isia_83
Fanka BB :)
Dziewczyny, ja też miałam problem przez pierwsze dni z karmieniem. Szczególnie lewa pierś mnie bolała - już myślałam, że przestanę w ogóle karmić:-( Smarowałam parę razy Bepanthenem, to taka tłusta maść chyba głównie stosowana na odparzenia. Ale trochę pomogła, a po paru dniach piersi się przyzwyczaiły i już jest ok. Wiem, że dobrze jest smarować po każdym karmieniu brodawki pokarmem... A wkładki mam Gerbera i jestem z nich bardzo zadowolona, i sie nie przyklejają, ale to może też dlatego, że z moimi piersiami nie było tak źle
W każdym razie - wszystko da się przeżyć, a nasze maluchy będą zdrowiutkie bo zdrowo wykarmione:-)
W każdym razie - wszystko da się przeżyć, a nasze maluchy będą zdrowiutkie bo zdrowo wykarmione:-)
Tzn. najpierw jeden, przeważnie zasypia i idzie do łóżeczka, budzi się, biorę do drugiego, zasypia, budzi się, wracamy do pierwszego... itd., aż zaśnie na dobre. Ale za to jest mocno najedzona i w końcu jak zaśnie to potrafi przespać 4-5 godzin. Mimo to staram się odciągać, by utrzymać laktację na odpowiednim poziomie, bo nawał już mi minął i kapusta nie była potrzebna. Teraz wystarczy że ona zje i ja się ewentualnie jeszcze dodatkowo poodciągam i jest ok. Ale pokarmu póki co nie odkładam - jakoś nie mam zaufania do "mrożonek" dla takiego Malucha - mimo że to moje własne mrożonki.;-)
