reklama

Maj 2011

styna współczuje, ech Ci policjanci zawsze się zjawią w najmniej oczekiwanym momencie :sorry:

a ja już się dzisiaj "napracowałam":tak: szef mi kazał iść do domu:szok: zakupy się rano udały, kupiłam sobie koszulę i kilka innych rzeczy, no i rampersa dla małego upolowałam:-p
 
reklama
Trinaa trochę w tym mojej winy bo cholerka mijałam ich po drodze, ale uznałam że skoro nigdzie na to nie patrzą to tu też nie ale następnym razem lepiej nie będę myśleć i pojadę na parking. Swoją drogą fajnego masz szefa.
 
styna i nie wyprosilas zeby ci nie wlepiali tego mandatu? Ja jak kiedys dostala od strazy miejsckiej to pojechalam do nich z tym bilecikiem i tak plakalam az mnie puscili z pouczeniem tylko ;-) ale niestety za tydzien piepsznelam w babke, babka w dziadka i mandacik i punkty mnie juz nie ominely.

Ja wlasnie wrocilam z godzinnego spacerku, pogoda piekna zarzucialam nawet letnia kurteczke, pod nia oczywiscie gruby sweterek, szaliczek i tak sobie spacerowalam z pieskiem,ze teraz nie moge stopów w kapcie wsadzic, bo tak mi spuchly :-D
 
Mandrzejczuk wierz mi próbowałam nawet koleś stwierdził że gdybym przyszła kilka minut wcześniej skończyłby na pouczeniu a tak jak już wypisał bloczek to musi się z niego rozliczyć, nawet próbowałam mu marudzić że w ciąży jestem i źle się czułam, ale mówi że miałby problemy jakby się nie rozliczył z druków.
 
Witam i ja dzis troszke pozniej.
Ale taka piekna pogoda dzis byla ze korzystalam z niej od samego rana:) Najpierw siedzilam na laweczce w ogrodzie w sloneczku, potem na zakupy do miasta (kupilam malej sliczne spioszki z kaftanikiem:)) A pozniej jeszcze spotkalam bratowa mojego P i zaciagnela mnie na goraca czekolade i ciacho do kawiarni:D i tak pytlowalysmy ze jak wyruszylam na miasto kolo 14.00 to dopiero dotarlam:D Ale dzionek jak najbardziej udany.

styna - wspolczuje mandatu, jakby malo wydatkow bylo...
jolek - mi tez juz ciezko jest sie porzadnie wysmarowac i musze prosic P o pomoc...
 
styna fakt,szef mi się udał;-) w porządku facet,przed 40,ale luzak niesamowity:-D

wisienka fajnie,że dzionek się udał:-)


ja właśnie wróciłam z basenu, kurcze mam tak blisko a nie mogę się nigdy zebrać żeby pójść popływać, musze się wziąć za siebie;-)
 
oj trina alemi narobilas ochoty na basen. Tyle ze ja mam najblizej basen ok 30 km od mojej miesciny... Ale musze mojego P. wyciagnac w tym tygodniu, tyle tylko ze jednoczesciowy stroj mnie strasznie uciska a jakos tak mi glupio w dwuczesciowym z ta moja brzucholinką isc...
 
wisienka nic się nie przejmuj;-) ja byłam w dwuczęściowym,bo takiego całego to szczerze mówiąc nawet nie mam:-p i wszystko było super, nikt się na mnie dziwnie nie gapił,a wręcz przeciwnie - dwie kobitki nawet podeszły pogadać z moim brzuszkiem:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry