rozalka
Lutówkowo-sierpniowa mama
Kuba na szczęście też nie bije.Podobnie jak Konrad,zazwyczaj sie popłacze.Oli nikogo nie bije, no chyba, że psa lub koty za mocno klepnie czasem ;-), ale za to jak się jej zwróci uwagę, że czegoś nie wolno jej robić, ruszać itp, to gryzie się sama w swoją rękęNie wiem skąd jej się to wzięło
![]()

U nas najgorzej,jak kubus czegoś nie chce zrobić(ubrac,przebrać....albo jak mamy wyjść)to sie chowa i potrafi tak naprawdę długo siedzieć w ukryciu...
Wyprawa na spacer,to cyrk czasem,niby sie cieszy,przynosi kurteczkę,ale jak chce juz mu cos założyc,to on....w nogi....

Tylko czekać aż będzie jej się język plątał lub nogi
ups! to sudocrem