reklama

Mamuśki ze śląska i okolic

reklama
moja wczorajsza rozmowa z M:
- M a może pojedziemy 16 września do Opola do zoo?
- A czemu aż do Opola?
- Bo tam jest zoo;-)
- To my nie mamy zoo?
- No mamy ale Emilka już w nim była a w Opolu nie;-)
- To może do Warszawy pojedziemy do zoo? tam Emilka też nie była haha
- ( tu pomyślała: czemu nie - spotkałabym się z Warszawiankami:-p) do Warszawy też możemy jechać, ale wpierw do Opola
- A czemu akurat 16września?
- Bo tak spontanicznie sobie wymyśliła, że wtedy pojedziemy:-p
- Spontanicznie - 2 miesiące wcześniej??? A po drugie Ty nie jesteś spontaniczna:happy2:
cd (nie nastąpi:-D)
usmiałam się, bo mój M kompletnie nie wiedział o co mi chodzi, myślał, że coś knuję:-D

finał rozmowy: dziewczyny będziemy:-):-):-)

teraz pytanie: bedziecie same czy z facetami? bo mój M się pytał czy same kobitki, a pamiętam, że katamisz pisałaś, że będziesz z dziećmi a reszta jak?
 
oj to mój M będzie zawiedziony - same kobity... Bo jak na ten moment to w Opolu będzie kati i Katamisz - z obecnych deklaracji, hmmm oby się nie rozmyślił:sorry2:
aha soksy coś pisała, że będzie, dobrze pamiętam???
 
martadelka my się piszemy o ile nic po drodze nie wyskoczy(żaden niespodziewany wydatek-bo ostatio takich sporo było).Jeśliby Twój mąż nie chciał jechać to możemy się umówić na wspólny transport moim autem(jestem kierowcą więc jest git)Mojego D nawet nie pytam bo on jest trochę dziki i nie lubi tak poznawać nowych ludzi:rofl2::rofl2:
 
katamisz w czwartek kręciłam się koło dworca z moją małą i tak sobie myślałam o Tobie:-) pogadam z moim M jak on się na to zapatruje i jak coś to z wielką chęcią skorzystam z transportu, dzięki za propozycję (cmok):-) co do wózka i spotkania to jak najbardziej TAK, my wyjeżdżamy 17 sierpnia na wakacje to może udałoby nam się przed piątkiem? wózek ma przyjść w tym tygodniu:tak:
 
martadelka kurcze dworzec jest rzut beretem ode mnie :-) mam 300 m może.Co do spotkania to super jestem jk najbardziej "za".Od poniedziałku 6.03 zaczynam urlop więc zgadamy się na pewno:-)A tymczasem znikam bo niedawno z pracy wróciłam i jutro także idę ostatni dzień:-)

Dobrej nocki :*
 
katamisz no wydaje mi się, że widziałam Grackę (bo nie pamiętam kto wózek pchał:eek:) właśnie na Rynku, bodajże na Oławskiej, ale nie jestem pewna na 100%. W okolicach centrum jestem codziennie!!! bo teściowie 'tam' mieszkają, no a codziennie jestem po Emilkę a koło dworca przechodzę też codziennie!!! zdrówka dla Gracjany, buziaki-zdrowiaki
 
reklama
martadelka na Oławskiej ostatnio bywaliśmy b.często a jeszcze częściej można spotkać tam mojego D z dziećmi bo łazi z nimi po parkach i kończy na rynku a wracają właśnie Oławską więc jest szansa ,że to dziecko w czerwonym wózku (pewnie rozdarte) to była właśnie Gracka :-p:-pPrzy najbliższym spotkaniu a liczę ,że takowe w końcu nastąpi się dowiesz czy to było moje dziecko ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry