Sumka, ale masz fajowe brzusio! Ja to każdego dnia oglądam się po 15 minut, czy rosnę, czy nie. Ale już powoli zaczyna być widać... Tak w ciągu tygodnia zaczęło mnie "wybrzuszać" Jak pojechałam do przyjaciółki w sobotę, to jak jej teściowie mnie zobaczyli, to zaczęli się od razu cieszyć, że w ciązy jestem i że juz widać

Tak że wkrótce wkleję kolejne zdjęcie, ale poczekam jeszcze z tydzień, żeby było lepiej widac
Kurcze, fajnie tak rosnąć. Zaczyna mi sie tylko jeden problem - ja całe życie spałam na brzuchu. Teraz jak sie kładę na brzuszku, to juz nie jest tak wygodnie. Dzidzi to chyba nie pasuje... Od tygodnia mam ten problem. Mąż się ze mnie śmieje, że teraz muszę się przestawić na inne spanie, bo on nie zamierza dziury w łóżku i materacu na wiszący brzuch wycinać

Chyba, że zacznę spać w hamaku
