reklama

Maj 2011

Czesc Mamuski, a ja dzis wsciekla. Chyba pierwszy raz tu na forum:) Jak wiecie mieszkam w Anglii tu opieka nad ciezarnymi pozostawia wiele do zyczenia. Moja polozna widze co dwa miesiace i tyle. Niewiele mowi, niewiele pyta, niewiele robi. Spotkalam moja kolezanke, ktora jest trzy tyg dluzej w ciazy niz ja i pytam kiedy widziala sie z polozna. ONa na to, ze w 28 tc. Sprawdzilam sobie wiec oficjalny wykaz wizyt poloznej i rzeczyiwscie powinnami miec wizyte w 28 tc a ona mi dopiero na 31 tc ustalila. I nie wiem cholera czemu. Proboje sie dodzwonic, ale oczywiscie ma komorke wylaczona.
No i chyba umowie sie do polskiego lekarza, choc nie malo to kosztuje, ale jakos brakuje mi tu tej opieki, ktora mialam w PL. Jakos nie pamietam, zebym sie tam o cokolwiek martwila, byly wizyty, wszystko mozna bylo omowic...
A... musialam wam sie wyzalic, mam chyba zaburzenia hormonalne bo ryczec mi sie az chce...
 
reklama
Ha ha wlasnie rycze. Tez ze mnie histeryczka, ale kurcze kazdy mowi, zeby byc spokojnym w ciazy a ty nawet nie wiesz czy wszystko jest ok. Ostatnio calymi dniami brzuch mi sie napina. W nocy budzilam sie pare razy bo mala sie wypinala, brzuch twardy az bolal. Nie wiem czy to normlane czy nie. Z Majunia tego nie mialam Ale oni twierdza, ze wszystko jest ok. Ja sobie sama ta ciaze tu prowadze.

Lepiej zadzwonie i umowie sie do tego polskiego lekarza...
 
Moja rada - lepiej skonsultować się z innym lekarzem.

A ja właśnie wracam po pobraniu krwi i po ohydnym teście glukozowym:baffled: Nie wiem jak wam to szło, ale ja w życiu nie piłam nic ohydniejszego. Tak mnie mdliło i chciało mi się zwracać... A pani pielęgniarka mówi,że mam tu nic nie jeść ani pić przez 2 godziny jeszcze, bo potem pobierze krew. A fuj...to cholerstwo nadal mi się odbija,choć przed chwilą zjadłam śniadanie. Blee...I do tego zgaga mnie męczy:wściekła/y:
 
Adeczka tydzień szybko zleci a to i tak szybciej niż położna do Ciebie zawita :):)

Persefona nie strasz bo ja też w poniedziałek się wybieram.
 
reklama
jolek no niestety spodziewałam się słodkiego napoju, ale nie w takiej ilości i tak ogromnie mdlącego. Z resztą jak poszłam do apteki kupić i pan farmaceuta podał mi tak dużą flachę glukozy to już miałam złe przeczucie. Do tego kubek letniej wody i 75g słodyczy...Blee...Na wypicie masz 10 minut. Musisz siedzieć. Mi powiedziała pielęgniarka,że szkoda że nie mam cytrynki,bo podobno łatwiej przegryzać i popijać...To chyba najohydniejsze badanie w ciąży
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry