• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Odżywianie naszych dzieci

Carioca z tego co wiem kaczki są najlepsze czarne. Ale szczerze to nigdy nie spotkałam się, aby słoczkowe dania były przyżądzone z kaczym mięsem to ja bym się wstrzymała z tym.
 
reklama
Carioca moja kolzenak ma synak ktory jest o 5 tyg młodszy od Juli (mam dodane zdjęcie w NK jego z Julia) nie są oni zbyt bogaci- do biednych też ich nie można zaliczyć po prostu mają sporo wydatków bo mają jeszcze jedno dziecko więc nie było ich stać na słoiczki i Marcelek od samego początku jada mamusiowe dania (warzywa kupione w warzywniaku mięso normalnie ze sklepu osiedlowego) oczywiście ja jako "książkowa mama" nie raz pukałam się w czoło i mówiłam co ty dziewczyno robisz ale trzeba przyznać że mały rozwija się rewelacyjnie jest większy od Juli a jaki śliny:-D:-D
no więc ja wnioskuje że kuchnia mamusi mu służy- mimo że wiadomo ja nie odchodze od schematu:tak::tak:
 
Ja na początku trzymałam się kurczowo schematów i każde nowe jedzenie konsultowałam z pediatrą AŻ do czasu kiedy porozmawiałam z mamą, która popukała się w czoło i powiedziała, że ona tam nigdy sieschematów nie trzymała tylko racjonalnie i z głową mnie karmiła i co jaka baba wyrosła :-p i wiecie co zauważyłam, że Kuba po zmianie żywienia tzn po wprowadzeniu kaszy manny, rosołku z makaronem, zup gotowanych i innych rewelacji rozwija sie znakomicie i o wiele lepiej niż wcześniej. Ma więcej siły. Może to sugestia, ale tak zaobserwowałam.
 
ja trzymam sie schematu poniekąd z tego powodu że podaje małej słoiczki jest to dla mnie duzo wygoda podgrzewam i bach juz jest obiadek, nie mam za bardzo czasu Juli gotować ale jak patrze ile teraz te sloiczki kosztuja to mysle ze juz nie dlugo zaczne sama cos szykowac:sorry2: tylko my nie mamy dostepu do wlasnych warzyw:-(
 
Kazde dziecko jest inne - jestem pewna Kasiu, ze po prostu Twoj maluch ładnie reaguje na nowosci i bardzo dobrze robisz, ze je wprowadzasz.
Moja pediatra jest zdania, ze dziecko roczne powinno jesc juz "normalnie" - czyli rzeczy przygotowane jak dla reszty rodziny - tylko lekkostrawne i na bazie jak najmniejszej ilosci konserwantow i chemii.
Asiu - ja tez "jadę" na słoiczkach i tak jak Ty mam coraz wieksza ochotę cos popichcic dla mojego maluszka. Tez nie chce uzywac warzyw z warzywniaka, czy mieska z supermarketu. Ale mam niedalego ekosklepik i tam chce zaopatrywac sie w warzywa a mieso bede zalatwiac z pewnego zrodla. Masz moze jakis sklep z ekologiczna zywnoscia? Moze sie rozejzyj, poki sie czegos takiego nie potrzebuje, to sie tego nie widzi :) Moze tez masz rodzine na wsi - ktora moglaby Ci od czasu do czasu załatwić kuraka?
 
może masz rację Carioca Zielona Góra nie jest małym miastem więc może znajdę jakiś sklep z żywnością ekologiczną a jak nie to zostanie mi robienie zakupów na rynku od rolników, ale co do mięska to będzie problem:-(:-(:-(
 
Asiek, ja gotuję z warzyw mrożonych, a mięsko daję ze słoiczków Gerbera. Jeden słoiczek 80 g kosztuje ok. 3 zł. Maciusiowi starcza na 3 dni, z tym, że nie daję codziennie mięska, tylko 1 słoiczek na tydzień zużywam. Mrożę razem z warzywami.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry