A mnie zaraz od rana tak w pracy kontrahent wkurzył, że mało mnie szlag nie trafił!! Ciśnienie osiągnęło chyba rekordową wysokość. Ale tak to jest z przyjaciółmi ze Wschodu... Zawsze same problemy, ale przeszli tym razem samych siebie. I teraz sie jeszcze ukrywają - nie odbierają telefonów!! Ale ja ich jeszcze dorwę!! Mam nadzieję, że zdążę, zanim mi złość przejdzie!! Och, ja im nawrzucam!! A parę ładnych przekleństw po rosyjsku znam!! Dam im popalić!!