reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

reklama
Witaje!
Dopiero co nadrobiłam to wszystko;-)
Adelinagratuluję prawka. Mnie to chyba na kurs nigdy nie zaciągną.

Wczorajsze moje plany spaliły na panewce, bo 12h z migrena i kompresem na czole leżałam:-( A dziś odebrałam wyniki z glukozy. Czy któraś się na tym zna?
Ja miałam badanie z 50 g i tak wyszło:
na czczo - 3,59 mmol/l
po 60 minutach - 5,55mmol/l

Dobrze to, czy źle?? Wszędzie w gramach podaja, a ja już głupia, a teściowej nie chcę glowy zawracać.

Co do tej sexi mamuśki, to ja już nawet jak do własnej szafy zaglądam depresji dostaję i też tęsknię za obcasami. Kurcze niby przybyło mi 6,5kg, a czuję sie jak słonica:crazy:
 
To zależy od urzędu. Jak wysyłasz pocztą to lepiej wypełnij wszystko, zeby Cię nie ścigali potem do uzupełnienia głupiej rubryki. Ja pracowałam jakiś czas w skarbówce i u nas do aktualizacji musiałaś mieć wypełnione: całe b1, w b2 zaznaczasz to co się zmieniło, b4 całe, i nie zapomnij wpisać daty i się podpisać w 66 i 67.
Jak tam zawsze wolę wpisywać więcej niż za mało.

Kurcze Mag, to zes mnie zmartwila, bo ja juz wrocilam z poczty :wściekła/y:
no i wypelnilam tylko to co sie zmienilo, oczywiscie napisalam datę i podpis.
Kurde...

Jak nie przejdzie to wysle im jeszcze raz :eek:
 
Ostatnia edycja:
Kurcze Mag, to zes mnie zmartwila, bo ja juz wrocilam z poczty :wściekła/y:
no i wypelnilam tylko to co sie zmienilo, oczywiscie napisalam datę i podpis.
Kurde...

Jak nie przejdzie to wysle im jeszcze raz :eek:

No, to nie martw się na zapas. Może przepuszczą - to wszystko zalezy od urzędu :tak:
A jak nie to faktycznie poślesz jeszcze raz. Mam nadzieję tylko, ze się podpisałaś? :-D
Bo często ludzie o tym nie pamiętają.

Myszencja, ja nieststy nie pomoge, bo takich wyników to jeszcze nie widziałam. Znaczy, tak opisanych.
 
Witam dziewczynki.Ja dzis jakis spiacy dzien mam.
Wyobrazcie sobie ze zawiozlam dzieciaki do szkoly i 9 wrocilam ,poczytalam was troszke i padlam i spalam do 11.Normalnie gdyby nie budzik ktory na wszelki wypadek nastawilam to bym zaspala po corke na 11.25.Dzis planuje pierozki z ziemniaczkami zrobic ale czy sie zmobilizuje to nie wiem.?Mam wprawdzie jeszcze zupke z wczoraj wiec zobacze jak bede sie czula.Jak nie to jutro zrobie.Ale juz za mna chodza od kilku tygodni a trudno mi sie zabrac za nie.
Kurcze tak patrze na moj suwaczek i zostalo juz tylko 93 dni.Dziwne to uczucie bo jeszcze niedawno to myslalam zeby skonczyl sie pierwszy trymestr,a tu juz trzeci.Byle do konca.W czwartek do ginka i moze dowiem sie co z tym cukrem bo badania mialam trzy tygodnie temu ale szpital do niego przesyla wyniki.Mam nadzieje ze cukier w normie bo nie wiem czy wytrzymalabym na diecie tymbardziej ze jogurty i owoce to podstawa mojej diety.
 
Monia L4 dostaniesz bez problemu, tylko trzeba je przedluzac co3 tyg lub co miesiac, zalezy od lekarza.

hmmm to tylko ja mam tak walniętego lekarza, że nie chce mi za bardzo przedłużać? :/
Mam taką pracę, że jest dużo ryzyko złapania jakiejś choroby. od 3miesiąca jestem na L4 bo miałam bóle brzucha. Jak bylam w czwartek na USG, to lekarka nie chciała mi przedłużyć (mój gin akurat był na urlopie) - dała mi tylko na tydzień, bo powiedziałam jej że bóle mam już tylko sporadycznie. Nie dochodziło do niej, że w pracy nie dam rady wysiedzieć nawet godziny (pracuję w sklepie jako kasjerka - codziennie mam do czynienia z ponad 1000 klientów, którzy kichają, prychają itd. -a teraz te grypy - już nie mówiąc, że jest taki ruch w tym sklepie, że zejscie na przerwe graniczy z cudem - fakt że jako ciężarna miałabym wiecej luzu, no ale jak chce mi się siusiu średnio co 10minut to w ogóle po co mam glowe kierownikom zawracać?)

aż się boję znowu isc do lekarza po przedłużenie zwolnienia, bo co bedzie jeśli mi go nie da?:no:
 
aż się boję znowu isc do lekarza po przedłużenie zwolnienia, bo co bedzie jeśli mi go nie da?:no:

to zmien lekarza.
Moj gin daje mi zwolnienie od bodajze 7 tygodnia ciazy i to bez zadnego mrugniecia. Masz dziwnego lekarza.


Zmianiajac temat. Dziewczyny, dzisiaj sie zszokowałam. Kiedys podpisalismy umowe o wywoz smieci z ZUKiem.
no i faktycznie byly wywozone, ale odkad nie mieszkamy w domu z babcia, babcia nie wystawia pojemnikow i poprostu smieci nie sa wywozone.
No i dzisiaj postanowilismy isc wypowiedziec umowe. I co uslyszelismy? ze owszem mozemy tylko musimy zaplacic zalegla fakture. Okazalo sie, ze nawet jak smieci nie byly wywozone, to oni nam naliczali za to oplaty. Moga tak robic?
Przejrzalam umowe i nie ma nic takiego napisane, ze w przypadku nie odebrania smieci od nas, ZUK bedzie pobierał opłatę. :eek:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry