reklama

Nasze dzieci rozrabiaki

reklama
niezły psotnik z tej Emilki:tak:Wiki wczoraj pomagała mi rozpakować zakupy i efekt taki, że całe opakowanie z tartym serem na pizzę wylądowało w reklamówce i na podłodze:zawstydzona/y:oj ale się wściekłam, znowu sprzątanie:baffled: a przy jedzeniu jogurtu to też niezły ubaw był, dobrze, że ma przy takich razach śliniak fartuch z rękawami jej zakładam, bo pół porcji zawsze na fartuszku, a nie na ubraniu ląduje:-(nieco lepiej przy serkach, bo są gęściejsze;-)
 
Ostatnia edycja:
Emilka psotniczka :-D
A Wiki napewno chciała pomóc tylko :sorry2:

Oliwka dziś natomiast się zainteresowała pupą psa, podnosiła mu ogon do góry i mówiła "pupa" a potem pokazywała na swoją, a to wszytko w parku, mieliśmy z niej ubaw z teściami. Jeszcze kazała mi psa trzymać na smyczy, żeby jej nie uciekał jak mu pod ogon zaglądała :szok::-D
 
reklama
Irtasia :baffled::baffled::baffled:
Ja to zawsze mam obawy, jak mała mi rusza klozet. Oli rąk do środka nie wkłada, jeśli rusza to obrzeże muszli (a tam też pełno zarazków :ninja2:), a do muszli wkłada szczotkę do kibla i "sprząta", w efekcie cała woda ze środka rozbryzguje mi się po ścianach i podłodze.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry