reklama

Nasze dzieci rozrabiaki

niestety w ostatnich tygodniach najniebezpieczniejszym miejscem dla młodego jest właśnie kuchnia - siega do blatów i to dość daleko...dwa razy już zabierałam mu nóż z rąk...bo czeto wielu domowników sie zapomina i zostawiają na brzegu - tak dawniej było i nawyk został...nie wszystko jestem w stanie zauważyć:zawstydzona/y::wściekła/y:
 
reklama
u nas też mała rozrabiara, nawet jak chorowita to i tak nie odpuści szuflady ze skarpetami które musi wyrzucić, super zabawa jest również wyrzucanie torebek z makaronem, ryżem, no i zmywarka, ale w tym wiedzę że nie jest odosobniona :-):tak::-D
 
u mnie też mały-wielki rozrabiak :tak:
ostatnio myślałam że zemdleję:szok:
wyszłam dosłownie na chwilkę do kuchni,wracam i co widzę:szok:
a Maciuś stoi na tej desce wysuwanej od klawiatury,szok :szok:
a ogólnie to uwielbia wyjmować ciuchy z kosza:-D i roznosić po całym domu
zamiatać i odkurzać,grzebać przy telewizorze i komputerze
jak rano włączam kompa to on pierwszy:-D:tak::-)
 
Misio uwielbia pstrykać komputerem - ostatnio nawet przymocowałam osłonę do pudła, żeby nie miał dostępu do wyłącznika, zobaczymy, kiedy ją rozpracuje
Na blaty w kuchni też sięga już prawie do końca (są wąskie i dość niskie)
chce się bawić kosmetykami, ale niestety otwiera już praktycznie wszystkie pudełka, więc nawet ręce kremuję w tajemnicy, bo będzie ryk, że by dać tubkę
w święta o 6 rano zadzwonił do mojej siostry (jej młodsze dziecko dopiero co usnęło, a starsze za pół godziny wstało, domyślacie się, jaka była szczęśliwa;-))
i nic więcej takiego bardziej widowiskowego mi się nie przypomina
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry