reklama

Marcowe mamy 2016

Powodzenia na wizytach dziewczyny.
Ja tez chciałam Maję, ale u nas odpada bo najbliżsi znajomi nazwali tak pieska no i jakiś tak nie za bardzo by to było gdybym wolała córkę a przybiegalby pies. Ale imię jest słodkie.


Mój piesek to Maja.. :sorry: i już chyba zawsze to imię będzie mi się z psim pupilkiem kojarzyć.. ale dobrze kojarzyć bo ja kocham psy :tak:

Fanti, udanej wizyty, nie dajcie się przeziębieniu! A Przemek całkiem fajne:) Nam jeszcze po głowie chodzi Maja, ale narazie Karolina zostaje.


Sylvi jakoś do mnie nie przemawia jeszcze ten Przemek. Trzymam kciuki za wizytę dziś :tak:

Jeżeli chodzi o krew z nosa to mi z Bartusiem często leciała, a teraz ani razu.

I u nas synek chyba będzie miał na imię Szymon Emotikon smile ale jeszcze nie czuje tego imienia w 100%, pewnie jak juz zobaczę synka to będę wiedziała jakie imię mu pasuje.

Fanti jak będziesz miała czas to dopisz u mnie że synek i imię Szymon Emotikon smile

W piątek byłam na wizycie z wynikami i powiem wam że buraki działają cuda na anemię, bo nie mam po niej śladu. A miesiąc temu już miałam spora anemie, od tamtego czasu jadłam często barszczyk lub buraczki do obiadu i teraz wyniki idealne, bez pomocy tabletek.


U mnie dziś własnie anemię stwierdziła i przepisała leki.. ale właśnie zastanawiam się nad buraczkami chociaż ostatnio jest to bardzo częste warzywo w naszym domu. A skoro często jemy buraczki pod różnymi postaciami to skoro nadal anemia to chyba nie pozostanie mi nic inne jak leki...?

Udanych wizyt życzę!!
Ja też trzymam kciuki za wszystkie dzisiejsze wizyty &&&
Barbra myslę, że nie ma co się przejmować takim krwawieniem, naczynka bardziej ukrwione i taki tego wynik. Ja jakieś 2 tyg temu zaczłąm rano pluc krwią bo tak mocno rano zaczęła krew leciec z dziąseł, ale po jakiś 2-3 min spokoj i nawet dziąsła mi już tez tak nie krwawia jak przedtem Emotikon smile
Miłego dzionak życzę
Fanti kurujcie się zdrówka!!! pamiętasz limit na szpitale dawno wykorzystany!!


O szpitalu nie ma mowy.. co najwyżej tylko domowy
;-) Musze dawac przykład jako moderator więc od szpitali trzymam się z daleka ;-)
Po wizycie okazało się, że jest anemia ale kg znów nie przybyło.. juz nie spadają kg ale i nie przybywają co mnie cieszy niezmiernie..
Nieco mnie przestraszyła moja gin bo zapytałam ją o cc jakie trzeba spełniać warunki itd a ona mi nasz szpital totalnie odradziła. Zaproponowała Wałbrzych- dość daleko ode mnie jakieś 70 km. Poza tym mój tato jak został z Legnicy do Wałbrzycha przewieziony to już z niego nie wrócił i jakoś mam niechęć do tego miasta. Poza tym być blisko domu to wizyta męża, syna, mojej mamy może być częściej i np mąż może być dłużej.. sama nie wiem co z tym zrobić.. dużo złego o naszym szpitalu się dziś dowiedziałam. CO nieco zgadza się z tym co 9 lat temu sama widziałam. Nie bardzo chce się narażać a zwłaszcza dziecko na jakieś dziwne akcje.. miesiąc temu moja koleżanka miała termin cc w Legnicy. Do piątku była 2 lub 3 tyg w szpitalu. Wypisali ją do domu na weekend i miała się w pon zjawić na cc. W pon dziecko w niej było juz martwe.. Nie umiem sobie wyobrazić co ona musiała czuć, jej mąż.. eh.. mam mega mętlik w głowie..
 
reklama
Fanti mam ten sam problem z wyborem szpitala i skolowaly mnie te wszystkie opinie. Pilski szpital ma tragiczne opinie zresztą moja gin z której usług właśnie zrezygnowałam wiedzie tam prym wiec nie zaryzykuję ze na nią trafie. Do Bydgoszczy mam jednak za daleko. Chyba zdecyduje się na Trzcianka (mała miejscowość kolo Pily) bo podobno są super położne i mój nowy lekarz jest ordynatorem. Słyszałam o nim same dobre opinie aż do zeszłego piątku kiedy manikiurzystka powiedziała mi ze robił jej cc i ledwo to przeżyła bo źle ja wyczyscil. Mimo to chyba zaryzykuję bo na coś zdecydować się musze.
 
W końcu doczekałam się usg :D
z dzidzią wszystko w porządku, waży już 324g, chociaż nie chciało pokazać buziaka :/ najważniejsze jednak, że jest zdrowe i z serduszkiem wszystko ok! jestem przeszczęśliwa!!!! jutro wizyta u gin a 18-stego kolejne usg :D
 
No i po wizycie.Mocz ok.Ten poszerzony ukm nerki prawej tzn ze moga mi sie robic kamienie,po prostu macica za bardzi uciska i stad to.Czeste moga byc zakazania drog moczowych tez...Ale antybiotyku nie chce mi dawac na razie,mam duzo pic,i pic zurawinowy sok,jesc zurawine zeby zakwaszac mocz.A jakby sie cos dzialo to przyjsc.I skierowanie na badanie moczu mam kolejne jakby wiecej bolalo.I duzo lezec...

A co do plamien to pow ze mam gin powiedziec bo od nerek i pecherza to nie jest.I te bole tez niekoniecznie musza byc nerkowe...Czyli dluga wizyta w czwartek u gin mnie czeka...
 
Fanti strasznie przykre co się wydarzyło Twojej kolezance:( wiadomo jaka byla przyczyna?

Ja też juz po wizycie, maluch ma 320g, wszystko ok, pomiary ma ma 19-20 tyg, a nogi na 22, czyli znow bedzie wysokie dziecko. I plec w sumie nie wiadomo jaka, bo najpierw sie nie chcialo pokazac, potem niewiele bylo widać, a potem stwierdzil ze jednak widac jakis wzgorek, ale reki nie da uciac czy to aby nie pepowina. Na koniec uslyszalam ze stawialby na chlopaka. Ogolnie to mysle zeby pojsc gdzies na usg 3d zeby potwierdzic, bo do 30 tyg czekac nie bede :O
 
Nailie ja w pierwszej ciazy tez specjalnie poszlam na usg 3d zeby upewnic sie kto mieszka w brzuszku;) lekarz upewnil nas ze dziewczynka a gdy dopytywalam czy na pewno to stwierdzil 'ze na tym etapie nie ma pomylek' ;) oczywiscie urodzil sie synus;D wiec nawet usg 3d sie myli;) a wlasciwie to lekarz robiacy usg 3d moze sie pomylic;)
 
Fanti przykro ze cos tak strasznego się zdarzyło twojej koleżance :(
Gratulacje udanych wizyt :)
Ja teraz robię obiadek a potem do teściów bo z nimi jade do okulisty :)
 
reklama
A czy jest na forum jeszcze jakaś Mama, która tak jak ja nie czuje ruchów maleństwa? 20 tydzień, 5 kilo do przodu, brzuszek widoczny i zero kopniaków.. Ginekolog mnie wprawdzie uspokajał, ze u pierwiastek ruchy pózniej są odczuwalne, ale jak czytam, że wszystkie tu cieszycie się ruchami dzieciaczków w środku, to aż jestem pełna obaw czy dziecko na pewno będzie zdrowe :(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry