reklama

Nasze starsze dzieciaczki

reklama
No i stało się dzisiaj robimy małe przemeblowanie w jej pokoju i obniżamy już łóżeczko i wywalamy baldachim ;-) Łóżeczko wolę obniżyć, bo ona kombinuje strasznie żeby tylko siedzieć, odkryła uroki świata widzianego z innej perspektywy i na leżąco już na żadne skarby nie wyrobi ;-) Jak samej jej się nie uda podciągnąć to zaczyna krzyczeć, piszczeć i robić wszystko żeby tylko ją wziąć i jej pomóc ;-) Ewentualnie może być jeszcze noszona, bo można wtedy oglądać różne przedmioty :-) Cwaniara mała. :cool2: Aż się wierzyć nie chce, że ta istotka jeszcze tak niedawno nie była w stanie się nawet przekręcić, a teraz turla się po podłodze i wypartuje ciągle nowe rzeczy do zabawy :-) No i zrobiła się tak kochana, wtula się jak jest na rękach, jak czasami śpię z nią i rano budzi się i mnie widzi to zaczyna się chichrać na głos ;-)
Wiecie co, ja już chce drugie takie kochane maleństwo :-D:-D:-D
 
No i stało się dzisiaj robimy małe przemeblowanie w jej pokoju i obniżamy już łóżeczko i wywalamy baldachim ;-) Łóżeczko wolę obniżyć, bo ona kombinuje strasznie żeby tylko siedzieć, odkryła uroki świata widzianego z innej perspektywy i na leżąco już na żadne skarby nie wyrobi ;-) Jak samej jej się nie uda podciągnąć to zaczyna krzyczeć, piszczeć i robić wszystko żeby tylko ją wziąć i jej pomóc ;-) Ewentualnie może być jeszcze noszona, bo można wtedy oglądać różne przedmioty :-) Cwaniara mała. :cool2: Aż się wierzyć nie chce, że ta istotka jeszcze tak niedawno nie była w stanie się nawet przekręcić, a teraz turla się po podłodze i wypartuje ciągle nowe rzeczy do zabawy :-) No i zrobiła się tak kochana, wtula się jak jest na rękach, jak czasami śpię z nią i rano budzi się i mnie widzi to zaczyna się chichrać na głos ;-)
Wiecie co, ja już chce drugie takie kochane maleństwo :-D:-D:-D




oj tak pamiętam jak to było z moim synkiem piękne chwile a wiem ze jeszcze duzo takich pięknych chwil przedemną ja poprostu niewyobrażam sobie życia bez dzieciaczków:-D:-D:-Dsą takie kochane:-D:-D:-D
 
Tak chwaliłam Julkę, że chyba ją przechwaliłam :wściekła/y:
Przechodzi teraz skok rozwojowy, tzw lęk separacyjny i nie dość, że marudna, apetyt mniejszy, to jeszcze wszędzie chce być noszona i koniecznie blisko mamy. Odkładam ją gdzie kolwiek, chociażby na jej ukochaną matę i już pisk jak tylko zniknę z jej pola widzenia. Obecność taty czasami pomaga, ale tata to nie to samo co mama i zaraz też jest marudzenie. A jeszcze wyczytałam że ten okres może trwać około 4 tyg to już w ogóle ręce mi opadły :dry:
 
Tak chwaliłam Julkę, że chyba ją przechwaliłam :wściekła/y:
Przechodzi teraz skok rozwojowy, tzw lęk separacyjny i nie dość, że marudna, apetyt mniejszy, to jeszcze wszędzie chce być noszona i koniecznie blisko mamy. Odkładam ją gdzie kolwiek, chociażby na jej ukochaną matę i już pisk jak tylko zniknę z jej pola widzenia. Obecność taty czasami pomaga, ale tata to nie to samo co mama i zaraz też jest marudzenie. A jeszcze wyczytałam że ten okres może trwać około 4 tyg to już w ogóle ręce mi opadły :dry:
Oj kochana jeszcze wiele takich trudnych okresów przed nami;-)
U mnie teraz jest problem z zasypianiem. Odkąd Szym ma normalne łóżko zasypia tylko przy nas, i to jeszcze trzeba Go gilać:angry:. Czasem już mi łapa odpada:-p
 
Wiecie co ja jakos z Nicola nigdy nie mialam problemow typu zasypiania we wlasnym lozeczki spi od urodzenia do teraz, jedyny problem jki z naia mam to upartosc jesli cos jest po jej mysli zaczyna sie, histeria, chociaz musze przyznac ze coraz zadziej jej sie to zdaza .Dzisiaj przespala pieknie cala noc , zazwyczaj budzi sie jeszcze aby sie napic , adzis nic.Tez sobie nie wyoprazam zycia bez niej i czekam zniecierpliwoscia na fasolke.
 
reklama
Wiecie co ja jakos z Nicola nigdy nie mialam problemow typu zasypiania we wlasnym lozeczki spi od urodzenia do teraz, jedyny problem jki z naia mam to upartosc jesli cos jest po jej mysli zaczyna sie, histeria, chociaz musze przyznac ze coraz zadziej jej sie to zdaza .Dzisiaj przespala pieknie cala noc , zazwyczaj budzi sie jeszcze aby sie napic , adzis nic.Tez sobie nie wyoprazam zycia bez niej i czekam zniecierpliwoscia na fasolke.
Dormark twoja córcia zasypia sama czy jestes przy niej i czy śpi nadal w łóżeczku ze szczebelkami? Bo u mnie dopiero zaczął się ten problem jak zmieniłam łóżko:zawstydzona/y:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry