reklama

Nasze dzieci rozrabiaki

reklama
A bo mi sie czasami juz ne chce opisywac jakie to pomysły ma Zosia...rece mi czasem opadaja a czasem naprawde mnie zaskakuje ze 16 msc dziecko tak potrafi sobie radzic z roznymi rzeczami.
Np. odnosi po sobie talerzyk do zlewu...po drodze cos zawsze wyleje

Teraz jest na etapie spiewanai do kabla od odkurzacza i czasami musze jej wyciagać odkurzac (4 razy dziennie) bo ona chce śpiewać.

I sprzata na okragło, bierze miotłe i łopatke albo sciere do podłogi i dywan wyciera:szok:

A teraz coraz czesciej jak ja nie widze chowa swojego misia-usypiacza w rozne miejsca i przychodzi do mnie i placze ze chce misia ja juz oblana potem (bo wiem ze bez misia Zosia nie zasnie) szukam go... a pozniej Zosia sama idzie po niego i szczerzy zeby do mnie:sorry:
 
Milena takze uwielbia sprzatac miotla i szufelka. :-D:-D:-D:-D To jej jedno z ulubionych zajec. No i oczywiscie moczenie rak - czy to mycie rak, czy chlapanie woda w wiadrze na dworze, czy w misce dla psa (u Dziadkow).
 
reklama
Milena takze uwielbia sprzatac miotla i szufelka. :-D:-D:-D:-D To jej jedno z ulubionych zajec. No i oczywiscie moczenie rak - czy to mycie rak, czy chlapanie woda w wiadrze na dworze, czy w misce dla psa (u Dziadkow).
He,he,jak u nas.Do tego jeszcze zaczepianie ludzi na balkonie,macha ręką i krzyczy heeeej,heeeej.A dzieciom to buziaczki wysyła.
Chodzi też z łapką na muchy i udaje,że łapie.
Wie,gdzie mieszka babcia(kilka bloków dalej),bezbłędnie potrafi trafić.(oczywiście w naszej asyscie:-D:-D:-D)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry