rozalka
Lutówkowo-sierpniowa mama
A u nas najwięcej rzecy przy Kubie ja robię,a on i tak przytula sie częściej w nocy do męża.No chyba,że jest głodny,to do mnie,albo coś mu dolega.znam ten bol. odkad ja wrocilam do pracy to szymek 4 razy w tygodni ja kapie i usypia (bo mnie nie ma w domu) i potem mi przykro bo ona nad ranem jak ja do siebie bierzemy czasem to przytula sie do szymka a nie do mnie :-(
, a jeszcze zadzwonił do mnie znajomy i pyta czy chciałabym zmienić pracę bo może coś będzie miał a pamięta że kiedyś mówiłam że jest ciężko (bo co jakiś czas ten kryzys w pracy powraca) więc może się uda, przynajmniej baaardzo bym chciała. Już mam wielkiego lenia jak wstaję, już mnie się nie chce iść i siadać przy biurku, ogólnie wielki dóóół 
