reklama

nasze zakupy

reklama
A ja mam i kocyk i becik i kołderkę :) Na pewno będę dziecko w kocyku kłaść, ale wszystko wyjdzie w praniu:)
po co martwić się na zapas, heeh.
Racja!!! Ja też
Poza tym każde dziecko jest inne i każde chce czego innego:)
NIE MA CZEGOŚ TAKIEGO JAK ŚMIERĆ ŁÓŻECZKOWA PÓKI JESTEŚMY W CIĄŻY! O TAKICH PRZYPADKACH CZYTAJCIE SOBIE JAK DZIECKO SKOŃCZY ROK!!!
WSZYSTKO BĘDZIE DOBRZE I JUŻ!!! NASZE DZIECI SIĘ NIE UDUSZĄ, NIE PRZYGNIOTĄ!!! BO JA TAK MÓWIĘ (PISZĘ):-)
 
Melisa - te komplety pościeli są cudne i my właśnie dla synka taki kupiliśmy, ale na razie kołderki nie używamy - przyda się za jakiś czas. U nas na początku najlepiej sprawdzał się rożek.Takie noworodki lubią być otulone, bo czują się wtedy bezpiecznie - przecież tak właśnie mają w naszych brzuszkach :-) Mój synek jak był wkładany w rożek to się uspokajał od razu i zasypiał. Do tego też takie maleństwa ruszają rączkami i nóżkami w sposób niekontrolowany i nieświadomy, coś jakby na zasadzie tików nerwowych i to im przeszkadza często w zasypianiu, bo nie mogą się wyciszyć. No ale jak potem dziecko robi się bardziej ruchliwe, to już mu się to nie podoba. Wtedy lepszy śpiworek, albo kocyk/kołderka o ile dziecko nie wędruje po całym łóżeczku przez sen. U nas obecnie tylko i wyłącznie śpiworek się sprawdza, bo kładziemy małego spać na pleckach, a po 15 min. ja się wejdzie to on już leży głową tam gdzie miał nogi jak go położyliśmy, jest na brzuszku w takiej dziwacznej pozycji z wypiętą do góry pupą ;-) Także u nas kocyk albo kołderka nie utrzymają się na nim dłużej niż 5 min. Jak go kiedyś obserwowałam to on przez sen raczkuje po tym łóżeczku, jakieś fikołki tam robi i cuda inne ;-)
 
Ostatnia edycja:
Matko dziewczyny nie popaajcie w jakąś paranoje z tą śmiercią łóżeczkową. Jak my byłyśmy niemowlakami nie było mowy o żadnych monitorach oddechu itp i proszę żyjemy. Nie słuchajcie takich głupot bo to naprawdę jest chore. Wszystko będzie dobrze a co do snu dzidzi każda z nas ma swoją opinię. Ja osobiście zamierzam maleństwokłaść zarówno w rożku na samym początku jak i pod kołderką. Napewno też zakupię śpiworek. Nie wyobrażam sobie nie przykryć maleństwa kocykiem lub kołderką ale zgadzam się też z opinią że każde dziecko jest inne i wszystkowyjdzie w praniu pod czym dziecku będzie lepiej spać.
Dla zainteresowanych śpiworkami: bardzo ładne w trzech rozmiarach mają byćod czwartku w Lidlu za 39zł.
 
Ja piernicze, zaraz się wypiszę z tego forum. Ja w ogóle w życiu nie słyszałam o czymś takim jak śmierć łóżeczkowa. Tu się dowiedziałam wczoraj. Eh.

Dzień dobry :)
Ja dziś z małżonkiem robimy sobie day off i chyba gdzieś pojedziemy za miasto, żeby odpocząć. A za tydzień do rodziców jedziemy. Już się nie mogę doczekać. Od stycznia mnie nie było. Tylko 360 km. Cieszę się jakbym na jakieś wczasy 2tygodniowe jechała. I z teściową na zakupy skoczymy, i zobaczymy się ze znajomymi. Ach.
 
Matko dziewczyny nie popaajcie w jakąś paranoje z tą śmiercią łóżeczkową. Jak my byłyśmy niemowlakami nie było mowy o żadnych monitorach oddechu itp i proszę żyjemy. Nie słuchajcie takich głupot bo to naprawdę jest chore. Wszystko będzie dobrze a co do snu dzidzi każda z nas ma swoją opinię. Ja osobiście zamierzam maleństwokłaść zarówno w rożku na samym początku jak i pod kołderką. Napewno też zakupię śpiworek. Nie wyobrażam sobie nie przykryć maleństwa kocykiem lub kołderką ale zgadzam się też z opinią że każde dziecko jest inne i wszystkowyjdzie w praniu pod czym dziecku będzie lepiej spać.
Dla zainteresowanych śpiworkami: bardzo ładne w trzech rozmiarach mają byćod czwartku w Lidlu za 39zł.

Zgadazam sie z Toba! Przeciez jakby czlowiek tak myslal i w kolko czytal to by zwariowal! :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry