reklama

Na imię mi BUNTOWNIK

U nas tez byl lepszy okres ale wlasnie wrocil diabelek. A do tego wszystko chce robic sam a wtedy ubieranie i wychodzenie z domu trwa godzine. Oczywiscie gdy sie zechce ubrac bo czasami bywa tak ze nie ma ochoty na ubieranie i wychodzenie np. z przedszkola. Maaaaaaaasakra:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
 
reklama
Z tym ubieraniem u nas też różowo nie jest. Jak już siedzi na kolanach, to ubieranie to kwestia chwili, ale zanim na te kolana przyjdzie, to drżyjcie nieba. Sama sobie jej nie przyniose, a prowadzenie za rączkę nie wchodzi w grę.
No chyba że bardzo chce gdzieś iść, wtedy to błyskawica. Całe szczęście, że jak będę miała duży balonik, to będzie już cieplej.
 
nie wiem co gorsze... czy brzuszek w zimie czy latem.... tak czy inaczej trzymam kciuki, zeby Emi nie dała Ci za bardzo w kośc kiedy Malucha bedziesz miała juz "pod nosem" :-)
 
reklama
proszę bardzo, BUZIACZEK
ale mimo całych moich chęci to chyba musisz jednak męża poprosić o tego zaraźliwego.
Nota bene planujesz wpadeczkę? :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry