Ja smaruję się balsamem Nivea do suchej skóry i bardzo sobie chwalę. A pod prysznicem obowiązkowo oliwka dla niemowląt. Na takie ekstrawagancje za 200 zł to chyba sobie nie pozwolę, tym bardziej, że nigdy nie cierpiałam na rozstępy, cellulit i inne tego typu dolegliwości, a mama mi mówiła, że jak chodziła w ciąży, to miała ogromny brzuch, a ani jednego rozstępu. Ale tak na prawdę to się dopiero okaże... Smarować w każdym razie się trzeba!!