Olcia dzieki! No wiec wszyscy mi mowia ze ten bol minie po jakichs dwoch tygodniach czy cos wiec mam nadzieje ze to sie sprawdzi. Staram sie jak moge, nawet to wstawanie w nocy nie bylo by takie zle gdyby nie to ze czlowiek sie budzi i mysli zaraz ze bedzie czul ten piekielny bol. Czasem az nie chce mi sie malej karmic z tego powodu. A od wczoraj wreszcie zmiekly mi piersi, to znaczy teraz juz czuje troche roznice jak mala wypije ze sa miekciejsze bo wczesniej stale byly dosc twarde. Jeden raz probowalam odciagnac pokarm tak z ciekawosci ale cos mi sie nie udaje. Nie wiem dlaczego, czy zle pompuje czy co ale mi nic nie lecialo choc wiem ze mleka mam pelno bo nawet wykapuje. A wy mialyscie problem z odciaganiem? a w ogole boli to mocno czy mniej niz jak dziecko ssie?