no jedna uprzejma - wsparła mnie w tej ciężkiej chwili ... jaką jest włażenie do łóżka !!! PAPA całuję wasze bziuchole !!!!!!!!!!!
proszę bardzo:-)tylko szkoda, że średniawo pomogło
gdyby to bylo faktycznie tak ,ze jak zgaga - to znaczy ze dziecku wlosy rosna to mój to chyba musialby sie urodzic owłosiony jak małpka .
a mnie się czasem zgaga zdarzy, ale córa pewnie łysa będzie po mamusi

bo i ja i siostra szopy na głowach raczej nie miałyśmy
onesmile, współczuję!!! robota na darmo, a jeszcze taką samą od początku musisz odwalić - oby teraz było warto i materiał podatnym sie okazał


nie , no bez jaj! Ja tam nie mam dylematu czy wierzyc w to co widac czyli usg czy jakies zapiski niewiadomo przez kogo wymyslone.
u mnie z tym chińskim kalendarzem też wychodzi odwrotnie...
margerita - z takimi najgorzej, bo wypadalo by ich walnac, bo zaden inny argument nie przemowi, a przeciez jednak bic sie nie bedziesz. wspolczuje chama
faktycznie jestescie niesamowicie plodne, od 18 naskrobalyscie chyba z 5 stron, a jak nadrabialam zaleglosci to mi przyszlo chyba z 10 maili z powiadomieniem o nowych postach.

wstretne plotkary!
margerita - no faktycznie sytuacja nie do pozazdroszczenia... pewnie tak samo bym zareagowała... na takie mendy Dziulki naszej by trza było;-)
kahaaa, oświeć mnie, please - o co kaman z tymi mailami zawiadowczymi
wiesz co? u mnie by to nie przeszlo...mam zbyt mocno niewyparzony pysk i po takim tekscie jak ten facet to dostalby ode mnei w morde az by zjechal na glebe (a ja taki lubie ciosy walic

) innym razem trafilam na mlodych tzn mieli kolo 30stki i mieli wielkie ale zebym przeszla przed nimi i zaczeli mnie obrazac ze slonica sie wpycha, wiec sie odwrocilam i sie wydarlam na pol sklepu " uwazaj lajzo zeby slonica ci nie przypier.... w ryj bo ochrona bedzie cie skrobac z posadzki!!!"bez slowa mnie puscili i juz sie nie odezwali slowem
zazdraszczam charakterka

z tym że u nas w Polsce chronieni są atakujący a nie atakowani i faktycznie mozna później "być wygranym bo sie odpyskowało, ale z mandatem"...
kurcze jak mloda mi sie rozciagnela w brzuchu to az jeknelam w glos.... z prawej strony u gory i z lewej na dole rownoczesnie az mnie zgielo....tak sie jakby wypiela albo cos... kurcze zeby obrocila sie leptynka w dol to bede ja kochac jak nei wiem

))
ehhh, moja tak sie wypina już od jakichś dwóch tygodni - rozciąga mamusi brzuszek i chyba wytrzymałość sprawdza

a co do obracania - moja poinformowana została, ze jak w końcu usiadzie dooopą w dół jak przystało na Ziemię, planetę z grawitacją - to mamusia na lody zabierze;-)
a ja dopiero teraz tu zjrzalam i przeczytalam wszystkie zalegle strony dzis od 4 rano ni z tego ni z owego dostalam biegunke.....najlepsze jest to ze nawet nie wiem co moge na to zazywac bo chyba nic...
antenka, ja tak mam ALWAYS, więc konsultowałam to z ginką i stwierdziła, ze wszelkie środki na loperamidzie można, bo toto działa miejscowo, więc nie wpływa na dziecia. no i ja stoperan jakby co biorę
mój małż dostał mandat 20zł za używanie wulgaryzmów w miejscu publicznym a oni za to co mi powiedzieli to tylko pouczenie ... ............. no i jak ??
o o o i to jest właśnie POLSKA
No moja druga połowa stwierdziła ze one sa seksowniejsze od tych satynowych i bardziej one go podniecaja. Normalnie mnie tym zabił.
A co do poranka to całkiem smacznie dzisiaj spałam tylko z jedna wycieczka do wc i nagle o 8 obudził mnie kurier z posciela, Ach droga ale cudowna. NAjładniejszy chyba jest rozek. Jak zobacze moja corke w tym rozku to ja zjem. Dodatkowo posciel jest biało ciemny bez a ona patrzac po rodzinie meza bedzie miała włosy juz od urodzenia i napewno czarne po tacie. mnia mniam bede miała niezły obiadek
co do koszulek bawełna vs satyna- mój zawsze twierdził, ze woli takie słodkie bawełniane, ale satynką też czasem nie pogardził;-) a teraz to ja juz nie wiem co on woli i mało mnie to interesuje...
dawidowe, jak mozesz to przypomnij jaką pościel wybrałaś:-)jakiś link wrzuć czy cuś, ok?:-)
A ty
Idunia uważaj na siebie. Wygląda na to,że złapałaś
depresję przedporodową. Może rzeczywiście warto porozmawiać o tym z kimś... Trzymam mocno kciuki z ciebie. Wiem,że po urodzeniu będzie tylko lepiej

.
emiś, no nie zazdroszczę starcia z mężem...im czasem coś wytłumaczyć...to już lepiej nieraz odpuścić sobie... a co do depresji... heh, możliwe... ale dam sobie radę. sama. już nieraz w życiu musiałam radzić sobie bez wsparcia ze strony rodziny i żyję... a co do reszty rodziny, to ostatnio sie jeszcze z mamą pokłóciłam, bo według niej ja za bardzo przeżywam tą ciażę (śmiałam się jak to młoda wypycha mi się nad żebrami, a nie pod), że ona to tak wszystko naturalnie brała (że ja niby nie), a babcia (jej mama) to w ogóle nic nie wiedziała, kiedy ją kopnęłam czy cuś... ehhhhhhhh... brak słów... jasne, dobre tradycje trza kontynuować... i to chyba najlepiej obrazuje jak kochanym i rozumianym można się czuć w mojej rodzince... qrczę, jesteście mi bliższe niż rodzona rodzina...