reklama

Marcowe mamy 2016

Tylko te ciemne plamienia od wczoraj popoludnia,..
Jestem w trakcie badan ,ide na 12.30 na USG nerek,doktor mowil ze mozliwe ze kamienie w nerkach.Mocz juz oddalam,wyniki w poniedzialek to postaram sie do rodzinnego na poniedzialek zapisac.Moze ta furagine wziasc ? Sama juz nie wiem... :-(
 
reklama
Teraz możesz też się denerwować dlatego, moja lekarka mówiła ,że każde plamienia mam jej zgłaszać i ona to zbada .. jeśli masz możliwość ,a dalej będziesz planila to zadzwoń do niej a ona albo uspokoi albo zaprosi na wizytę dla spokoju :) nie stresuj się .. bo będziesz się bardziej nakrecala.
 
Cocosh poniekąd masz rację z tym ze nie można się tak wszystkim przejmować i w ogole, ale są zawsze dwie strony medalu. Postaw się teraz w sytuacji matki która przez lata starała się o dziecko, z miesiąca na miesiąc wpatrywała dwóch kresek na teście i nic. W końcu jakimś cudem zaszła w upragnioną ciążę i jest to dla niej coś najcenniejszego, najdroższego na swiecie, to jak ona ma się nie martwić wszystkim i wszystkiego bac. Albo inna kobieta która jest już mama, ale kilku aniołków i nikt nie da jej gwarancji ze tym razem będzie inaczej, no jak ona ma się nie przejmowac. Są różne przypadki. Ja mam już jedną zdrowa, duża corcie. Ale powinnam mieć już dwie na swiecie i jedna w drodze.Straciłam ta srodkowa corke i nigdy nie uzyskałam odpowiedzi co było tego powodem. Wszystko było pięknie i w jak najlepszym porzadku. Czy wyobrażasz sobie ze w tej sytuacji mogłabym zbgatelizowac jakiś nawet najmniejszy,najdrobniejszy symptom? Chociaż bym bardzo chciała to się nie da. Nikomu nie życzę, ale po prostu trzeba się znaleźć w pewnych sytuacjach żeby je zrozumieć. Przepraszam ze ten post jest może trochę zbyt osobisty, ale tak mnie jakoś naszło kiedy przeczytałam ze nie można panikowac. Bo można i czasem nawet lepiej dmuchać na zimne niż miałoby się okazać że jest już za późno.
 
Zgadzam się z Magda ,uważam ,że lepiej sprawdzić niz potem obwiniać siebie ,że się nie zareagowalo. .. współczuję Ci z całego serca Magda ,choć nie doświadczyłam na własnej skórze czegoś takiego to widziałam u bliskich takie sytuacje i ból jaki przeżywały. . Dlatego ja jestem z tych co też panikuja, bo wiem do jakich tragedii może dojść ... I jak zaraz coś się dzieje -sprawdzam co to może być i o wszystkim proszę o radę a jak jej nie uzyskam nawet z tzw głupota dzwonie do lekarki i pytam. ..
 
Ja też pisze do swojego lekarza jak tylko coś mnie martwi przykro mi Magda nie przezylam tego ale widziałam jak moja kolezanka to przechodziła urodziła synka a po 4 latach starali się o drugie poroniła w 3 miesiącu potem znowu zaszła i poroniła podobnie po jakimś czasie znowu się starali i znowu zaszła miała dziewczynki bliźniaczki w 5 miesiacu poroniła był syndrom podkradania jedna dostała za dużo tlenu a druga za mało musiała urodzić martwe dzieci i je pochować :( to było coś strasznego dla mnie która była z boku a co dopiero dla nich po roku dostali od państwa darmowe badania genetyczne ale nie odbyły się bo szczęśliwie zaszła kolejny raz w ciążę i tym razem urodziła zdrową dziewczynkę która ma już 2 latka :) i nie wiadomo co się stało przy tych pierwszych poronieniach więc czasem lepiej dmuchac na zimne
 
Dziewczyny. Nie chciałam urazić żadnej z Was. Współczuję wszystkich złych doświadczeń. Mam tylko wrażenie, że czasem same siebie wzajemnie nakręcamy chociaż nic złego się nie dzieje. Wydaje mi się, że stres jest tak samo szkodliwy dla dziecka jak wiele innych złych rzeczy i to tyle. Mam nadzieję, że każdej z nas uda się urodzić zdrowe dzidzi.
 
reklama
Ja nie odebralam tego źle:) ja myślę że nie można popadać ze skrajności w skrajnosc i wtedy będzie dobrze :) ja już przygotowała ciuchy na wieczór umylam gary teraz włosy wysusze i za niedługo na paznokcie :) i na badanie nie mogę się już doczekać serio cały czas o nich myślę :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry