dziecka pod opieke kogos obcego(zlobek, niania). I w zasadzie tak ostatnio zastanawiam sie cojest najlepszym rozwiazaniem. A jak Wy planujecie to rozegrac?
 
wisienko ja mam ten sam dylemat, z tym, że myślałam, aby zostać z Lenka do 3 roku życia mniej więcej. opieka babć nie wchodzi w grę, moja pracuje, a teściowej z takich czy innych powodów dziecka nie zostawimy. wiem, że będę chciała pracować, bo taki już ze mnie typ człowieka, tylko jak to pogodzić? tak więc z przyjemnościa dołączam się do pytania wisienki :)
 
wisienka87 mam taki sam problem jak Ty. obie babcie pracuja i nie mam z kim dziecka zostawic. myslę,ze tak do rzech lat przynajmniej zostane z dzieckiem, chce byc przy nim poprostu. oczywiscie juz mam wyrzuty tak jak Ty ze wlasnie nie pomoge utrzymac rodziny ale za to dam milosc i czas mojemu dziecku.
 
Wisienka ja mam ten sam problem...Już teraz mamy dołek finansowy a zastanawiam się co dalej będzie ale jakoś nie uśmiecha mi się po macierzyńskim do pracy wracać...to jest za szybko jak dla mnie. A nie mam tu nikogo z rodziny kto mógłby mi pomóc przy opiece nad dzieckiem. Z drugiej strony wracać do pracy a obcemu powierzyć malucha i wypłatę mu oddawać to też bez sensu:(
 
Hmm no to widze ze wszystkie mamy podobny dylemat, zeby ten macierzynski byl chociaz przez dwa latka od urodzenia dziecka to by wiele zmienialo. A tak ja chce widziec jak moje dziecko sie rozwija, stawia pierwsze kroki, mowi pierwsze slowa.... A tu finanse i moje badz co badz chore ambicje stoja na przeszkodzie masakra:/
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry