reklama

Nasze dzieci rozrabiaki

reklama
A Jenni wchodzi na cos i wtedy tanczy i spiewa :-D ale ma to po mamusi bo jak ja bylam w jej wieku wdrapywalam sie mojej mamie na sama gore segmentu (te lata 80) i krzyczalam "twoja bina " czytaj:twoja wina:-D
 
Kuba tez sie wspina,efekt,ciągłe guzy na głowie:baffled:

Rano śpię i słyszę szelest,a to Kubula podarł całą rolkę papierowych ręczników na strzępy w łóżku.:baffled:
 
Już się nauczyłam, jak reagować na ucieczkę Oliwki na schody. Za każdym prawie razem, jak wchodzimy do klatki to Oliwka zamiast podejść z nami do windy, robi unik i spiernicza na schody prowadzące na 1 pietro. Zawsze ją goniłam, a skutek był taki, że jeszcze szybciej i wyżej wbiegała na te schody.
A teraz podchodzę spokojnie do windy, mówię "papa Oli" trzaskam dzwiami windy, że niby wsiadam do niej (ze schodów nie widać nas wtedy). I Oliwka wtedy krzyczy "Nie! Nie!", grzecznie schodzi ze schodów i wraca do mnie :-)
 
Tosia ucieka non-stop. Nie chce w ogóle chodzic za rękę tylko sama i oczywiście nie tam gdzie ja chcę tylko obiera swoje kierunki:-)
Spacer bez wózka jest narazie dla mnie męczarnią. No i też tak ma jak Oliwka- im bardziej się czegoś zabrania tym dla niej ta rzecz jest atrakcyjniejsza i przy tym jeszcze się głośno śmieje- ma niezłą zabawę. Najlepiej odwrócic uwagę, albo tak jak Ty robisz Kasiad.
 
Już się nauczyłam, jak reagować na ucieczkę Oliwki na schody. Za każdym prawie razem, jak wchodzimy do klatki to Oliwka zamiast podejść z nami do windy, robi unik i spiernicza na schody prowadzące na 1 pietro. Zawsze ją goniłam, a skutek był taki, że jeszcze szybciej i wyżej wbiegała na te schody.
A teraz podchodzę spokojnie do windy, mówię "papa Oli" trzaskam dzwiami windy, że niby wsiadam do niej (ze schodów nie widać nas wtedy). I Oliwka wtedy krzyczy "Nie! Nie!", grzecznie schodzi ze schodów i wraca do mnie :-)
u nas to samo chyba wypróbuje twoj sposob Kasiu;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry